Abstrakt
Artykuł analizuje przemianę pojęcia podmiotu prawa w historii europejskiej kultury prawnej. W klasycznej tradycji prawa rzymskiego i prawa naturalnego fundamentem systemu była osoba jako byt zdolny do działania moralnego i prawnego. W nowoczesnych systemach prawnych obserwujemy jednak stopniową transformację tego modelu w kierunku operacyjnej ontologii prawa, w której podmiot nie stanowi już pierwotnej podstawy systemu, lecz pojawia się jako efekt operacji prawnych. Proces ten można opisać poprzez koncepcje autopoiesis systemu prawnego oraz nieoznaczoności normatywnej. W rezultacie pojawia się model prawa, który funkcjonuje jako system stabilizacji operacyjnej, a nie jako system zbudowany wokół osoby.
I. Wprowadzenie
Europejska tradycja prawna przez wiele stuleci opierała się na koncepcji osoby jako fundamentu porządku prawnego. Już w prawie rzymskim pojawia się pojęcie persona, oznaczające podmiot zdolny do uczestnictwa w relacjach prawnych¹.
Model ten został rozwinięty w średniowiecznej filozofii prawa naturalnego, szczególnie w myśli Thomas Aquinas, gdzie osoba ludzka została uznana za byt rozumny i wolny, a prawo za instrument regulacji działań osób².
W tym modelu struktura prawa była wyraźnie antropologiczna:
osoba → czyn → odpowiedzialność → norma
Prawo miało regulować działania osób, a nie operacje systemu.
II. Antropologiczny fundament prawa klasycznego
Klasyczna teoria prawa zakładała, że człowiek posiada zdolność do działania moralnego i prawnego.
W prawie rzymskim wyrażało się to w zasadzie:
praesumptio boni viri – domniemania człowieka uczciwego³.
Z tej antropologii wynikały fundamentalne instytucje prawa europejskiego:
domniemanie niewinności w prawie karnym,
autonomia woli w prawie cywilnym,
odpowiedzialność oparta na winie.
Prawo było więc systemem norm odnoszących się do działań osób.
III. Kryzys podmiotu w nowoczesności
Nowoczesna teoria prawa stopniowo osłabiła ontologiczny fundament osoby.
Pierwszym etapem tego procesu był pozytywizm prawny, którego najbardziej systematyczną postać przedstawił Hans Kelsen.
W jego ujęciu prawo nie wynika z natury człowieka, lecz z systemu norm, którego podstawą jest norma podstawowa (Grundnorm)⁴.
Kolejnym etapem była socjologiczna teoria systemów rozwinięta przez Niklas Luhmann.
W tym modelu prawo nie jest systemem norm odnoszących się do rzeczywistości, lecz systemem komunikacji normatywnej reprodukującej własne operacje⁵.
IV. Od normy do operacji
Jeżeli system prawa funkcjonuje jako system operacyjny, zmienia się jego ontologia.
Norma przestaje być pierwotnym elementem systemu.
Decydujące stają się operacje interpretacyjne i decyzyjne.
Schemat prawa zmienia się więc z klasycznego:
norma → zastosowanie → wyrok
na operacyjny:
operacja → stabilizacja → norma operacyjna
Norma istnieje w pełni dopiero jako rezultat operacji.
V. Jurysprudencja kwantowa
Transformację tę można opisać poprzez analogię do zasady nieoznaczoności w fizyce kwantowej sformułowanej przez Werner Heisenberg⁶.
Podobnie jak w fizyce pomiar wpływa na stan układu, tak w prawie operacja systemu wpływa na status jednostki.
Przed operacją istnieje jedynie potencjalność:
sprawcy czynu,
dłużnika,
strony postępowania.
Dopiero operacja prawna stabilizuje jedną z tych ról.
VI. Administracyjny model podmiotu
Najbardziej wyraźnie widać ten proces w prawie administracyjnym.
Jednostka pojawia się w nim jako:
adresat decyzji,
strona postępowania,
podmiot regulacji.
Status ten nie wynika z ontologii osoby.
Powstaje w wyniku operacji administracyjnej.
Decyzja administracyjna nie tylko stosuje normę.
Często konstytuuje sam status prawny jednostki.
VII. Redundancja podmiotu
Jeżeli operacja systemu jest pierwotna wobec normy, pojawia się paradoks.
Podmiot prawa przestaje być koniecznym fundamentem systemu.
System potrzebuje:
operacji,
stabilizacji,
komunikacji normatywnej.
Podmiot pojawia się jako element tej komunikacji.
Można więc mówić o redundancji podmiotu prawa.
VIII. Posthumanistyczna konsekwencja prawa
W skrajnym modelu operacyjnym możliwe jest prawo funkcjonujące bez odniesienia do antropologii osoby.
System stabilizuje relacje między:
zdarzeniami,
strukturami,
operacjami.
Jednostka przestaje być źródłem prawa.
Staje się jego funkcją.
IX. Wniosek
Historia prawa europejskiego może być interpretowana jako proces przejścia:
osoba → norma → operacja
Prawo rzymskie i prawo naturalne opierały się na ontologii osoby.
Nowoczesne systemy prawne coraz częściej funkcjonują jako systemy operacyjne stabilizujące znaczenia.
Konkluzja
Koniec podmiotu prawa nie oznacza końca prawa.
Oznacza zmianę jego ontologii.
Prawo przestaje być systemem regulującym działania osób.
Staje się systemem operacji stabilizujących sens normatywny.
Przypisy
F. Schulz, Classical Roman Law, Oxford 1951, s. 92–98.
Thomas Aquinas, Summa Theologiae, I–II, q. 90–97.
A. Berger, Encyclopedic Dictionary of Roman Law, Philadelphia 1953, hasło „Praesumptio”.
Hans Kelsen, Pure Theory of Law, Berkeley 1967.
Niklas Luhmann, Law as a Social System, Oxford 2004.
Werner Heisenberg, Physics and Philosophy, New York 1958.



Komentarze
Pokaż komentarze