46 obserwujących
1177 notek
835k odsłon
  1490   0

Latający czołg doktora Olivaresa z Wichita City

„Gdy model będzie gotowy naukowcy chcą powtórzyć uderzenie samolotu o ziemię, by zaobserwować reakcję. „Najpierw chcemy odtworzyć upadek w ziemię i zobaczyć na ile części ten samolot się rozbije – czy na 60 tysięcy czy na 4, bo to jest różnica!”

W enuncjacjach o zamierzeniach Wichita People nie ma ani słowa o tym jak upadek na ziemię będzie symulowany a przecież jest różnica, czy na twardy płaski teren, czy na miękki zadrzewiony (w miękki teren fragmenty samolotu mogą się zarywać i spiętrzać).
image


Na powyższych zdjęciach satelitarnych widać, że samolot, a potem jego fragmenty kolidowały z drzewami. Żółtą przerywaną linią na lewym zdjęciu zaznaczyłem tor fragmentów samolotu w obrębie pola szczątków.

Nie ma też mowy o pozyskiwaniu przez Wichita People rozkładu masy w konstrukcji samolotu, a czy poszczególne fragmenty ważą więcej czy mniej to jest różnica.

„Wiemy, że to był profesjonalny ładunek wybuchowy"

Ba, znamy dużo więcej szczegółów: "Co więcej, wszystkie*** przedstawione na Konferencjach referaty układają się w spójny obraz i pozwalają na stwierdzenie, że: Katastrofa Smoleńska stanowiła to, co w literaturze światowej określa się jako controlled demolition (kontrolowana rozbiórka). Myślę, że ten dokument, istniejący także po angielsku, został pokazany doktorowi Olivaresovi i jak tu biedniaga ma się przeciwstawić autorytetowi stu utytułowanych osobników**** - kontrolowana demolka musi być.


"żadne drzewo nie spowodowałoby takich uszkodzeń."

A jednak.
image


Na zdjęciach upublicznionych (i juź z powrotem ukrytych) przez S.Zagrodzkiego dokładnie widać kierunek niszczenia konstrukcji zgodny z kierunkiem zderzenia z brzozą, pozawijane kawałki blachy zgodne z eksperymentem Biniendy strzelania garnkiem (wmontowane zdjęcie z II konferencji smoleńskiej) oraz pozostałości drewna. Niemożliwe, żeby Binienda tych zdjęć nie znał,  a moim zdaniem również niemożliwe aby zapoznał z nimi Olivaresa.


"Mamy dowody na eksplozję".

"Absolutnie mamy pewność, że to były materiały wybuchowe ."

"Jeżeli chodzi o wybuch moglibyśmy zakończy dzisiaj”.

Eee tam, podkomisjanci mogliby skończyć jeszcze zanim zaczęli, bo przecież Drogi Wacek już w 2015 casting do podkomisji prowadził według kryterium:

image

Na pierwszym zdjęciu jest osoba, która najwyraźniej nie życzyła sobie ujawnienia jej tożsamości. Być może od jej postawy zależy, czy ludzie Macierewicza dalej będą mieli możliwość bezczelnego, cynicznego oszukiwania. 

______________________________

* Dobrym modelem statycznego, a w praktyce quasi-statycznego wciskania w grunt jest stosowanie stałej siły czołowej pochodzącej od tarcia wewnętrznego w gruncie i zagęszczania gruntu na boki oraz zależnej od głębokości  siły tarcia działającej na powierzchnię boczną. Ponieważ w dynamicznym strzelaniu drzwiami doktora Olivaresa po osiągnięciu 1 metra głębokości energia kinetyczna spadła do 4%, sensownym jest pomijanie zmiennego tarcia bocznego bo to ono byłoby odpowiedzialne za tą znikomą pozostałość. Stała siła statyczna zastępuje zależną od prędkości siłę z modelu dynamicznego.
**  Po zdymisjonowaniu viceMON od sztućców Kownackiego mogą pojawić się niespodziewane trudności w poznawaniu, co się stało z "każdym nożem i widelcem".

*** Przeciw umieszczaniu mojego nazwiska w cytowanym dokumencie dwukrotnie bezskutecznie protestowałem. Jak się domyślam, niektórzy inni autorzy referatów po prostu uznali, że z komitetem starannie wyselekcjonowanym z grona poddanego niekontrolowanej demolce umysłów niesłusznie zwanym Komitetem Naukowym w ogóle nie warto dyskutować.

**** Treść pierwszego przypisu oraz liczne kontakty z osobami dyktującymi tempo wyścigu świrów pozwalają mi tak właśnie nazywać szpicę, bo większość naukowców poza podpisaniem listy sygnatariuszy po prostu nie interesowała się dziełami konferencji smoleńskich.



Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka