"Kto słucha, nie błądzi" to cykliczna audycja II Prgramu PR, w której zaproszeni przez Jacka Hawryluka krytycy i muzycy wybierają najlepsze spóśród prezentowanych przez niego sześciu nagrań utworu muzycznego. Wybór jest ślepy - w czterech rundach odrzucane są po wysłuchniu kolejnych fragmentów - jurorzy dopiero po odrzuceniu wykonania poznają "skazańca". Po pierwszej rundzie odpadają dwa nagrania, po kolejnych jedno.
Tym razem ocenianae były nagrania jednego z najsłynniejszych, najpopularniejszych i najczęściej nagrywanych koncertów fortepianowych - amoll Roberta Schumanna. Na pytanie, kto ten koncert gra najlepiej odpowiedź jest niemal oczywista - Argerich, a kto w oglóe najlepiej nagrał - Richter z Mataciciem wywalonym z Jugosłwii za konszachty z nazistami.
Po pierwszej rundzie odpadł Zimmermann i Maria Joao.
Kiedy po drugiej odpadła Argerica, dla mnie było jasne, że prowadzący zrobił psikusa wybierając nieco słabsze nagrania topowych wykonawców więc zwycięzca będzie sensacyjny.
Po trzeciej odpadł Richter, ale z Warszawy.
W finale jurorzy najpierw niżej ocenili znanego i specjalizujacego się w graniu na historycznych fortepianach Mielnikowa a Orkiestrą z Fryburga - też na istrumanach historycznych.
Wszyscy byli przekonani, że jako zwycięzcę wskazali inne nagranie Argerich a tu - Jan Lisicki - dwudziestoletni Kanadyjczyk o oczywiscie polskich korzeniach.
Ciekwe, czy jurorzy słysząc w całości poszczególne interpretacje, ponowili by swój wybór. Po zakonczeniu nie sprawiali wrażenia zachwyconych swoim werdyktem.
Które nagranie ja najbardziej cenię - "prawdziwy erudyta" musi błysnąć eksrawagancją - Petera Rosela z Masurem. To bardzo dobry enedrowski pianista wirtuoz. Świetnie gra Schuberta - bardziej po richterowsku niż sam Richter. Warto szukać winyli Eterny z jego nagraniami. Warto też oczywiście kupwać tanie reedycje Masura dyrygującego Gewandhausem - jego interpretacje są niezwykle poukładane. Tam, gdzie zderza się z Karajanem trudno uznać wyższość tego drugiego, a przynajmniej Masur przyczynil się do upadku komuny a Karajan sympatyzował z nazistami.
Koncert Schumanna nie jest takim utworem, króy można poznać z jednego czy dwóch nagrań a. doskonałych i pieknych nagrań za niewielkie pieniądze jest na rynku całkiem sporo. Mnie do napisania notki skłoniła sensacyjność werdyktu - w muzyce nie ma najlepszych wykonawców i wykonań - takich, że kiedy je poznamy, to nic nas już nie zadziwi. Kto słucha, te nie ogląda w TV jegomościów uwalniających świat od nieszczęść wszelakich.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura