BICO BICO
90
BLOG

JĘZYK MIŁOŚCI KOBIET TUSKA!

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

27 sierpnia

GORSZY OD STALINA

Ja powiem tak, na Białorusi takich rzeczy nie ma. Ja myślę, że gen. Kiszczak takich rzeczy nie robił, ja myślę, że nawet w stalinowskiej Rosji takich numerów [ jak to, co robił Mariusz Kamiński]nie nie robiono". 

Cytat znalazłam na Facebooku 2 kwietnia, ale ponieważ nie wydał mi się zbyt zabawny, spytałam Wacka Cholewińskiego, autora wpisu, czy to żart primaaprilisowy. "Niestety nie" - odpisał.

Cytat został zaczerpnięty z rozmowy radiowej Moniki Płatek z Moniką Olejnik i dotyczy wyroku wydanego kilka dni wcześniej na byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Został skazany [nieprawomocnym wyrokiem, co nie wszyscy piszą i mówią]na trzy lata więzienia i dziesięcioletni zakaz zajmowania stanowiska za "przekroczenie uprawnień" jako szef CBA.

Pani Płatek jest tym, co jak widać, zachwycona i formułuje w związku z tym zacytowaną wyżej porównawczo-historyczną opinię prawną na temat przestępstw popełnionych przez przez CBA i jej szefa w latach 2006-2009. Przy okazji wypowiada się [całkiem pochlebnie o Stalinie, Kiszczaku i Łukaszence. Być morze rzeczywiście nie przekraczali oni swoich uprawnień, ale problemem jest to, czy takie uprawnienia mieli. Nie powinniśmy też zbyt ostro oceniać Hitlera, póki nie sprawdzimy, czy miał właściwe uprawnienia.

Monika Olejnik to po prostu Monika Olejnik -jest nie tylko przewidywalna, ale i przeźroczysta. Ale kim jest pani Płatek, o której nigdy przedtem nie słyszałam: czy to "partyjna suczka", jak się mówiło w komunizmie? A może porzucona żona Kamińskiego? Młoda dziennikarka, która walczy z bardziej doświadczonymi koleżankami o tytuł Ryszarda Gontarza XXI wieku?

Otóż nie. Monika Płatek jest polską prawniczką , osobą publiczną, feministką i jak by tego było mało - profesorem prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Wedla Wikipedii koncentruje się na takich dziedzinach, jak prawo karne wykonawcze, prawa człowieka, w tym prawa kobiet, penitencjarystyka, kryminologia, wiktymologia, penologia, psychologia społeczna, gender studies, mediacja, sprawiedliwość naprawcza i socjologia prawa. Jest też założycielką i prezeską Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej. Była pełnomocnikiem rzecznika praw obywatelskich ds. praw ofiar przestępstw, a także ekspertką ds. prawnych komisji sejmowych, Open Society Institute i Rady Europy. Słowem, jej dotychczasowa kariera mogłaby być wstępem do takich stanowisk jak minister sprawiedliwości czy prezydent Polski. A włosy stają dęba na myśl, że jest, była i będzie wychowawczynią i nauczycielką kilku pokoleń prawników polskich, a zatem i europejskich.

Powyższy cytat zasługiwałby co najmniej na potępienie przez środowiska prawnicze, ale spodziewałabym się również protestu środowisk uniwersyteckich, ofiar komunizmu, obrońców praw człowieka na Białorusi. I może też wszystkich niezrzeszonych, których oburza ignorancja historyczna i stopień upolitycznienia środowisk prawniczych w Polsce. To znaczy spodziewałabym się tego w każdym normalnym kraju. Ale w Polsce? 

Obie panie Moniki mają nienaganną przeszłość, nie tylko nigdy nie były karane, ale nawet podejrzewane o zakłócenie spokoju publicznego w okresie dyscyplinowania narodu przez Kiszczaka. 

Mariusz Kamiński to zupełnie inny ptaszek. Wyrzucony z liceum, skazany na rok pobytu w zakładzie poprawczym 'stawiający czynny opór podczas demonstracji", "bezczeszczący pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej" i to wszystko zanim stał się pełnoletni. Młodzieniec o profilu przestępczym nie został jednak, jak by to było w złotych czasach stalinizmu, zrehabilitowany przez zakłady wychowawcze zarządzane przez GPU, lecz obdarowany przez Polskę Ludową wolnością, na którą jak widać, nie zasłużył. Już po 1989 roku był trzykrotnie wybierany do Sejmu i pełnił wiele funkcji państwowych i publicznych. Dziś jest wiceprezesem PiS. 

Kamiński zapowiedział złożenie apelacji [wypowiedź pani profesor Płatek może zaś być odczytana jako groźba pod adresem sądu apelacyjnego], a historia i prehistoria całej sprawy są tak pogmatwane i upolitycznione, że mona by, niezależnie od sympatii partyjnych, zadać pytanie, czy wyrok w sprawie wiceprezesa najsilniejszej partii opozycyjnej w Polsce musiał być wydany sześć tygodni przed wyborami. Zwłaszcza że sprawa ciągnie się od ponad pięciu lat. 

W USA w sprawach, w których istnieje podejrzenie, że motywy polityczne mogą odegrać jakąś rolę [niezależny] resort sprawiedliwości powołuje do prowadzenia sprawy specjalnego [niezależnego] prokuratora.

A sprawa wygląda jednak na polityczną, co widać między innymi po słowach przeciwników politycznych Kamińskiego

Irena Lasota 

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka