modus in actu modus in actu
62
BLOG

Tożsamość poza „ja”: logodygmat, replika i autopoietyczna organizacja rozpoznawalności

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 12

image

Abstrakt

Artykuł rozwija koncepcję tożsamości poza „ja” jako kolejnego etapu logodygmatu. Punktem wyjścia jest krytyka klasycznego rozumienia osoby jako trwałego centrum świadomości i działania. Autor argumentuje, że współczesne procesy komunikacyjne, medialne i społeczne prowadzą do przesunięcia punktu ciężkości z podmiotu na rozpoznawalność. W rezultacie tożsamość nie jest już rozumiana jako substancjalne „ja”, ani nawet jako spójna narracja, lecz jako efekt reprodukcji określonych form widzialności w systemach komunikacyjnych. Analiza wykorzystuje inspiracje Lacanem, Luhmannem, teorią autopoiesis oraz wcześniejszymi rozważaniami dotyczącymi repliki i komunikacji modalnej.

1. Wprowadzenie

Przez większą część historii filozofii pytanie o człowieka miało postać:

Kim jestem?

Pytanie to zakładało istnienie względnie trwałego centrum podmiotowości.

Niezależnie od różnic pomiędzy Arystotelesem, Augustynem, Tomaszem, Kartezjuszem czy Kantem, wspólnym elementem pozostawało przekonanie, że istnieje pewien podmiot, który:

• poznaje,

• pamięta,

• działa,

• doświadcza własnej tożsamości.

Współczesna teoria komunikacji, psychoanaliza i teoria systemów coraz częściej podważają jednak ten model.

Powstaje nowe pytanie:

Czy tożsamość jest własnością podmiotu, czy raczej efektem procesów, które pozwalają podmiot rozpoznawać?

2. Klasyczny paradygmat tożsamości

Tradycyjne koncepcje zakładały, że człowiek posiada określoną istotę.

Zmieniają się:

• okoliczności,

• role społeczne,

• wiedza,

• doświadczenia,

jednak podmiot pozostaje tym samym podmiotem.

Tożsamość pełni funkcję centrum organizującego życie psychiczne i społeczne.

Logodygmat stawia jednak pytanie:

Skąd wiadomo, że owo centrum istnieje?

3. Lacan i pęknięcie podmiotu

Jacques Lacan dokonał jednego z najważniejszych przesunięć w nowoczesnym rozumieniu podmiotowości.^1

Jego słynna teoria stadium lustra wskazuje, że podmiot rozpoznaje siebie poprzez obraz.

Nie istnieje najpierw gotowe „ja”, które następnie ogląda własne odbicie.

Przeciwnie.

To identyfikacja z obrazem współtworzy doświadczenie „ja”.

Tożsamość pojawia się dzięki rozpoznaniu czegoś zewnętrznego jako własnego.

Od początku zawiera więc element obcości.

4. Od podmiotu do rozpoznawalności

Jeżeli podmiot rozpoznaje siebie poprzez obrazy, symbole i komunikację, wówczas punkt ciężkości przesuwa się.

Przedmiotem analizy nie jest już wyłącznie osoba.

Przedmiotem analizy staje się proces rozpoznawania.

Nie pytamy:

Kim jestem?

Pytamy:

Jak zostaję rozpoznany jako ktoś?

W tym miejscu pojawia się pojęcie rozpoznawalności.

5. Replika jako forma społeczna

W poprzednich analizach replika została przedstawiona jako szczególna forma reprodukcji społecznej.

Replika nie jest prostą kopią.

Jest stabilizowaną formą rozpoznawalności.

System społeczny nie musi reprodukować konkretnego człowieka.

Wystarczy, że reprodukuje określoną formę:

• eksperta,

• obywatela,

• artysty,

• naukowca,

• buntownika,

• lidera.

Jednostki przemijają.

Forma pozostaje.

6. Tożsamość jako efekt reprodukcji

Klasyczna ontologia zakładała:

najpierw istnieje osoba,

następnie pojawia się jej społeczna reprezentacja.

Logodygmat repliki odwraca tę kolejność.

Najpierw istnieją struktury rozpoznawalności.

Dopiero później pojawiają się jednostki, które zostają w nie wpisane.

Tożsamość przestaje być źródłem rozpoznawalności.

Staje się jej rezultatem.

7. Komunikacja i widzialność

W społeczeństwach komunikacyjnych szczególnego znaczenia nabiera widzialność.

To, co nie zostaje rozpoznane komunikacyjnie, pozostaje społecznie nieobecne.

Powstaje nowa logika reprodukcji.

Nie chodzi już wyłącznie o działanie.

Chodzi o możliwość bycia obserwowanym.

Widzialność staje się warunkiem reprodukcji tożsamości.

8. Emancypacja totalna

Nowoczesność często interpretowała emancypację jako proces wyzwalania podmiotu.

Najpierw emancypacji ulegał człowiek wobec natury.

Następnie jednostka wobec wspólnoty.

Później tożsamość wobec tradycji.

Jednak proces ten posiada nieoczekiwaną konsekwencję.

Im bardziej podmiot staje się autonomiczny, tym bardziej zależy od komunikacyjnego uznania własnej autonomii.

Emancypacja prowadzi do wzrostu zależności od systemów rozpoznawalności.

9. Paradoks repliki

Najbardziej interesujący paradoks polega na tym, że dążenie do wyjątkowości często prowadzi do reprodukcji nowych form podobieństwa.

Jednostka chce być niepowtarzalna.

Jednocześnie korzysta z tych samych kodów komunikacyjnych, co inni.

Powstaje sytuacja, w której produkcja różnicy odbywa się poprzez reprodukcję wspólnych wzorców.

To właśnie jest logika repliki.

10. Autopoiesis rozpoznawalności

W teorii autopoiesis system reprodukuje własną organizację.^2

Społeczeństwo reprodukuje nie tylko komunikację.

Reprodukuje również warunki rozpoznawania uczestników komunikacji.

Tożsamość nie jest więc wyłącznie własnością jednostki.

Jest elementem autopoietycznej organizacji systemu.

System musi wiedzieć:

• kogo uznaje za uczestnika,

• komu przypisuje określone role,

• jakie formy rozpoznawalności uważa za prawomocne.

11. Tożsamość poza „ja”

W rezultacie pojawia się możliwość radykalnej reinterpretacji podmiotowości.

Tożsamość nie jest ukrytym rdzeniem osoby.

Nie jest również wyłącznie narracją.

Jest procesem reprodukcji rozpoznawalności.

Osoba nie tyle posiada tożsamość.

Sama staje się chwilową aktualizacją określonych struktur komunikacyjnych.

„Ja” przestaje być początkiem wyjaśnienia.

Staje się efektem procesów społecznych, symbolicznych i komunikacyjnych.

12. Ontologia rozpoznawalności

Jeżeli klasyczna ontologia koncentrowała się na bycie, a nowoczesna na podmiocie, to logodygmat prowadzi do ontologii rozpoznawalności.

Podstawowym pytaniem nie jest już:

Co istnieje?

ani:

Kto istnieje?

lecz:

Jakie warunki umożliwiają rozpoznanie czegoś lub kogoś jako istniejącego społecznie?

W tym sensie rozpoznawalność staje się kategorią bardziej pierwotną niż tożsamość.

13. Wnioski

Tożsamość poza „ja” nie oznacza zaniku osoby.

Oznacza zmianę perspektywy.

Punkt ciężkości przesuwa się z podmiotu na procesy jego reprodukcji.

Podobnie jak komunikacja reprodukuje znaczenia, pamięć reprodukuje obserwatora, a świadomość reprodukuje rozróżnienia, tak tożsamość reprodukuje rozpoznawalność osoby.

Nie jest ona trwałą substancją.

Nie jest również wyłącznie konstrukcją psychiczną.

Jest autopoietyczną organizacją widzialności w systemach komunikacyjnych.

W tym sensie osoba nie jest początkiem procesu.

Jest jednym z najbardziej złożonych efektów reprodukcji społecznego sensu.

Przypisy

1. Jacques Lacan, Écrits, 1966; Le stade du miroir, 1949.

2. Humberto Maturana, Francisco Varela, Autopoiesis and Cognition, 1980.

3. Niklas Luhmann, Soziale Systeme, 1984.

4. George Herbert Mead, Mind, Self and Society, 1934.

5. Paul Ricoeur, Oneself as Another, 1990.

6. Michel Foucault, The Subject and Power, 1982.

7. Judith Butler, Giving an Account of Oneself, 2005.

8. Charles Taylor, Sources of the Self, 1989.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo