103 obserwujących
759 notek
1206k odsłon
  1222   6

Wojna i pokój czyli zmiana paradygmatu

Od 30 lat na Zachodzie panował względem stosunków z Rosją paradygmat pokojowy, który można streścić przysłowiem - żyj i daj żyć innym (Rosjanom). Po przegraniu Zimnej Wojny przez Bolszewickie Imperium i jego rozpadzie sama  Rosja przestała być postrzegana jako zagrożenie,  tym bardziej że bardzo dla wszystkich wygodnie  wpisała się w podział zadań, stając się wielką stacją paliw dla uprzemysłowionego świata.

Osiągnięto nawet znacznie wyższy poziom koegzystencji, gdy ogromne sumy uzyskane za sprzedaż paliw rządząca Rosją Elita inwestowała z powrotem na Zachodzie,  wykupując akcje na giełdach, pałacyki, apartamenty, budując luksusowe jachty czy instalując swoje rodziny. W sumie przez te lata z Rosji wyciekły tysiące mld $, które zamiast napędzać jej gospodarkę, zasiliły Zachód. To był czas doskonałych interesów i kto żyw chciał coś dla siebie uszczknąć. Przodowali w tym Niemcy, ale i pozostałe państwa Europy nie chciały zostać w tyle.

Nawet coraz głośniejsze pomruki neoimperialne z Kremla specjalnie nikogo na Zachodzie nie przejęły, ponieważ Rosja Putina przy oficjalnej propagandzie odzyskiwania Imperium faktycznie wcale nie zachowywała się, jakby na serio brała własne deklaracje. Mówiąc w skrócie, albo buduje się prawdziwą flotę wojenną, albo super jachty większe i droższe od  krążowników flagowych. Nikt jakoś nie wpadł na to, że Rosjanie mogą być aż tak głupi, aby jednocześnie masowo rozkradać własne państwo i mobilizować je do poważnej wojny. Dlatego przymykano oczy na przekupywanie polityków, coraz bardziej bezczelną propagandę w RT czy agresje wobec sąsiadów, nienależących do NATO czy Unii. Ot, karano Putina wykluczeniem towarzyskim czy sankcjami, aby pokazać mu swoje miejsce w szeregu.

Nie da się ukryć, że była to bardzo głupia polityka, skutkująca bardzo niebezpiecznym uzależnieniem sie od dostaw paliw, czego sztandarowym przykładem stały się NS I i II. Nic więc dziwnego, że kraje Zachodu znajdujące w bezpośredniej bliskości Rosji, jak Polska bezskutecznie ostrzegały przed jej agresją, zaś faktyczna bezkarność  zachęcała Czekistów na Kremlu do dalszej eskalacji działań. Z drugiej strony całkowicie zmylono kremlowskich decydentów, którzy uwierzyli, że ta zachodnia abnegacja będzie tak już na stałe i  można spokojnie zlekceważyć Zachód.  Uderzyli więc otwarcie na Ukrainę, śmiejąc się w nos jego politykom oraz  opinii publicznej no i nagle zderzyli się czołowo ze ścianą.

Nastąpiła gwałtowna zmiana paradygmatu traktowania Rosji przez Decydentów na Zachodzie, a szczególnie Anglosasów z pokojowego na WOJENNY. Oczywiście analitycy, a potem historycy napiszą masę książek o tym momencie dziejów, kończącym długi pokój po upadku sowieckiego Imperium, jednak podstawową przyczynę tak gwałtownej zmiany można podać już teraz. Po prostu Rosja dokonując otwartej zbrojnej agresji na Ukrainę  uderzyła w podstawowe strategiczne interesy Ameryki, zaangażowanej w kolejną walkę o globalną dominację,  tym razem z Chinami. Brak zdecydowanej odpowiedzi na tę prowokację oznaczałby  utratę wszelkiej reputacji dotychczasowego Hegemona  i początek jego degradacji na rzecz Chin sprzymierzonych z Rosją. A przy okazji koniec politycznego znaczenia rządzącej w USA Ekipy Demokratów Bidena, których dosłownie zmiótłby kolejny skandal, wielokrotnie gorszy od wpadki przy ewakuacji Afganistanu.

Rządzący Ameryką Demokraci poszli więc na Wojnę z Rosją i jedyną możliwą opcją jest jej WYGRANIE !  Żadne ustępstwa czy remis nie wchodzą w grę z samej zasady, podobnie jak to było podczas poprzednich wojen o Hegemonię w XX w. Dlatego też ostrzeżeni przez wywiad wcześniej zapewnili sobie sojusz z Republikanami, następnie z Anglosasami, potem z krajami frontowymi, szczególnie z Polską, a w sumie z 40 państwami Zachodu, mającymi wspólnie 3/4 globalnego PKB. Wczoraj mogliśmy obserwować Naradę Wojenną tego anty rosyjskiego Sojuszu w Rammstein, dotyczącą zaopatrzenia Ukrainy w broń i sprzęt wystarczające dla pokonania Rosji na placu boju. Co przy przewadze produkcyjnej rzędu 30 : 1 raczej nie będzie trudne, to już tylko kwestia czasu i rozkręcenia produkcji zbrojeniowej w odpowiedniej ilości.

Wojna Zachodu kierowanego przez Anglosasów z Rosją ma trzy zasadnicze fronty. W tym tekście tylko je zaznaczę, a dokładniej omówię w następnych, ponieważ jest to bardzo obszerny i ważny zakres działań. Pierwszym z frontów jest polityczny, mający dwa równie ważne działy. Jednym jest utrzymanie wewnętrznej spójności przez Koalicję złożoną z tylu rozmaitych państw o własnych interesach, dla przykładu wystarczy wymienić Niemcy, drugim ofensywa dyplomatyczna w celu odcięcia Rosji od pomocy z zewnątrz, gdzie najważniejsza jest oczywiście postawa Chin.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka