HareM HareM
37
BLOG

Piłka jest okrutna to i Perez może być

HareM HareM Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Celowo czy niecelowo, ale wypuszczono z Estadio Santiago Bernabeu wiadomość, że słynny maczo i prezes Realu, Florencjusz Perez, zamierza pozbyć się z drużyny legendy klubu Raula Gonzaleza.
Po pierwsze nie wiadomo czy to jest prawda. Perez ma kupę pomysłów na sekundę. Większość takich sobie. Ten nie wiem czy jest dobry. Z marketingowego punktu widzenia przynajmniej. Jedno jest pewne. Co Perez nie zrobi w sprawie Raula, może mieć ciepło.
Są dwa aspekty sprawy. Forma Raula to raz. Zasługi Raula to dwa.
Tych ostatnich ma Hiszpan bez liku. Nie tylko dla Królewskich, zresztą. Ale zacznijmy od nich. Jest najlepszym strzelcem w historii klubu, dla którego strzelił, łącznie we wszystkich rozegranych meczach, 318 bramek. W tym w lidze 226, a w rozgrywkach międzynarodowych 66. Jest też tym graczem Realu, który w jego barwach rozegrał najwięcej spotkań, bo 718. To są dane na 7-go listopada. Nie wiem czy się coś nie zmieniło. Ma w kolekcji 6 tytułów mistrza kraju, 3 razy triumfował z Realem w LM, 2 razy w Pucharze Interkontynentalnym i raz w Super-Pucharze UEFA.
Raul strzelił też najwięcej goli w historii hiszpańskiej reprezentacji. W latach 1996-2006 trafił do siatki przeciwników aż 44 razy. O tym ile radości dostarczył kibicom tego klubu i Hiszpanii w ogóle pisać nie będę, bo nie da się tego chyba policzyć. Pewnie porównywalnie z Di Stefano.
No i druga strona medalu. Aktualna dyspozycja PRAWDZIWEGO SNAJPERA (a nie tak  jak czytam jakiegoś kabotyna, że cyt. „polski snajper znów strzela” – i tekst o tym, że Abbott w jakiejś IV lidze angielskiej czy walijskiej czwartą bramkę „już w tym sezonie strzelił”). No bo chyba faktycznie od pewnego czasu blokuje chłop miejsce innym w składzie. Mimo, że nawet czasem strzeli gola. Inni w tym czasie by tych trafień po prostu mieli na koncie więcej i pożytku by z ich gry też więcej było.
I Perez ma orzech do zgryzienia. Poprzedni prezes też miał. Co jest ważniejsze? Trzymać w klubie nie chcącą odejść w glorii i chwale (nadwątlonych ostatnimi sezonami, ale zawsze) legendę czy się jej pozbyć. Eufemistycznie pisząc ją pożegnać. No bo jak zostanie w zespole to grać, przynajmniej od czasu do czasu, jako żywa legenda, musi. A jeśli tak, to pozostałych 10-ciu musi robić za 11-tu, co ma zawsze wpływ na jakość gry. Tym bardziej, że część z tych 10-ciu też nie gra jak na Real przystało. Ale jak go sprzeda bez jego woli to kibice mu nie podarują. To nie jest Morientes. A propos jeża, to sprzedaż Morientesa to błąd porównywalny, uważam, z pozbyciem się Makelele.
Bardzo jestem ciekaw czy puszczona w eter plota się spełni. Osobiście sugerowałbym Raulowi, żeby nie czekając na Pereza, wykonał samodzielny ruch. Powinien albo zakończyć karierę albo zmienić klub. I najlepiej z niższej półki. Tam zawsze będzie mógł jeszcze przez chwilę grać pierwsze skrzypce. I odejść w chwale.
 

HareM
O mnie HareM

jakem głodny tom zły, jakem syty to umiem być niezły

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości