72 obserwujących
1264 notki
1071k odsłon
462 odsłony

"Truposze nie umierają"... i przez łeb takiego

Wykop Skomentuj6

"Truposze nie umierają", pod takim tytułem został podany temat zombies w filmie Jima Jarmuscha /reżyseria, scenariusz, muzyka/.

A rozwijało się to w prowincjonalnym amerykańskim maisteczku, gdzie kumaty kumatego raczej nie gonił. Jeden tam był nawet leśny, pustelnik Bob /Tom Waits/, u którego - w krzakach - zawitali dwaj policjanci, Cliff Robertson /Bill Murray/ i Ronnie Peterson /Adam Driver/, szukając zaginionego kurczaka jednego z sąsiadów, jednak Bob im zwiał.

W miasteczku wiele się nie działo, aż do dnia, kiedy słońce przestało zachodzić, ale wszyscy, w tym farmer Miller /Steve Buscemi/ czy Hank Thompson /Danny Glover/, zachodzili w głowę, co się dzieje.

No i stało się, do jedynego lokalu gastronomicznego zawitała para zombies, czyli zombie-Iggy Pop z koleżanką i zagryźli dwie panie z obsługi, następnie wypili masę kawy i jeszcze... dwa dzbanki z nią wynieśli.

A na posterunku policji obudził się - niby -  trup kobiety-pijaczki, która wołała Chardonnay, Chardonnay... Policjantka Mindy /Chloe Sevigny/ była przerażona. Natomiast właścicielka zakładu pogrzebowego, Zelda Winston /Tilda Swinton/ była rozbawiona, ale ona ponoć pochodziła ze Szkocji...

Jednak, gdy nastąpiło pospolite ruszenie zombies, wiadomo było, że.... to się na pewno dobrze nie skończy...

Czyli widać, że trzeba być czujnym, bo trupy, gdy jednak wstają, to ruszają na żywych i po "zabawki", które lubili za życia: ciuchy, sprzęty, kawę, winko itd. No i gdy, wybrzmiewa piosenka "The Dead Don't Die", w wykonaniu Sturgilla Simpsona, to znak, że idą, więc wtedy trzeba... walić przez łeb, aż popiół pójdzie.



Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura