HareM HareM
23
BLOG

No to dzisiaj Polacy poszaleli

HareM HareM Rozmaitości Obserwuj notkę 7

Mieliśmy już tej zimy pucharowe zwycięstwo Justyny Kowalczyk. Kiedy indziej stanął na podium Adam Małysz. Potem, wraz z kolegami, dostali się we czwórkę do czołowej 30-tki zawodów. Jeszcze innym razem w tle pojawił się Tomasz Sikora. Ale żeby o tylu Polakach było słychać, i to tak głośno, w jeden zimowy dzień naraz to ja nie pamiętam. Nie tylko w tym roku.
Na kilkanaście tygodni przed igrzyskami jest to chyba dobry omen. Nasza mistrzyni, jak się zdaje, już chyba osiągnęła stan zen i o nią się już martwić nie trzeba. Na igrzyskach będzie wyjątkowo mocna. Ja tylko nie wiem co tam się biega klasykiem, a co łyżwą. Bo jak większość klasykiem to powracającej z Vancouver Kowalczyk trzeba będzie wynająć jakieś zwierzę juczne. Do noszenia medali, oczywiście.
Mnie dzisiaj zaimponował Sikora. Odrobił 27 miejsc straty. Tyle, że nie startował 28-my, tylko 43-ci. Więc ta moja radość jakby mniejsza.
Zastanawiam się, czy dzisiejsza wygrana Grzegorza Miętusa w Estonii w Pucharze Kontynentalnym nie powinna czasem powodować jego automatycznego startu w Turnieju 4 Skoczni. Tyle, ze na skutek piramidalnych błędów, nazwijmy je, personalno-taktycznych trenera Kruczka oraz autentycznego pecha, Polacy stracili, mimo świetnej postawy w dzisiejszym konkursie, dwa miejsca startowe w tych rozgrywkach. Zamiast 6-ciu, jak do tej pory skoczków, od następnego konkursu Polska będzie mogła wystawić tylko 4 zawodników. Szczegóły tyczące tej sprawy można przeczytać tutaj.
Znów z bardzo dobrej strony pokazali się młodzi polscy skoczkowie w PŚ. Do niezłej dyspozycji Stocha czy Krzysztofa Miętusa zdążyliśmy się przyzwyczaić. Dzisiaj świetnie zaprezentował się Stefan Hula. Tylko prawdziwy pech (nie opuszczał go, tak a propos, przez wszystkie trzy konkursy PŚ w Engelbergu) w postaci odwołania prawie ukończonej II serii konkursu, pozbawił go wysokiej pozycji w zawodach.
Jedyne dzisiejsze zmartwienie to nie najlepsza forma naszego najlepszego skoczka. Niby był ósmy, fakt. Ale swoją pozycję bardziej zawdzięcza sprzyjającemu mu wyjątkowo wiatrowi niż faktycznie pokazanym dzisiaj umiejętnościom. Zobaczymy jak to będzie dalej. Jest co poprawiać.
Igrzyska coraz bliżej. Zbliżają się szybkim krokiem. Emocje rosną. Jak patrzę na dzisiejsze wyniki Polaków to apetyt też. Przynajmniej mi.
 

HareM
O mnie HareM

jakem głodny tom zły, jakem syty to umiem być niezły

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości