Jurek Dybał - na co dzień pierwszy kontrabasista wiedeńskich filharmoników to już nie tylko muzyk, ale wręcz instytucja - świetny kameralista i animator wydarzeń muzycznych. Completorium G.G.Gorczyckiego, za które Gorczyckiego nazwano polskim Handlem, mimo, iż wcześniej znane ze znakomitych wykonań Concerto Polacco pod rąką Dybała zyskało oblicze prawdziwego przeboju polskiego baroku. Do towarzyszenia polskim śpiewakom udało mu się namówić jedną z najznakomitszych orkiestr barokowych, która wcześniej po raz pierwszy w Polsce też wystąpiła w Mikołowie, ale z repertuaram europejskim. Trzy lata temu w Mikołowie po raz pierwsz Dybał zaprezentował Completorium.
Układ programu to zagranie va banque - jedno z najpopulariejszych, najefektowniejszych dzieł JSB z przepiękną i piekielnie trudną partią trąbki i sopranu zderzone z najlepszym dziełem polskiego kompozytora, który, jak i inni reprezentanci polskiego baroku, z trudem przebija się na światowe estrady. Oba dzieła wykonano znakomicie i ... brawurowe wykonanie Completorium "wrażeniem ogólnym" wygrało z Bachem. Pubiczność nie posłuchała zagranego na bis "Teraz, Panie, pozwól odejść" i był drugi bis. Soliści i dyrygent mieli swidomość sukcesu, bo bisy wykonywali z uśmiechem na twarzy - to bardzo przyjemny akcent wspaniałego wieczoru.
Pisząc o pięknym spiewaniu w Katowicach, nie sposób nie wspomnieć o koncercie filharmoników śląskich sprzed trzech tygodni. Dzieło zupełnie innego formatu, z innej epoki zaprezentował zwyciężca pierwszego katowickiego konkursu dyrygenckiego. Zilm to obecnie dyrygent już doświadczony. Chyba nie za bardzo dba o swoją karierę, bo z tym potencjałem artystycznym i charyzmą móglby ubiegać się o szefowanie czołowym orkiestrom świata. Chyba po Węgrach i Niemcach Rosjanom przypadła ta rola.
Interpretacja Reguiem monumentalna, przemyślana do ostatniego szczegółu, pieknie zaśpiewane sola sopranu i barytonu, partie chóru wręcz wciskające w fotele. Filharmonicy ani myślą oddać pola dysponującemu od roku cztery razy większą, wspaniałą salą NOSPRowi.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura