Jako najważniejsze "dowody" wyprodukowane przez podkomisję, której Macierewicz przewodniczy, wskazuje on dzieła swoich wiceprzewodniczących Nowaczyka i Biniendy.
Swoje dzieło Nowaczyk obalił sam. Dla mnie zabawne jest, że kiedy ponad 9 lat temu pokazałem mu "dwa wstrząsy" dzięki którym został ekspertem zespołu parlamentarnego od razu kombinował czy można by je przesunąć przed brzozę. Przez niemal 9 lat do pomysłu nikt nie wracał więc skoro wrócił teraz to musi cierpieć na uwiąd inwencji..
Binienda to, od wywalonego z porządnego amerykańskiego uniwersytetu za smoleńskie głupoty przeterminowanego adiunkta Nowaczyka, zupełnie inna półka ekspercka - wprawdzie podrzędnego amerykańskiego uniwersytetu ale jednak profesor, więc razem ze swoimi współpracownikami z National Institute for Aviation Research z Wichita City zasługują na potraktowanie w języku kongresowym. Ich przełomowe dokonania na polu mechaniki ośrodków ciągłych absolutnie nie powinny ulec marginalizacji przez ograniczenie ich do udowadniania, że brat prezesa poległ nad* Smoleńskiem. Kształtowanie siłą woli wspólczynnika oporu to wprawdzie mały krok badacza ale wielki krok hydrodynamiki.
W dziele Biniedy też pojawia się zabawny wątek. Prezentacja i animacja pokazująca 12-metrowy lot urwanego fragmentu skrzydła z 2011 roku jest już niedostępna. Tak gdzieś w połowie 2012 roku Binienda zdał sobie sprawę, że go ośmiesza ale jak widać przez 8 lat nie pofatygował się, albo nie był w stanie zrozumieć dlaczego i teraz przy okazji strzału drzwiami opowiada, że w czasie kilkumetrowego lotu ku ziemi są w stanie wyhamować ponad 50 m/s prędkości poziomej do przodu, co prowadzi do współczynnika oporu czołowego wielokrotnie większego niż znane fizyce.
Uważny widz, o ile uda mu się uwolnić od magnetyzującego głosu lektora, znajdzie w filmie podkomisji dwie symulacje wyjaśniające sposób, w jaki drzwi znalazły się w ziemi.
__________________
* Macierwicz sam przestrzega i regularnie poprawia rozmówców używających przyimka "pod".



Komentarze
Pokaż komentarze (80)