Pisze Thomas Earthy - o ile pamiętam angielski - po polsku to byłoby Tomasz Ziemski alias bbudowniczy:
"Tej niewiedzy (z fizyki) jest więcej :
2. Ciąg silników Tu154M, który nie jest w stanie wyrządzić jakichkolwiek szkód w roślinności (Manek)
4. Twierdzenia bardzo byłych fizyków, że dźwigary samolotu to "blaszki"
Z racji podkomisiowania przez Ziemskiego warto jego dzieło skomentować. Po pierwsze ma swoją rację bowiem ani ja, ani studiujacy parę lat po mnie Paweł Artymiwicz - obecnie pełny profesor jednego z najlepszych uniwersytetow na świecie, z fizyką uprawianą przez członków podkomisji Macierewicza a więc na poważnie nigdy się nie zetknęliśmy, natomiast z taką zetknęliśmy się w kreskówkach dla dzieci.
Ale ad rem:
1. Nie przez samolot tylko przez dach tylnego fragmetu kadłuba zrobiony z błach grubosci ponizej 1,5 mm, który dzieki oszukańczej selekcji zdjęć przez zapewne Tomasza Ziemskiego bo Marek Dąbrowki nie przyznał się, że to on stał się dla Szuladzińskiego dowodem na wybuch. Gdyby Szuladzińskiemu posłano zdjęcia tego fragmentyu od strony, z której widać że równocześnie wykosił drzewo, to moim zdaniem by nie odleciał, ponieważ u niego da się zauważyć ślady uczciwości. Na marginesie - Marka Dąbrowskiego też już nie widać wśród podkomisiów. Z całego wątku pozostaje ewolucja pogladów podkomisów, bo poprzednio na środku zagłębienia wyrytego przez fargment kadłuba - czyli jednego z licznych "brakujących kraterów" - miał być pień jarząbka wątłego a teraz wierzby białej.
2 Zależy jak długo ten ciąg działa. Gdby tupolewa z włączonymi silnikami zaparkować na działce Bodina to zapewne pozostawił by jakieś ślady. W przypadku kiedy tylko przeleciał, problem byłby do rozstrzygnięcia, gdyby podkomisja nie przerobiła drugiegu tupolewa na wrak.
3. Grzegorz Szuladziński wyliczył przy pomocy tego samego programu którym posługuje się Binienda, że do wybuchowego otwarcia fragmentu kadłuba o długosci dwóch rzędów foteli potrzeba 8 kg TNT. Na cały samolot wychodzi około 60 kg TNT rozłożonego równomiernie na podłodze a więc nie ma mowy o żadnych tonach tylko o 0,6 kg TNT do wniesienia na pokład przez każdego z poległych. A heksogenu we wnętrzu slotu jest pewnie tyle, ile podkomisja znalazła rejestratorów K3-63 na wrakowisku.
4. Blacha grubści około 3 mm to nie "BLASZKA" jeżeli chodzi na przykład o zastosowanie do wyrobu garnków ale w konfrontacji z pniem o grubosci ponad 40 cm nie można mówić, że tolatający czołg. Oczywiście, o ile pień nie jest z ROZGOTOWANEGO MAKARONU - jak u Biniendy albo z BEZY - jak u Olivaresa.
5. Moim zadniem Paweł ArtymowIcz pominął najbardziej ZDRADZIECKI rodzaj bomb - IZOCHORYCZNE.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)