92 obserwujących
693 notki
1062k odsłony
  1530   0

Prywatna Kolonizacja Marsa

Na świecie obecnie sa 4 główne Agencje Kosmiczne- NASA, ESA, Roskosmos i Chińska. Żadna z nich nie ma technologii, pomysłu a nawet dostatecznych funduszy, aby wysłać choć jednego człowieka na Marsa. O ile projekty powrotu na Księżyc są intensywnie  prowadzone, nie istnieje wiarygodny, wsparty wiedzą techniczną projekt marsjański.  Co więcej, nawet gdyby wszystkie te Agencje połączyły siły i zasoby, nadal nic by się nie zmieniło.  No nie potrafią tego zrobić i długo jeszcze nie będą potrafili ! a przypominam, że razem zatrudniają setki tys. pracowników, mają wsparcie w dziesiątkach wielkich koncernów technologicznych no i wydają rocznie wiele dziesiątków mld $.

Tymczasem ostatnio głos zabrał Elon Musk ( przy okazji nadania mu kolejnej nagrody , tym razem w Niemczech )i oznajmił, iż na podstawie przebiegu budowy i testowania swojego przełomowego statku kosmicznego Starship jest prawie pewny, że  pierwszy załogowy lot na Marsa SpaceX dokona w 2026 r.  A wcześniej w 2024 r. wyśle bezzałogowe Starshipy z niezbędnym dla budowy stałej bazy wyposażeniem. Inaczej mówiąc,  JEDEN człowiek chce dokonać tego, czego nie potrafi cała reszta świata razem wzięta !

Dlaczego jeden człowiek ? SpaceX jest jego prywatną firmą, którą założył sam i bierze za nią pełną odpowiedzialność. Również sam zabezpiecza jej finansowanie, korzystając z inwestorów prywatnych i zleceń na usługi dla NASA i innych użytkowników lotów kosmicznych. Przy czym  tempo rozwoju SpaceX jest absolutnie bezprecedensowe i cały czas przyspiesza  ( o czym zresztą szeroko pisałem ), co w dużej mierze uwiarygadnia jego słowa. W każdym razie SpaceX buduje statek kosmiczny, który na pewno potrafi dolecieć na Marsa i na nim wylądować, ponieważ od lat proces lądowania rakiet po zakończonym locie firma trenuje, jak nikt inny na świecie.

Tyle tylko, że sam Lot jest tylko wstępem do dalszej eksploatacji Marsa,  już pierwsza Wyprawa będzie miała za zadanie budowę stałej Bazy, w której zamieszka większość jej uczestników  ( w sumie ma ich być 12 ). Następne loty zarówno załogowe jak i zaopatrzeniowe będą dalej rozbudowywały Bazę do statusu Miasta z tysiącami mieszkańców, którzy mają zostać na stałe na Marsie,  tworząc pierwszą Ludzką Kolonię POZA Ziemią w dziejach Ludzkości.  Przyznaję, że już to brzmi jak jakaś SF, tymczasem to dopiero początek zamysłów Muska. 

W planach jest założenie marsjańskiej wersji Starlinka, zapewniającej stałą łączność na całej planecie, połączonej bezpośrednio z ziemskim Starlinkiem, co jest zresztą całkowicie wykonalne. Oczywiście w bezpośredniej międzyplanetarnej łączności będą występować wielominutowe przerwy spowodowane małą szybkością światła, ale tutaj z reklamacjami proponuję zwrócić się do Einsteina :-) To jednak tylko jeden z mniej ważnych aspektów w planach Muska.

Od początku nad całym projektem wisiał jak miecz Damoklesa jeden problem - jak Kolonia ma chociaż zwracać koszty wyłożone na jej budowę, a chyba jasne jest, że muszą być gigantyczne, przy czym cały czas rosnące. Wszyscy, w tym i ja tylko drapali się po głowie. Przecież nawet, gdyby z Marsa wozić na Ziemię nawet samo złoto, to też by to się nie opłaciło przy takich odległościach ! Wygląda jednak na to, że i ten kłopot Musk chce rozwiązać. Po prostu chce zaprosić do osiedlenia na Marsie jak najwięcej utalentowanych ludzi, zapewnić im tam maksymalnie korzystne warunki do pracy i  sprzedawać na Ziemię owoce ich nieskrępowanej żadnymi biurokratycznymi blokadami działalności.  Na przykład może to być konstrukcja oprogramowania, tworzenia super SI, badań biologicznych ,genetycznych itd. Przy czym możliwości rozwoju raczej nie mają sufitu...

Aby żadni biurokraci mu nie bruździli, już teraz twardo zapowiedział, że  Kolonia na Marsie nie będzie podlegać ziemskim rządom, tylko własnym, wypracowanym na miejscu prawom. Jest więc dość oczywiste, że jakby przy okazji chce stworzyć nowy model społeczeństwa, pozbawiony starych złogów utrudniających swobodny rozwój jego potencjału w dotychczasowych warunkach ( co zresztą stale obserwujemy w codziennym życiu i pracy ). Ot, taka drobnostka :-) Dodam, że jego ambicje twórcze w dziedzinie społecznej już sie ujawniły, gdy dla swoich synów założył specjalną szkołę, mocno zreformowaną, skierowaną na całościowy rozwój swoich uczniów.

Zdaję sobie sprawę, że w tym miejscu sporo czytelników zaproponuje mi, abym szybko zmienił skład tego, co palę :-), w końcu piszę o  prywatnej, wielkiej , samodzielnej Kolonii na Marsie  połączonej z przebudową tamtejszego  społeczeństwa, gdy największe mocarstwa na globie nie wiedzą nawet, jak sie zabrać do pojedynczego , rozpoznawczego Lotu. Tyle, że jak łatwo zauważyć, Elon Musk ma zwyczaj realizować wszystkie swoje swoje projekty po kolei i to z zadziwiającym uporem i skutecznością. Oczywiście te wszystkie plany rozłożą się na całe dekady, będzie masa kłopotów, opóźnień, na pewno katastrof, jak zawsze w tak nowych działaniach, ale kurs już wytyczono i to w sposób, jakiego żaden z pisarzy SF nie przeczuł. Chciałbym tylko zobaczyć jak najwięcej z tej SF w Realu, może jeszcze zdążę...

Lubię to! Skomentuj111 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie