Choć niekoniecznie uczciwym.
B.Szydło dla "Do rzeczy"
"Jednak w momencie, gdy zobaczyłam cały ten show, jaki Donald Tusk zrobił z przyjazdu do Warszawy na przesłuchanie w prokuraturze, moje wątpliwości zniknęły."
Tylko, ze to nie Tusk zrobił ten show ale mu go zafundowano i w sposób zupełnie jednoznaczny można wskazać, kto go zafundował.
Po pierwsze - mocodawca Szydło, który w rozmowie z Merkel mówił o możliwości wystawienia europejskiego listu gończego za Tuskiem.
Po drugie - minister jej rządu a zarazem prokurator generalny, któremu jej partia dała w ustawie prawo praktycznie nieograniczonego decydowania o czynnościach wszystkich prokuratorów.
Premier rządu naszego kraju chciała przedstawić się jako osoba zdolna do rozważania wątpliwości, a wyszło, jak zawsze.
Wskazywanie w tym momencie, jakie ogromne siły rzucił PiS do mediów i internetu, aby rozpalały emocje wypisywaniem o morderczym czynie smoleńskim Tuska jest zupełnie zbędne - choć myślę, że każdego wtedy obecnego równoważy kilka milionów hejterskich wpisów.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)