modus in actu modus in actu
92
BLOG

Od polityka do struktury reprodukującej strukturę

modus in actu modus in actu Polityka Obserwuj notkę 9
Polityka modalna: logodygmat i autopoietyczna organizacja rozpoznawalności -wersja krytyczna

image

Abstrakt

Artykuł stanowi krytyczne rozwinięcie wcześniejszej koncepcji polityki modalnej. Autor argumentuje, że polityka nie może być wyjaśniana wyłącznie poprzez rozpoznawalność polityków, widzialność medialną czy reprodukcję form komunikacyjnych. Po uwzględnieniu strukturalizmu, nieświadomości zbiorowej, semantyki behawioralnej oraz teorii autopoiesis okazuje się, że również struktury produkujące rozpoznawalność podlegają własnym mechanizmom reprodukcji. W rezultacie polityka jawi się jako wielopoziomowy proces reprodukcji warunków reprodukcji, w którym intencje jednostek mogą mieć znaczenie drugorzędne wobec logiki samego systemu.

1. Ograniczenia pierwszej wersji polityki modalnej

W poprzedniej wersji tekstu przyjęto, że polityka jest autopoietyczną organizacją rozpoznawalności.

Oznaczało to, że system polityczny reprodukuje:

• widzialność, 

• legitymizację, 

• obecność komunikacyjną, 

• rozpoznawalność aktorów politycznych. 

Model ten był jednak nadal zbyt płytki.

Zakładał bowiem milcząco, że istnieją:

• politycy, 

• media, 

• instytucje, 

które następnie uczestniczą w reprodukcji systemu.

Tymczasem problem jest głębszy.

Należy zapytać:

Skąd bierze się sam typ polityka zdolnego uczestniczyć w tej reprodukcji?

2. Struktura poprzedza polityka

Polityk nie pojawia się jako autonomiczna jednostka.

Pojawia się jako egzemplarz określonego typu.

Nie system dostosowuje się do polityka.

To polityk musi dostosować się do wymagań struktury.

Dlatego nie każdy człowiek może zostać premierem, ministrem czy liderem partii.

Możliwy staje się jedynie taki kandydat, którego cechy odpowiadają strukturze oczekiwań społecznych.

Powstaje więc ciąg:

struktura → typ polityka → egzemplarz polityka.

3. Struktura produkuje również wyborcę

Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że struktura nie produkuje wyłącznie polityka.

Produkuje również wyborcę.

Typ polityka jest funkcją typu wyborcy.

Typ wyborcy jest funkcją środowiska komunikacyjnego.

Środowisko komunikacyjne jest funkcją głębszych procesów społecznych.

Powstaje więc ciąg:

struktura komunikacyjna → typ wyborcy → typ polityka → reprodukcja struktury.

Polityk nie jest przyczyną procesu.

Jest jego skutkiem.

4. Od argumentu do afektu

Klasyczna teoria demokracji zakładała, że polityka jest przestrzenią racjonalnej debaty.

W praktyce współczesne systemy polityczne coraz częściej organizują się wokół afektów.

Znaczenie posiadają nie tyle argumenty, ile:

• lęk, 

• gniew, 

• poczucie zagrożenia, 

• poczucie krzywdy, 

• poczucie wyższości moralnej, 

• identyfikacja grupowa. 

W tym sensie polityk staje się nie tyle reprezentantem programu, ile operatorem emocji zbiorowych.

5. Semantyka behawioralna polityki

Perspektywa Morrisa pozwala dostrzec dodatkowy aspekt.

Znak nie funkcjonuje wyłącznie poprzez znaczenie.

Funkcjonuje poprzez reakcję, którą wywołuje.

Analogicznie polityka nie reprodukuje wyłącznie idei.

Reprodukuje zachowania.

Najważniejsze pytanie nie brzmi:

Co oznacza dana wypowiedź?

Lecz:

Jakie reakcje społeczne stabilizuje?

W ten sposób polityka staje się organizacją afektów bardziej niż organizacją argumentów.

6. Konflikt jako mechanizm autopoiesis

W klasycznej filozofii konflikt był często traktowany jako problem.

W perspektywie autopoietycznej konflikt okazuje się zasobem.

To właśnie konflikt:

• przyciąga uwagę, 

• zwiększa uczestnictwo, 

• wzmacnia identyfikację grupową, 

• reprodukuje komunikację polityczną. 

Zgoda zamyka proces.

Konflikt go reprodukuje.

Dlatego system polityczny może być strukturalnie zainteresowany utrzymywaniem różnic, które zapewniają dalszą reprodukcję komunikacji.

7. Polityczna poprawność jako mechanizm selekcji

W tym kontekście polityczna poprawność nie jest przede wszystkim zbiorem poglądów.

Jest mechanizmem selekcji dopuszczalnych form komunikacji.

Nie określa dokładnie, co należy myśleć.

Określa raczej:

• co można powiedzieć, 

• jakie stanowiska są uznawane za prawomocne, 

• jakie formy ekspresji zostają wykluczone. 

W rezultacie wpływa nie tyle na treść debaty, ile na warunki jej prowadzenia.

8. Problem intencji

Największym błędem wielu analiz politycznych jest koncentracja na intencjach.

Zakłada się, że:

• politycy czegoś chcą, 

• media czegoś chcą, 

• elity czegoś chcą. 

Tymczasem ich intencje mogą mieć znaczenie wtórne.

Nawet aktorzy świadomi mechanizmów reprodukcji konfliktu pozostają uczestnikami struktur, które ich poprzedzają.

Mogą wykorzystywać system.

Ale jednocześnie sami są przez niego produkowani.

9. Meta-poziom reprodukcji

Tutaj pojawia się poziom nieuwzględniony w pierwszej wersji polityki modalnej.

Nie wystarczy zapytać:

Jak system reprodukuje polityków?

Trzeba zapytać:

Jak reprodukuje warunki reprodukcji polityków?

Jeszcze dalej:

Jak reprodukuje warunki reprodukcji tych warunków?

Powstaje regres strukturalny.

10. Nieświadomość zbiorowa polityki

W tym miejscu szczególnego znaczenia nabierają intuicje Junga.

Społeczeństwo nie reprodukuje wyłącznie instytucji.

Reprodukuje również archetypy.

Polityk może być aktualizacją figur takich jak:

• wybawca, 

• ojciec narodu, 

• reformator, 

• wojownik, 

• ofiara. 

Wybory polityczne stają się częściowo procesem symbolicznej aktualizacji nieświadomości zbiorowej.

11. UE jako przykład reprodukcji

Z tej perspektywy interesujące staje się pytanie o organizmy polityczne takie jak UE.

Klasyczna analiza pyta:

Jaki jest cel systemu?

Perspektywa autopoietyczna pyta:

Co system reprodukuje?

Możliwa odpowiedź brzmi:

System reprodukuje przede wszystkim własne warunki istnienia.

Wówczas politycy nie są wybierani dlatego, że prowadzą wspólnotę ku jasno określonemu celowi.

Są wybierani dlatego, że najlepiej stabilizują reprodukcję systemu.

12. Polityk jako aktualizacja typu

W rezultacie polityk przestaje być autonomicznym sprawcą.

Nie jest nawet zwykłą marionetką.

Marionetka zakłada lalkarza.

Tymczasem tutaj mamy do czynienia z procesem znacznie bardziej złożonym.

Polityk staje się lokalną aktualizacją:

• typu społecznego, 

• wzorca afektywnego, 

• archetypu kulturowego, 

• modelu rozpoznawalności, 

• struktury reprodukcji komunikacyjnej. 

13. Wnioski

Pierwsza wersja polityki modalnej opisywała politykę jako autopoietyczną organizację rozpoznawalności.

Wersja krytyczna prowadzi dalej.

Polityka okazuje się autopoietyczną organizacją warunków reprodukcji rozpoznawalności.

Nie wystarczy analizować polityków.

Nie wystarczy analizować wyborców.

Nie wystarczy analizować media.

Przedmiotem analizy stają się mechanizmy reprodukujące struktury, które następnie produkują:

• wyborców, 

• polityków, 

• konflikty, 

• emocje, 

• formy legitymizacji. 

W tym sensie podstawowe pytanie polityki nie brzmi już:

Kto rządzi?

Ani nawet:

Jakie interesy reprezentuje?

Lecz:

Jaka struktura reprodukuje warunki, w których określony typ polityka, wyborcy i konfliktu staje się możliwy?

A za tym pytaniem pojawia się kolejne:

Jaka struktura reprodukuje samą strukturę reprodukującą te warunki?

To właśnie tutaj polityka modalna spotyka problem nieskończonego regresu struktur, analogiczny do regresu obserwowanego wcześniej w logice, semantyce, trójpodziale władz oraz teorii obserwatora.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka