Nie klasyków wiedeńskich, ale bardziej od nich wiedenskich Schuberta, Berga i Weberna. Symfonie Schuberta: Trzecia i Ósma otwarły i zamknęłey koncert prowadzony przez szefa orkiestry Alexsandra Liebreicha. Dyrygent obie potraktował podobnie - pokazał mistrzostwo Schuberta w tworzenieu tematów, nastrojów i barw. Rzadko grywanej Trzeciej to posłużyło ale o Ósmej przcież wszyscy to wiemy. Było pięknie ale na mój gust zbyt nowocześnie. Wolę interpretacje Osmej z bardziej potoczystą narracją.
Jednak nie Schubert był głownym punktem programu, a muzka wiedeńskich dodekafonistów.
Isabelle Faust to młoda, ale już jedna z najsłynniejszych skrzypaczek i bez wątpienia najoryginalniejsza.Gra to, w czym czuje, że ma coś do powiedzenia i gra tak, że przekonuje słuchaczy.
Najwazniejszy koncert skrzypcowy minionego stulecia zabrzmiał wspaniale - żarliwe solo skrzypiec wtopione w pięknie grający zespół. Pani Faust nagrała ten koncert i myślę, że nagranie zawędruje na szczyty. Równie wspaniała była interpretacja Opusu 6 Weberna.
Nielicznym czytelnikom w prezencie mój ulubiny kawałek Weberna.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)