Mirnal Mirnal
79
BLOG

„Arc de Trump” w Waszyngtonie - między pomnikami chwały i pychy

Mirnal Mirnal Rozmaitości Obserwuj notkę 2
W roku 2026, gdy Stany Zjednoczone świętują swoje 250-lecie, oczy świata zwrócone są na Waszyngton, ale nie tylko z powodu jubileuszu. Prezydent Donald Trump, skandalista w paru obszarach, wierny swojej dewizie „większe jest lepsze”, ogłosił plan, który wprawił w osłupienie architektów - chce przyćmić Paryż. W sercu amerykańskiej stolicy ma stanąć łuk tryumfalny, który według zapowiedzi prezydenta „zmiecie z powierzchni ziemi” swój pierwowzór znad Sekwany.


Donald Trump planuje przyćmić Paryż na 250-lecie USA. Czy 100 tysięcy ton kamienia wystarczy, by przykryć brak dyplomatycznej przyzwoitości i megalomanię prezydenta?

Kradzież symbolu czy hołd?

Francuzi są zdegustowani i trudno im się dziwić - Łuk Tryumfalny w Paryżu (Arc de Triomphe) to nie tylko atrakcja turystyczna. To ołtarz francuskiego patriotyzmu, upamiętniający tych, którzy walczyli i ginęli za Francję. Kiedy Trump ogłasza budowę „większej wersji”, Francuzi nie widzą w tym hołdu dla wspólnej historii – wszak to oni pomogli Amerykanom wywalczyć niepodległość i dali im Statuę Wolności. Widzą w tym architektoniczną podróbkę i brak przyzwoitości.

W roku 2026, gdy Ameryka hucznie świętuje swój jubileusz, na wokandę wraca temat, który rozpala emocje od Paryża po Waszyngton. Donald Trump, wierny zasadzie, że „większe jest lepsze”, forsuje budowę monumentalnego łuku triumfalnego (czy, jak woli tradycyjna polszczyzna – tryumfalnego). Prezydent ogłosił, że konstrukcja ma być „znacznie lepsza” niż ta francuska.

Paryska lekcja historii: nie jeden, a dwa łuki

Zanim zaczniemy licytować się na metry, warto przypomnieć, że Napoleon Bonaparte – na którym Trump zdaje się wzorować w kwestiach architektonicznych – zostawił Paryżowi dwa różne obiekty:

– Arc de Triomphe du Carrousel (1808): mniejszy, stojący przy Luwrze, zwieńczony kwadrygą (to klasyczna kopia rzymskich łuków, którą ukończono stosunkowo szybko)

oraz

– Arc de Triomphe de l'Étoile (1836): ten gigantyczny kolos na Placu Charles'a de Gaulle'a, o którym myślimy najczęściej. Budowano go 30 lat, ma wysokość 50 metrów i upamiętnia armię francuską oraz bezimiennych bohaterów.

Donald Trump celuje w ten drugi. Nie planuje jednak wiernej kopii - „Independence Arch” (jak roboczo nazywa się projekt) ma być nową interpretacją z amerykańskimi orłami, płaskorzeźbami przedstawiającymi ojców założycieli i – co najbardziej kontrowersyjne – złotą statuą Lady Liberty na szczycie, która bardziej przypomina rzymską boginię zwycięstwa, niż nowojorski prezent od Francuzów.

100 tysięcy ton ambicji

Dane inżynieryjne zaskakują. Paryski oryginał to około 35 500 m³ litego kamienia, co przekłada się na masę ok. 96 000 ton. Trump chce łuku „większego pod każdym względem”, co oznacza konstrukcję znacznie przekraczającą 100 000 ton, gdyby była także z kamienia.

W 1836 roku Francuzi zamknęli budowę kwotą 9,3 miliona franków. Choć przelicznik inflacyjny sugeruje, że dziś to „zaledwie” 75 mln dolarów (równowartość 750 luksusowych samochodów), jest to rachunek złudny. W XIX wieku praca rzeźbiarzy była ekstremalnie tania. Dziś, przy amerykańskich stawkach, kosztach transportu kruszcu i rygorach BHP, budowa w Waszyngtonie pochłonie od 300 mln do nawet miliarda dolarów, zatem za tę kwotę można by kupić od 3 000 do 10 000 luksusowych aut, co jednak dla tak bogatego państwa pewnie niewiele znaczy.

Chwała armii czy chwała lidera?

Największy zgrzyt dotyczy jednak przyzwoitości. Łuk w Paryżu to sacrum – miejsce spoczynku Nieznanego Żołnierza, symbol chwały francuskiego oręża i pamięci o poległych za ojczyznę. Ponadto Statua Wolności była darem narodu francuskiego dla narodu amerykańskiego, upamiętniającym wspólną walkę z Brytyjczykami i przyjaźń po między narodami.

Trump przejmuje tę formę estetyczną, ale nadaje jej inny sens. Gdy w grudniu 2025 r. zapytano go, kogo ma upamiętniać ten łuk, odpowiedział krótko: „Mnie i to, co zrobiliśmy”. Zamiast narodowego monumentu, Ameryka może otrzymać „Łuk Trumpa” – osobisty pomnik władzy postawiony na osi National Mall, w miejscu, które dotąd należało do historii, a nie do bieżącej polityki.

Walka z estetyką i prawem

Administracja Trumpa, aby przeforsować projekt, zdążyła już wymienić skład federalnej Komisji Sztuk Pięknych (CFA), która blokowała projekt ze względów estetycznych. Krytycy alarmują - tak gigantyczna bryła nie tylko zniszczy panoramę, ale i naruszy kruchą równowagę estetyczną stolicy, czyli historyczną oś National Mall i zasłoni widok na Pomnik Lincolna.

Czy można opatentować łuk? Nie. Prawo autorskie wygasło dawno temu. Ale istnieje coś takiego jak prawo do dobrego smaku i szacunek dla tradycji sojuszników. Budowanie „Arc de Trump” w cieniu narastającego konfliktu z Europą jest sygnałem jasnym - USA pod tym przywództwem nie chce już być częścią zachodniej wspólnoty kultury, chce ją po prostu kupić, powiększyć i postawić w swoim ogródku.

Francuzi zaś patrzą na to z mieszanką politowania i ironii, wiedząc, że nawet najdroższa podróbka nie kupi historii, którą ma europejski oryginał.

Kto zapłaci?

Trump ogłosił, że budowa łuku zostanie sfinansowana z nadwyżki zebranych środków na inny jego projekt - gigantyczną salę balową w Białym Domu. Sam prezydent podobno ma zamiar potrząsnąć własną kabzą (22 milionów dolarów z ugody, jaką YouTube jemu zapłaciła) i liczy na gigantów technologiczni (Apple, Google, Meta, Microsoft), firmy z branży obronnej (Lockheed Martin, Palantir) oraz miliarderów ze świata kryptowalut (bracia Winklevoss). To sytuacja bez precedensu - prezydent buduje narodowy monument za pieniądze od korporacji, które mają interesy w jego administracji, co już teraz budzi ogromne zastrzeżenia etyczne i prawne.

Pytanie do czytelników: czy monumentalizm musi iść w parze z kiczem i megalomanią, czy może jednak Ameryka zasługuje na własny, oryginalny symbol zamiast „większej wersji” czegoś, co już istnieje?


Mirnal
O mnie Mirnal

Życzliwy wobec ludzi życzliwych, krytyczny wobec wielu zjawisk.*************************** Kind to kind people, critical of many phenomena.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości