Bo co by było, gdyby prezydent Trump zapragnął go wygrać?
Pewne jest, że ambasador USA nie poszedłby na żaden koncert w Polsce.
Ale czy USA nie zakazałoby organizowania w Polsce koncertów w ogóle?
Jednak nic straconego bowiem przez nami Konkurs Wieniawskiego.
Tylko czy prezydent USA nie może ograniczyć się do Oscarów?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)