O tym śmiesznym Pucharze Wielkich Mistrzów w Japonii myślę. Czemu to ma służyć? Jadą chłopaki na drugą stronę świata bez celu, rozgrywki ligowe są rozbite, szkoleniowo to taki wyjazd zupełnie na wuj, bo z nikim wartościowym, nie licząc Brazylii, spotkać się nie idzie a od byle kogo (co już dziś miało miejsce) zebrać można.
Że niby jakaś kasa? A jaka? Jak przegramy z Brazylią (a po porażce z Japonią to nawet nie wiem czy musimy jeszcze coś przegrać żeby tak było) to John Terry w tydzień więcej zarabia. Więc o co chodzi? Wakacje za zdobycie mistrzostwa Europy? Nie rozumiem. Takiemu, przykładowo, Kurkowi to chyba tego typu wyjazdy, co 5 minut na drugi koniec świata, formy w górę nie windują. Raczej odwrotnie będzie.
Jak napisałaby niegdysiejsza gwiazda Onet-u, Jasiu Śmietana, cyt.:“BEZ SĘSU”. Howgh!


Komentarze
Pokaż komentarze (7)