Austiracki pianista i dyregent,szef Wiedenskiej Orkiestry Kameralnej, dyrygując od fortepianu, zagrał w Krakowie dwa koncerty LvB.

Na tegoroczych Promsach (transmitował II program PR) podobne przdsięwzięcie zrealizoawał L.O.Andsnes (bylo to zakończenie ogromnej trasy koncertowej, przy okazji dowiedzielismy się, że Andsnes odmówił Warszawie). Kiedy pianista decyduje się na takie przedsięwzięcie, to wiadomo, że pragnie przedstwić własną, kompletną wizję dzieła. Vladar ma wizję pokazania niezwykłego drive'u w koncertach Beethovena. III koncert, jak jego numer sam wskazuje, lokuje się pomiędzy pierwszymi dwoma lekkimi raczej klasycznymi a najczęsiej granymi i nagrywanymi IV i V z których emanuje wielka siła. Wiekszość pianistów grając III koncert skłania się ku pokazaniu go podobnie jak ostatnich, natoniast Vladar poszedł nieco w stronę pierwszych. Począwszy od wspaniałej kadencji w pierwszej części hipnotyzował słuchaczy niesłychaną motoryką. Pianista grał na fortepianie ze zdjetą klapą, siedząc przodem do orkiestry.

(foto Piotr Markowski https://www.facebook.com/media/set/?set=a.905564182851183.1073741868.185793178161624&type=3 )
W częsci było to pewnie spowodowane umożliwieniem mu dobrego kontaktu z orkiestrą, absolutnie podporządkowaną wizji artysty, ale też zmieniło nieco brzmienie instrumentu. Barwa była jaśniejsza i odnosiło się wrażenie, jakby fortepian był szybszy. Nie przypominał brzmienia fortepianów historycznych ale jakby pozwalał grać podobnie.
IV koncert ma tyle różnych wspaniałych nagrań, że pewnie jakąś analogię dałoby się znaleźć - może Wilhelm Backhaus ( w III może Annie Fisher).
Był to Beethoven raczej austriacki niż niemiecki. Jezeli Vladar kiedyś nagra koncerty LvB, z pewnoscią będzie to kolejny punkt odniesienia.
Oczywiście była zasłużona owacja na stojąco:)
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura