Sala posiedzeń Senatu, Warszawa, 18 lutego 2026.
Sala posiedzeń Senatu, Warszawa, 18 lutego 2026.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
118
BLOG

Czy Mateusz Morawiecki podąży drogą Pawła Poncyljusza?

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 4
Czyli co? Mateusz Morawiecki coś zrobił źle? Mateusz Morawiecki popełnił jakiś błąd? Mateusz Morawiecki założył Polsce smycz brukselską? O co w tym tak naprawdę chodzi? Czy to może chodzi o to, że „maślarze” wygrywają z „harcerzami” i już teraz Mateusz Morawiecki podąży drogą Pawła Poncyljusza i znajdzie się, nie wiem, w PSL, w Platformie czy w jakimś innym ugrupowaniu? No, proszę mi odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego mechanizm, na który zgodził się Mateusz Morawiecki, jest w tej chwili jakimiś kajdanami, które mają Polsce zabrać suwerenność?

Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo!

Dzisiaj zabieram głos na temat programu SAFE, czyli Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa dotyczącego Polski. Zastanawiałem się po tak długiej debacie, co powiedzieć na początek, żeby nie powtarzać wielu wątków, które tutaj padły. I znalazłem taki wątek, o którym jeszcze nikt nie mówił, a ten wątek dotyczy Pawła Poncyljusza.

Ja jestem zdumiony, bo pamiętam pana Pawła Poncyljusza, jak w latach 2001–2010 był posłem Prawa i Sprawiedliwości. Pamiętam, jak Prawo i Sprawiedliwość zachwycało się Pawłem Poncyljuszem, kiedy był wiceministrem gospodarki odpowiedzialnym za górnictwo. Pamiętam, jak Jarosław Kaczyński był zadowolony z Pawła Poncyljusza, kiedy był on jednym z autorów jego kampanii wyborczej w 2010 r. po katastrofie smoleńskiej. Wtedy to o mały włos Jarosław Kaczyński nie został prezydentem. Został nim Bronisław Komorowski, ale różnica nie była duża. I wtedy Paweł Poncyljusz był osobą godną najwyższego uznania. Potem Paweł Poncyljusz został wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości. Potem byliśmy razem w PJN, także z panem marszałkiem Kamińskim. Byliśmy z panem senatorem Ujazdowskim w Polsce Plus. Potem Paweł Poncyljusz trafił do Platformy i nagle okazało się, że jest osobą podejrzaną, że w zasadzie jedyne nazwisko, które pada w kontekście podejrzenia, że mogą być jakieś przekręty, to jest nazwisko Pawła Poncyljusza – tego czarnego charakteru, swego czasu autora kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego.

Tak więc żeby Prawo i Sprawiedliwość uspokoić w tym zakresie, to ja w porozumieniu z panią minister Czarnecką pozwolę sobie złożyć poprawkę. Ja jej już tu nie będę czytał, ale ona dotyczy tego, żeby co roku do 31 maja każdego roku przed Komisją do Spraw Służb Specjalnych koordynator służb specjalnych zdawał relację co do tego, że tak powiem, jakie są zabezpieczenia antykorupcyjne, co służby, które monitorować będą proces wykorzystywania mechanizmu SAFE do zakupu kolejnych elementów uzbrojenia, zaobserwowały i jaką mają opinię w tej sprawie. To tak na wszelki wypadek przed tym okropnym Poncyljuszem. Zresztą ta poprawka już jest złożona, więc ja jej nie będę po raz drugi składał. Ale jeśli wszyscy się tak boją Poncyljusza, to my z panią minister zakładamy takie zabezpieczenie w tej sprawie. I to tyle, jeśli chodzi o pewne novum w tych wystąpieniach, bo o Poncyljuszu jeszcze nikt nie mówił.

A teraz odniosę się do następnych elementów całej tej dyskusji. Druga rzecz, która mnie zdumiewa, obok sprawy Poncyljusza, to jest to, że Prawo i Sprawiedliwość broni każdej, nawet najbardziej nieoczekiwanej i zaskakującej wypowiedzi Donalda Trumpa. Każdej. Nawet w sytuacji, kiedy Donald Trump relatywizuje ofiarę polskich żołnierzy w Iraku czy w Afganistanie, to pan Duda, były prezydent, mówi, że to w zasadzie nie ma za co przepraszać, że o co chodzi, nic takiego przecież nie powiedział. No to Donald Trump, którego państwo tak bronicie, mniej więcej 3 razy w tygodniu, o czym była tu już mowa, mówił, że Europa powinna wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Mówił, mówił, mówił, aż w końcu Europa postanowiła tę odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo wziąć i opracowała pewien mechanizm finansowy, którego my jesteśmy jednym z największych beneficjentów. Dlaczego dla bezkrytycznych wielbicieli prezydenta Trumpa z Prawa i Sprawiedliwości to jest nagle źle? Szczerze mówiąc, nie potrafię się doszukać tutaj jakiegoś uzasadnienia, ale może jakieś uzasadnienie jest.

Tyle mówimy o mechanizmie warunkowości. Ja już nie będę go tutaj objaśniał, bo trudno, żebym objaśnił go lepiej niż były minister sprawiedliwości, senator prof. Adam Bodnar. Ale ten straszny dla Prawa i Sprawiedliwości mechanizm zaakceptował nie kto inny, jak premier Mateusz Morawiecki w 2020 r. Czyli co? Mateusz Morawiecki coś zrobił źle? Mateusz Morawiecki popełnił jakiś błąd? Mateusz Morawiecki założył Polsce smycz brukselską? O co w tym tak naprawdę chodzi? Czy to może chodzi o to, że „maślarze” wygrywają z „harcerzami” i już teraz Mateusz Morawiecki podąży drogą Pawła Poncyljusza i znajdzie się, nie wiem, w PSL, w Platformie czy w jakimś innym ugrupowaniu? No, proszę mi odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego mechanizm, na który zgodził się Mateusz Morawiecki, jest w tej chwili jakimiś kajdanami, które mają Polsce zabrać suwerenność. Szczerze powiem, że tego nie rozumiem.

Były tu również poruszane wątki ekonomiczne. Ja się nie będę do nich odnosił, bo ekonomistą nie jestem, więc mogę powtórzyć to, co mówiła pani minister i co powiedział pan premier Władysław Kosiniak-Kamysz: proszę nam pokazać tańszy instrument, chętnie z niego skorzystamy.

Kolejna sprawa. W tej sprawie, co tu też padało z mównicy, kluczowy jest czas, bo każdy dzień, kiedy Ukraińcy się bronią, to jest dzień więcej na to, żebyśmy się przygotowali, przygotowali się do tego, żebyśmy mogli się bronić. I była tu mowa o tym – to pan senator Ujazdowski mówił – że Polacy się na te wszystkie wydatki godzą. I ja mam takie poczucie, dużo jeżdżąc po moim okręgu wyborczym – bo a to zaproszony jestem na otwarcie jakiejś wyremontowanej szkoły, a to nowej drogi, ostatnio otwarty został przez wiele, wiele lat wyczekiwany wiadukt nad przejazdem kolejowym w Nowym Tomyślu – że od 2022 r. tej radości, że podnosimy sobie komfort życia, towarzyszy też smutek, bo sobie myślę, że tyle czekali na ten wiadukt albo na tę szkołę, a tu mogą nadlecieć 2 drony i po prostu z tych marzeń nic nie będzie. Ten czas jest właśnie po to, żebyśmy nasz poziom życia i nasz podnoszący się standard funkcjonowania obronili, żeby te 2 drony nie nadleciały i tych naszych marzeń po prostu nie obróciły w pył. Dlatego to robimy, jestem o tym przekonany, i dlatego Polacy się na to godzą.

Teraz tak. Była także mowa o tym, że prawie 90% tych pieniędzy będzie służyło rozwojowi polskiego przemysłu obronnego. Pan premier Kosiniak-Kamysz mówił o tym, że za czasów Prawa i Sprawiedliwości to było do 24%. Ja chcę zwrócić uwagę na jedno. Ja wczoraj słuchałem wywiadu telewizyjnego pana ministra Jacka Siewiery, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, za czasów pana prezydenta Andrzeja Dudy, który jest absolutnym wielbicielem tego programu. To wprost wynikało z tego wywiadu. Czyli co, znowu się jakiś agent zakradł, tym razem do kancelarii byłego prezydenta Andrzeja Dudy? Znowu jakiś kolejny Poncyliusz? Ja nie wiem, co się wydarzyło, w ogóle jakaś straszna historia, wszędzie pełno zdrajców. Trzeba rzeczywiście jakoś się przed tym bronić, bo jesteśmy – przynajmniej Prawo i Sprawiedliwość – w sytuacji absolutnej katastrofy.

I wreszcie rzecz ostatnia. Zastanawiam się, skąd się bierze ten opór. I powiedziałbym, że ja widzę tutaj 2 przyczyny. Pierwsza przyczyna to jest, powiedziałbym, jakaś zupełna obsesja antyniemiecka. Bo czy miliony Polaków zginęły podczas II wojny światowej z niemieckich rąk? Tak. Czy Niemcy rozliczyli się do końca ze swoją przeszłością i wyrównali z nami rachunki? Nie. I powinniśmy o tym mówić. Ale powinniśmy mówić również o tym, że ostatnie 30 lat naszego sukcesu gospodarczego, to jest sukces polskich przedsiębiorców i Polaków, ale także jest to efekt tego, że Niemcy są naszym głównym partnerem gospodarczym. Jeżeli to jest fobia, to ja na fobię nic nie jestem w stanie poradzić, ale jeżeli to jest koncept, że nie myśmy to zrobili, nie podczas naszej prezydencji zostało to przeprowadzone i dlatego będziemy to torpedować, to to jest wyjątkowo brzydka postawa. Już wolałbym, żeby to była fobia. I chciałbym na koniec zaapelować, żeby Prawo i Sprawiedliwość tej fobii się pozbyło i głosowało za tym programem. Bardzo dziękuję.


Wystąpienie senackie Jana Filipa Libickiego w debacie o Ustawie o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, 18 lutego 2026.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka