Niektórym może to się wydawać absurdalne ale Jarosław "Misiu" Kaczyński naprawdę liczył na to, że Biden oskarży Rosję o zamach na jego brata i obieca ściganie zamachowców.
I miał ku temu podstawy.
I miał ku temu podstawy.
Skoro o znaczeniu wizyty w Kijowie i Warszawie:
- dla nas - Biden powiedział coś absolutnie przeciwnego do tego, co o Czarnogórze powiedział Trump,*
- dla Ukrainy - przekonamy się po tym, kiedy głos zabiorą Chiny ponieważ ja uważam, że wizyta w Kijowie miała obniżyć dla Ukrainy poprzeczkę kompromisu, który podobno Chiny mają zaproponować. Póki co, Ukraina chyba dostała zapewnienie pomocy w uzbrojeniu nie pozwalającej Rosjanom na skuteczną ofensywę.
- dla Ukrainy - przekonamy się po tym, kiedy głos zabiorą Chiny ponieważ ja uważam, że wizyta w Kijowie miała obniżyć dla Ukrainy poprzeczkę kompromisu, który podobno Chiny mają zaproponować. Póki co, Ukraina chyba dostała zapewnienie pomocy w uzbrojeniu nie pozwalającej Rosjanom na skuteczną ofensywę.
______________________
*Gdyby teraz był prezydentem to pewnie powiedziałby, że skoro Ukraińcy mają braci Kliczko i Usyka to są silni więc pomocy nie potrzebują a my też mamy Pudziana.





Komentarze
Pokaż komentarze (19)