Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Wolność jest zdolnością do samodyscypliny. - Georges Clemenceau
61 obserwujących
302 notki
1522k odsłony
  2406   4

Zmarł Wiesław Gołas - aktor kompletny, dramatycznie komiczny

Rola w "Dzięciole", debiucie reżyserskim Jerzego Gruzy, została napisana specjalnie dla Wojciecha Gołasa. „Jerzy Gruza napisał o sobie samym i stwierdził, że to, co on przeżył w życiu, ja potrafię dobrze odtworzyć na ekranie” – wyznał w książce „Na Gołasa”.

W kabaretach, w których występował, królował dowcip purnonsensowy. Mówiąc o mistrzach humoru, Wiesław Gołas wymienia: Charliego Chaplina, Bustera Keatona, Jacques'a Tatiego i Louisa de Funesa.

Na pytanie - czy potrafi odnaleźć wśród młodszych aktorów następców Ireny Kwiatkowskiej, Bogumiła Kobieli, Wiesława Michnikowskiego, Jana Kobuszewskiego, Edwarda Dziewońskiego, czyli doskonałych aktorów komediowych i kabaretowych z Jego pokolenia, z którymi miał okazję występować – odpowiadał: „ - Trzeba mieć za sobą lata ciężkiej pracy. Czasami wydaje mi się jednak, że oni są czy już byli - niepowtarzalni.”

Wielokrotnie żartował z różnych osób, robił dowcipy kolegom z planu czy teatru - doskonale udając pijanego. Nieomal przyprawił w ten sposób o zawał serca Gustawa Holoubka, swojego ówczesnego pryncypała w Teatrze Dramatycznym…

------------------------------------------------------------

ZNAMIENNE WYPOWIEDZI WIESŁAWA GOŁASA:

„ Ja sam się sobie dziwię i zadaję sobie pytanie, dlaczego jestem komiczny. Życie miałem dosyć dramatyczne, wyłączając okres przedwojennego dzieciństwa, bo żyłem w kochającej się rodzinie i powodziło nam się dosyć dobrze. Prawdę mówiąc, więcej mam w sobie tragizmu niż komizmu, a raczej komizm tragiczny. Źródeł tego upatruję w okresie okupacji, kiedy siedziałem, jako 13–14 latek z Szarych Szeregów, trzy miesiące w więzieniu w Kielcach, na gestapo, gdzie trzykrotnie mnie badano i cudem się uratowałem.”

/ Źródło: „Trybuna”, 30 września 2005 /

„ Jan Świderski mnie nie lubił. Wspaniały aktor, ale bardzo zazdrosny o cudze powodzenie. W „Zemście” on grał Cześnika, a ja Papkina i jak tylko wyczuł, że ja mam większy aplauz publiczności niż on, to mnie tak walił na scenie w udo, że miałem jego dłoń odciśniętą. Poszedłem do Gustawa, który grał Rejenta, pokazałem, co mi Świderski zrobił, a on na to: „Oddaj mu”. Jakże – mówię – Papkin może oddać Cześnikowi?”. Ale znalazłem sposób i w pewnym momencie uchyliłem udo i rąbnął dłonią w kant kanapy, po czym szepnął mi: „Jeden zero, panie Wiesiu”. Ja w sobie zawiści nie mam, jest mi to z natury obce, choć zawód aktora jest niezwykle konkurencyjny.”

/ Źródło: „Trybuna”, 30 września 2005 /

„Jestem twardzielem. Płaczę tylko z radości.”

/ Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 29 lipca 2002 /

„Mówią często o mnie, że jestem optymistą, ale ja jestem pesymistą straszliwym. Myślę sobie tak: wolę się ucieszyć niż zmartwić. Wolę spodziewać się, że będzie źle, a potem się ucieszę, niż oczekiwać radości i się rozczarować. Najlepiej byłoby być jakby pośrodku, między optymizmem a pesymizmem, ale to jest szalenie trudne.”

/ Źródło: „Trybuna”, 30 września 2005 /

„ Nieraz więcej satysfakcji czerpałem z niewielkich epizodów, w których można naszkicować żywe i barwne postacie. Do takich zaliczam na przykład Franciszka w „Grze” (1968) Jerzego Kawalerowicza czy piekarza w „Dziurze w ziemi” (1970) Andrzeja Kondratiuka.

/ Źródło: „Film” 1974, nr 14 /

„Poza chamstwem bardzo nie lubię snobizmu, który panoszy się dziś jeszcze bardziej.”

/ Źródło: „Trybuna”, 30 września 2005 /

„W aktorstwie filmowym najważniejsze są cechy wizualne: dlatego staram się charakteryzować postać od tej strony. Szukam pewnych drobnych, codziennych gestów, umożliwiających wydobycie indywidualnych rysów danej postaci, a dopiero potem – psychologicznego uzasadnienia.”

/ Źródło: „Film” 1962, nr 20 /

„Wydaje mi się, że w zawodzie aktora jest coś z dziecięcej naiwności. Wierzymy w to, czego nie ma. Więcej – swoimi środkami, sugestią – musimy przekonać widzów, że to czego nie ma – istnieje.”

/ Źródło: „Film” 1967, nr 12 /

O WIESŁAWIE GOŁASIE:

(...) „…jeden z aktorów jest po prostu sensacyjny (nazywa się Wiesław Gołas) i umie wszystko: grać komedię – oczywiście, ale także śpiewać, tańczyć, grać pantomimę i pojedynkować się tak, jak nikt się na naszych scenach nie pojedynkuje…”

/ Źródło: prasa francuska, cyt. za: „Film” 1967, nr 12 /

„Kreowany na komika, jest w gruncie rzeczy o wiele głębszym aktorem niż wskazuje to, co dane mu było zagrać.”

/ Autor: Gustaw Holoubek, cyt. za: culture.pl /

„Najczęściej grywa ludzi prostych, zwyczajnych. Umie jednak z tych pozornie nieefektownych postaci wydobyć zaskakujące rysy, uderzyć w niespodziewane tony, szarość przełamać dodatkiem bardziej intensywnych barw. I nawet jeśli to figury na pierwszy rzut oka spod ciemnej gwiazdy, w ostatecznym rozrachunku wywołują uczucie zdecydowanie pozytywne.”

/ Autor: Maciej Maniewski, „Film” 2000, nr 05 /

„O możliwościach aktora świadczą wycyzelowane mikroformy kabaretowe.(...) Gołas tworzy postacie jakby od niechcenia, ale wiadomo, ile trudu kosztuje podobna lekkość.”

/ Autor: Elżbieta Smoleń-Wasilewska, „Film” 1975, nr 06 /

Marr jr 



Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura