Michał Jaworski Michał Jaworski
163
BLOG

Różnice pomiędzy parametrami w raportach MAK i KBWL.

Michał Jaworski Michał Jaworski Polityka Obserwuj notkę 3

Notka na okoliczność okrągłej 15,75 rocznicy zamachu smoleńskiego.

Chyba prędzej Lasek zbuduje międzyśrodkowoeuropejską stację kosmiczną i nawet Tusk wymyśli dla niej niezhańbioną nazwę, niż prokuratura zakończy śledztwo smoleńskie, więc nie zaszkodzi przypomnieć, że rosyjski i polski raporty poza "polityczną" wymową różnią się też parametrami. 

W wymienionych tu przypadkach albo wiadomo, w którym raporcie jest poprawnie, albo da się to ustalić. 

Wykresy starałem się doprowadzić do wspólnej skali. 

Profil.

image

Dno ostatniego jaru w raporcie MAK jest kilkanaście metrów niżej, a brzoza kilka. Podstawą tworzenie trajektorii pionowej była wysokość nad terenem. Z drugiej strony taka trajektoria musi być zgodna z innymi parametrami lotu a ten warunek spełnia tylko trajektoria KBWL. Na gładkość krzywej nie należy patrzeć. ponieważ trajektoria MAK została wygładzona (MAK nie podaje sposobu a np NIAR podaje - analogiczny do stosowanego przeze mnie)

Moment kolizji z brzozą i kąt przechylenia.

image

Moment kolizji z brzozą (czerwona kreska) podany przez KBWL zgadza się z innymi punktami o znanym położeniu a dla momentu MAK takiej zgodności nie ma. Natomiast kąt przechylenia MAK jest poprawny a w raporcie KBWL ten parametr jest po prostu źle rozkodowany - jak i inne parametry zapisywane co 0,125 sek., których jednak nie znamy.

Przeciążenie pionowe w końcówce. 

image

Przeciążenie pionowe to drugi z parametrów zapisywanych co 0,125 sek. - też źle rozkodowane. 

Przeciążenie pionowe.

image

Poza błędem widocznym, kiedy parametr szybko się zmienia, przeciążenie pionowe  w całym interesującym nas a być może w ogóle w całym locie jest w raporcie KBWL rozkodowane z błędem 0,03g w górę.  W interesującym nas zakresie, czyli na przykład od odezwania się TAWS do kolizji z brzozą przy całkowaniu może to prowadzić do błędu rzędu kilkudziesięciu metrów.

Podsumowanie.

Wszystkie powyższe spostrzeżenia są autorstwa ludzi albo w ogóle niezależnych albo tylko przez krótki czas i to nieformalnie związanych z politykami. Prawie na pewno żadne nie zostało zarzutem żadnego środowiska prozamachowego w stosunku do raportów MAK i KBWL.  

Pretensje do MAK nie mają sensu.

Prokuratura zażyczyła sobie poprawienia rozkodowania. Podkomisja też chwali się, że poprawnie rozkodowała - jeżeli to prawda -  miałaby jakiś sukces, ale wątpliwy, skoro zrobiono to już dla prokuratury. W każdym razie od dawna wiadomo, gdzie szukać poprawnych parametrów, gdyby ktoś zamierzał po raz kolejny powtarzać obliczenia.

Powtarzając:
- przeciążenie pionowe i kąt przechylenia poprawne są w raporcie MAK,
- profil gruntu i moment kolizji z brzozą poprawne są w raporcie KBWL.

Wydaje się, iż NIAR korzystał z poprawnych parametrów.

Protheroe na wcześniejszym odcinku albo się pomylił, albo otrzymał od podkomisji coś namieszanego.

Raport KBWL powstawał po raporcie MAK i różnica na przykład w kącie przechylenia, który opisuje "beczkę" powinna być wyjaśniona, albo - ze względu na wagę problemu, mimo, iż przepisy tego nie przewidują (przepisy przewidują poprawianie raportu, jeżeli poprawki zmieniają konkluzję),  powinna być sporządzona errata.

Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka