"Najpierw zniszczenia lewego skrzydła przez eksplozję, a ostatecznie nad samym lotniskiem wybuch, który zniszczył cały samolot i zabił wszystkich, którzy nim podróżowali" powiedział przewodniczący podkomisji badającej zamach smoleński.
Na lotnisku delegacji oczekiwało wielu przedstawicieli Polski więc nie dosyć, że powinni ten wybuch widzieć nad własnymi głowami, ewentualnie doznać jakichś obrażeń to jeszcze powinni zgromadzić sporo relikwii w postaci szczątków ofiar i one powinny znaleźć się w obrocie handlowym jako ochrona przed spadającymi w czasach zarazy samolotami.
Było poważnie i smutno a zrobiło się śmiesznie.



Komentarze
Pokaż komentarze (40)