Notka na okoliczność okrągłej 15,75 rocznicy zamachu smoleńskiego.
Chyba prędzej Lasek zbuduje międzyśrodkowoeuropejską stację kosmiczną i nawet Tusk wymyśli dla niej niezhańbioną nazwę, niż prokuratura zakończy śledztwo smoleńskie, więc nie zaszkodzi przypomnieć, że rosyjski i polski raporty poza "polityczną" wymową różnią się też parametrami.
W wymienionych tu przypadkach albo wiadomo, w którym raporcie jest poprawnie, albo da się to ustalić.
Wykresy starałem się doprowadzić do wspólnej skali.
Profil.

Dno ostatniego jaru w raporcie MAK jest kilkanaście metrów niżej, a brzoza kilka. Podstawą tworzenie trajektorii pionowej była wysokość nad terenem. Z drugiej strony taka trajektoria musi być zgodna z innymi parametrami lotu a ten warunek spełnia tylko trajektoria KBWL. Na gładkość krzywej nie należy patrzeć. ponieważ trajektoria MAK została wygładzona (MAK nie podaje sposobu a np NIAR podaje - analogiczny do stosowanego przeze mnie)
Moment kolizji z brzozą i kąt przechylenia.

Moment kolizji z brzozą (czerwona kreska) podany przez KBWL zgadza się z innymi punktami o znanym położeniu a dla momentu MAK takiej zgodności nie ma. Natomiast kąt przechylenia MAK jest poprawny a w raporcie KBWL ten parametr jest po prostu źle rozkodowany - jak i inne parametry zapisywane co 0,125 sek., których jednak nie znamy.
Przeciążenie pionowe w końcówce.

Przeciążenie pionowe to drugi z parametrów zapisywanych co 0,125 sek. - też źle rozkodowane.
Przeciążenie pionowe.

Podsumowanie.
Wszystkie powyższe spostrzeżenia są autorstwa ludzi albo w ogóle niezależnych albo tylko przez krótki czas i to nieformalnie związanych z politykami. Prawie na pewno żadne nie zostało zarzutem żadnego środowiska prozamachowego w stosunku do raportów MAK i KBWL.
Pretensje do MAK nie mają sensu.
Prokuratura zażyczyła sobie poprawienia rozkodowania. Podkomisja też chwali się, że poprawnie rozkodowała - jeżeli to prawda - miałaby jakiś sukces, ale wątpliwy, skoro zrobiono to już dla prokuratury. W każdym razie od dawna wiadomo, gdzie szukać poprawnych parametrów, gdyby ktoś zamierzał po raz kolejny powtarzać obliczenia.
Powtarzając:
- przeciążenie pionowe i kąt przechylenia poprawne są w raporcie MAK,
- profil gruntu i moment kolizji z brzozą poprawne są w raporcie KBWL.
Wydaje się, iż NIAR korzystał z poprawnych parametrów.
Protheroe na wcześniejszym odcinku albo się pomylił, albo otrzymał od podkomisji coś namieszanego.
Raport KBWL powstawał po raporcie MAK i różnica na przykład w kącie przechylenia, który opisuje "beczkę" powinna być wyjaśniona, albo - ze względu na wagę problemu, mimo, iż przepisy tego nie przewidują (przepisy przewidują poprawianie raportu, jeżeli poprawki zmieniają konkluzję), powinna być sporządzona errata.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)