Michał Jaworski Michał Jaworski
1389
BLOG

NPW w wyborczej grze?

Michał Jaworski Michał Jaworski Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 102

Zobaczywszy na SG notkę http://j.k.50.salon24.pl/639026,npw-w-brudnej-wyborczej-grze postanowiłem właczyć się w dyskusję, ale zostalem przesympatycznie upomnianany, żebym pamiętał. Ponieważ zaś pamiętam różne rzeczy, na kanwie moich pytań powstała notka, składająca się zmoich ptytań,odpowiedzi j.k.50 orazmoich komentarzy. 

Czy jest to jedyne okołosmolenkie wydarzenie jaki nastąpilo lub ma nastąpić w tych dniach?
Niedługo będziemy mieli 5-tą rocznicę katastrofy, ale nawet dokładnie nie wiem co kto planuje. Politycznych wydarzeń będzie jednak sporo. NPW powinna być poza polityczną grą.
W trzecim kwartale zapowiedziane jest wydanie w wersji drukowanej materiałów z III KS oraz polskojęzyczna wersja kolejnego raportu ZP, którego anglojezyczny skrót według słów A.Macierewicza już został rozprowadznuy w Brukseli. Na marginesie - ciekawe będzie porównaie obu wersji, szczegónlnie na przyklad, co ze swoich odkryć Binienda odważyl się upublicznić po angielsku. Już mialo miejsce wystąpienie w Brukseli Jorgensena i Gajewskiego.
Z drugiej strony - do 10.04 było przedłużone śledztwo PW. Rytm kolejnych przedłużeń zdeterminowała data katastrofy, która też wyznaczyła termin kampanii prezydenckiej. Rozumująć w podobny do j.k.50 sposób ktoś mógłby dojść do wniosku, że 10.04 zepsuto mu imieniny (swoje obchdzę 29.09 ).

Czym cechuje się podejście z wykorzystaniem PAR?
Nie potrafię precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Z grubsza samolot jest śledzony na radarze przez kontrolerów, którzy bardziej sprowadzają samolot niż w przypadku 2xNDB. Uprzedzam, że z tego względu (niekompetencji) nie zamierzałem i nie zamierzam wchodzić w merytoryczne spory w tej sprawie i rozstrzygać, kto ma rację. Zwróciłem tylko uwagę na różnicę stanowisk oraz przypomniałem stanowisko płk Latkowskiego z czasu, gdy nie był śledczym.
Zasadnicza różnica polega na odpowiadnie prze załogę wysokościami na odległości podawane przez kontrolę lotów, dzieki czemu obie strony posiadają pełne i takie same informacje o polozeniu samoltu. Stan faktyczny jest taki, iż skoro zaloga nie "kwitowała" oległosiami to raelizowała podejćie, dla którego obowiązują minima 120x1800. Z drugiej strony - jezeli kontrola lotów była przkonana, iż realizowane jest podejście z wykorzystaniem PAR, to przy braku kwitowania powinna odesłać samolot na drugi krąg i ewentualnie dopiero wtedy  umawiać się z załogą. W stengramach jest niestey kilka innych miejsc świadczących o uzgadnianiu rzeczy, króre na etapie zniżania nie powinny mieć miejsca.
Jeżeli chodzi o płk.Latkowskiego to najprawdopodobniej jest on ostatnim dowodcą pulku, który nie brał udziału w szkoleniu tej załogi. Moim zdaniem obecność w gronie ekspertów kogoś praktycznie znającego problematykę latania z VIPami była konieczna, a to był jedyny wybór.

Proszę porówać minima wysokości przy obu typach omawianych podejść z wysokością na jakiej rozpoczęto odejście?
Dla oceny decyzji pilotów znaczenie ma ich wiedza o wysokości (nawet jeśli obarczona jest błędem), a nie rzeczywista wysokość według progu pasa i tu mamy istotną różnicę, ponieważ "...[]chodzmy na drugie..." zlewa się ze "Sto" Nawigatora (IES i KBWLLK), a pominięcie tego odczytu i podniesienie decyzji o 20 metrów zupełnie zmienia ocenę.
Niestety to jest absolutna bzdura. Po pierwsze ziemia nie zechce dopasować się do przekonań pilotów o wysokości. Po drugie, na konferencji powiedziano, że już od TAWS#37, czyli na wysokosci około 50m nad poziomem pasa nie było szans na odejście, Moim zadniem ta ocena może budzić kontrowersje - być może przy idealnej synchroniazcji czynności tylko otarto by się o przeciągniecie, ale odejście zapoczatkowano na wysokosci 30m nad pasem i to spóźniając o kilka sekund otwarcie przepustnic. Tak więc według jednych minimów odejście rozpoczęto o 70m za nisko, a według innych o 90m. 

Jakie znaczenie dla oceny wydarzeń ma obecność, bądź nieobecność gen. Błasika w kokpicie?
Zależy jakich zdarzeń. Dla oceny polityki uprawianej wokół katastrofy ma znaczenie zasadnicze, dla oceny przyczyn katastrofy żadne.
Dla polityki - polskiej, a nie partyjnej - oczywiście lepiej, żeby natowskiego dowódcy sił powietrznych nie było przy tak realizowanym podejscu. U załogi to jednak rozmyło by odpowiedzialność. Tylko co zrobić, jeżeli okaże się, że jednak był?

Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (102)

Inne tematy w dziale Polityka