modus in actu modus in actu
6
BLOG

Pomiędzy esse a essentia

modus in actu modus in actu Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Logodygmat jako teoria organizacyjnej tożsamości systemów

image

Abstrakt

Artykuł podejmuje problem tożsamości systemu w warunkach ciągłej zmiany. Punktem wyjścia jest klasyczne rozróżnienie pomiędzy esse — faktycznym istnieniem — a essentia — tym, czym dana rzecz jest. Rozróżnienie to zostaje potraktowane nie jako gotowy model metafizyczny przejmowany przez logodygmat, lecz jako historyczna inspiracja pozwalająca sformułować pytanie o relację między aktualną realizacją systemu a organizacyjnymi warunkami zachowania jego tożsamości.

W aktualnej architekturze logodygmatu istnienie nie stanowi pierwszego elementu hierarchii, lecz ontologiczny horyzont, w którym zachodzą zmiana, różnica, relacja i organizacja. Zmiana jest pierwotnym sposobem ujawniania się rzeczywistości, natomiast organizacja oznacza względnie trwały układ relacji i ograniczeń stabilizujący, kanalizujący oraz reprodukujący określone przebiegi zmiany. System jest historyczną i czasową realizacją takiej organizacji, a jego tożsamość nie polega na niezmienności składników, lecz na zachowaniu wystarczającej ciągłości organizacyjnej mimo transformacji.

W takim ujęciu essentia może zostać potraktowana analogicznie jako zbiór warunków organizacyjnych, dzięki którym system pozostaje rozpoznawalny jako określony system, podczas gdy esse odpowiada aktualnej realizacji tej organizacji w czasie. Nie jest to jednak utożsamienie logodygmatu z metafizyką tomistyczną. Chodzi wyłącznie o funkcjonalną analogię pomiędzy klasycznym pytaniem „czym coś jest?” a współczesnym pytaniem „jakie relacje muszą być reprodukowane, aby system pozostał tym samym systemem?”.

Artykuł rozwija pojęcia organizacyjnej tożsamości, ontologicznej rozdzielczości, substratu, śmierci organizacyjnej i metaorganizacji. Szczególne znaczenie uzyskują systemy biologiczne, społeczne i instytucjonalne, których tożsamość może przetrwać głęboką wymianę składników materialnych, a zarazem zaniknąć mimo dalszego istnienia części substratu.

Główna teza brzmi: system istnieje jako określony system tak długo, jak długo aktualnie realizowana jest organizacja zapewniająca wystarczającą ciągłość jego tożsamości. Istnienie systemowe nie jest zatem pojedynczym stanem, lecz czasowo reprodukowanym sposobem organizacji zmiany.

1. Problem: co właściwie trwa?

Jednym z najstarszych problemów metafizyki jest pytanie o tożsamość rzeczy w czasie.

Jeżeli coś się zmienia, dlaczego nadal uznajemy je za to samo?

Człowiek starzeje się.

Organizm wymienia materię.

Przedsiębiorstwo zmienia pracowników.

Państwo zmienia rządy.

Język zmienia słownictwo.

Teoria naukowa zmienia część swoich pojęć.

A mimo to mówimy:

to ten sam człowiek,

ten sam organizm,

ta sama firma,

to samo państwo,

ten sam język.

Co więc właściwie trwa?

Odpowiedź nie może polegać wyłącznie na wskazaniu niezmiennego substratu materialnego, ponieważ w wielu systemach właśnie substrat ulega daleko idącej wymianie.

Nie wystarcza również powiedzieć:

„trwa nazwa”.

Nazwa może pozostać, mimo że system utracił organizacyjną ciągłość.

Problem tożsamości okazuje się więc problemem organizacyjnym.

2. Od substancji do procesu

Tradycyjna metafizyka często rozpoczynała analizę od rzeczy.

Istnieje rzecz.

Rzecz posiada własności.

Następnie rzecz może się zmieniać.

Logodygmat odwraca kolejność problemu.

Nie zakłada pierwotnego świata nieruchomych struktur, którym dopiero później przydarza się zmiana.

Punktem wyjścia jest procesualność.

Zmiana nie wymaga najpierw wyjaśnienia przez organizację.

To organizacja wymaga wyjaśnienia jako szczególny przypadek względnej stabilności powstającej w świecie zmiany.

Dlatego jedna z podstawowych tez obecnej wersji logodygmatu brzmi:

Nie zmiana wymaga wyjaśnienia przez organizację. To organizacja wymaga wyjaśnienia jako względnie trwała, reprodukowana i transformowalna postać zmiany.

Organizacja nie jest więc podmiotem.

Nie jest ukrytym sprawcą.

Nie „organizuje” świata w sensie intencjonalnym.

Jest strukturą relacji i ograniczeń, w której określone przebiegi stają się bardziej trwałe, powtarzalne albo prawdopodobne niż inne.

3. Istnienie jako horyzont

Włączenie problemu istnienia wymaga jeszcze jednego doprecyzowania.

Nie należy tworzyć hierarchii:

istnienie,

potem zmiana,

potem organizacja.

Istnienie nie jest pierwszym obiektem świata.

Jest ontologicznym horyzontem, w którym zmiana i organizacja mogą w ogóle zachodzić.

Dlatego poprawniejsze sformułowanie brzmi:

zmiana jest pierwotnym sposobem ujawniania się istnienia w analizie logodygmatycznej.

Nie oznacza to, że zmiana poprzedza istnienie.

Oznacza, że jeżeli chcemy analizować rzeczywistość organizacyjną, nie powinniśmy zaczynać od postulatu absolutnej nieruchomości, lecz od pytania:

w jaki sposób z procesualnej zmienności wyłaniają się trwałe organizacje?

4. Organizacja jako stabilizacja zmiany

Aktualna definicja organizacji brzmi:

Organizacja jest względnie trwałym układem relacji i ograniczeń, który stabilizuje, kanalizuje oraz reprodukuje określone przebiegi zmiany.

Każdy człon tej definicji jest istotny.

Organizacja jest względnie trwała, a nie absolutnie nieruchoma.

Jest układem relacji, a nie jedynie zbiorem elementów.

Zawiera ograniczenia, które redukują część dostępnych przebiegów.

Stabilizuje, ale nie unieruchamia.

Kanalizuje, ale nie musi świadomie wybierać.

Reprodukuje, jeżeli określone relacje mogą być odtwarzane w kolejnych stanach systemu.

W ten sposób organizacja staje się podstawą tożsamości systemowej.

5. System nie jest organizacją

Należy jednak zachować rozróżnienie pomiędzy organizacją i systemem.

Organizacja opisuje układ relacji i ograniczeń.

System jest konkretną, historyczną realizacją tej organizacji.

Można więc powiedzieć:

organizacja określa warunki strukturalnej ciągłości, natomiast system jest czasowym indywiduum realizującym te warunki w określonej historii.

To rozróżnienie okazuje się bardzo ważne.

Dwie firmy mogą posiadać podobną organizację, ale nie są tą samą firmą.

Dwa organizmy tego samego gatunku mogą posiadać podobną architekturę biologiczną, ale pozostają różnymi osobnikami.

Tożsamość wymaga więc zarówno organizacji, jak i historii jej realizacji.

6. Powrót do esse i essentia

Klasyczne rozróżnienie pomiędzy esse i essentia może zostać wykorzystane jako analogia metodologiczna.

Essentia odpowiada tradycyjnie pytaniu:

czym dana rzecz jest?

Esse:

że dana rzecz jest.

Logodygmat nie przejmuje tych pojęć w ich ścisłym tomistycznym znaczeniu.

Może jednak wykorzystać strukturę problemu.

W języku organizacyjnym pytanie o essentia można przeformułować:

jakie warunki organizacyjne muszą być zachowane, aby system nadal można było identyfikować jako system określonego rodzaju?

Pytanie o esse:

czy ta organizacja jest aktualnie realizowana w konkretnym przebiegu rzeczywistości?

Powstaje więc analogia:

organizacyjne warunki tożsamości — essentia;

aktualna realizacja organizacji — esse.

Jest to analogia, nie identyczność.

7. Essentia nie jest nieruchomą esencją

Największym zagrożeniem byłoby jednak ponowne przekształcenie essentia w niewidzialny, niezmienny rdzeń znajdujący się „wewnątrz” systemu.

Logodygmat proponuje coś innego.

Organizacyjna esencja nie musi być substancjalnym jądrem.

Może być zespołem warunków ciągłości.

System może zmieniać:

elementy;

wielkość;

strukturę części relacji;

otoczenie;

zasoby,

a mimo to zachować tożsamość.

Nie dlatego, że posiada całkowicie nieruchomą esencję.

Dlatego, że część zmian nadal mieści się w granicach organizacyjnej ciągłości.

Essentia staje się więc nie tyle nieruchomym „czymś”, ile strukturą warunków dopuszczalnej transformacji.

8. Esencja jako warunek identyfikowalności

Można zatem zaproponować definicję:

Organizacyjna essentia systemu jest zespołem relacji, ograniczeń i warunków ciągłości, których wystarczająca reprodukcja umożliwia identyfikowanie kolejnych stanów jako stanów tego samego systemu.

Nie oznacza to, że wszystkie elementy muszą pozostać.

Nie oznacza również, że system nie może zmieniać własnej organizacji.

Oznacza tylko, że zmiana nie może przekroczyć pewnej granicy bez zmiany tożsamości.

To właśnie granica między:

transformacją systemu

a

powstaniem innego systemu.

9. Esse jako aktualna realizacja

W tym ujęciu esse może zostać potraktowane jako aktualna realizacja organizacji.

System istnieje wtedy nie jako abstrakcyjny projekt, lecz jako rzeczywisty przebieg.

Firma zapisana wyłącznie jako pomysł nie istnieje operacyjnie tak samo jak działające przedsiębiorstwo.

Konstytucja opisana w projekcie nie istnieje jako obowiązujący porządek prawny.

Model organizmu nie jest organizmem.

Schemat systemu nie jest systemem.

Esse wskazuje więc na przejście:

od możliwości organizacyjnej

do aktualnej realizacji.

10. Istnienie systemowe jest czasowe

System nie istnieje jednak wyłącznie w jednym momencie.

Jeżeli zrobimy przedsiębiorstwu fotografię w danej sekundzie, nie zobaczymy:

procesu sprzedaży;

rotacji zapasów;

przepływu informacji;

podejmowania decyzji;

odtwarzania zasobów.

Podobnie pojedynczy obraz organizmu nie ujawnia metabolizmu.

System istnieje jako przebieg.

Dlatego:

istnienie systemowe ma charakter historyczny i temporalny.

System jest nie tylko „tym, co jest”.

Jest również:

tym, co utrzymuje określoną ciągłość poprzez zmianę.

11. Tożsamość bez niezmienności

Z tego wynika centralna teza:

Tożsamość systemu nie wymaga niezmienności.

Wręcz przeciwnie.

W przypadku systemów żywych całkowita niezmienność oznaczałaby często śmierć.

Organizm musi:

wymieniać materię;

regulować temperaturę;

reagować;

naprawiać uszkodzenia.

Firma musi:

sprzedawać;

kupować;

reagować na rynek;

zmieniać ceny;

wymieniać część zasobów.

Stabilność systemu jest więc dynamiczna.

System pozostaje sobą poprzez zmianę, a nie pomimo każdej zmiany.

12. Tożsamość jako ciągłość organizacyjna

Można więc powiedzieć:

Tożsamość systemowa jest względną ciągłością organizacji utrzymywaną poprzez sekwencję transformacji.

W tym sensie tożsamość jest historyczna.

Nie wystarcza porównać stan początkowy i końcowy.

Trzeba również uwzględnić drogę.

Dwa układy mogą wyglądać identycznie w chwili końcowej, ale posiadać odmienne historie i dlatego nie być tym samym systemem.

Historia jest częścią indywidualności.

13. Haecceitas i indywidualność

W tym miejscu można analogicznie przywołać średniowieczny problem haecceitas, kojarzony szczególnie z filozofią Jana Dunsa Szkota.

Pytanie brzmi:

co sprawia, że dany byt jest właśnie tym konkretnym bytem, a nie tylko egzemplarzem określonego rodzaju?

Logodygmat nie powinien utożsamiać haecceitas z żadną swoją kategorią.

Może jednak wskazać odpowiednik funkcjonalny:

indywidualna historia organizacyjna systemu.

Firma A i firma B mogą posiadać tę samą formę organizacyjną.

Ale posiadają:

innych uczestników;

inną historię;

inne decyzje;

inne zobowiązania;

inną sekwencję transformacji.

Są więc odrębnymi indywidualnymi realizacjami.

14. Substrat i organizacja

Jednym z najważniejszych problemów jest stosunek substratu do organizacji.

System potrzebuje jakiegoś nośnika.

Organizm potrzebuje materii.

Firma potrzebuje ludzi, zasobów, dokumentów i infrastruktury.

Język potrzebuje:

ludzi;

zapisów;

procesów komunikacyjnych.

Nie oznacza to jednak, że system jest identyczny z aktualnym zbiorem swoich składników.

Jeżeli firma wymieni komputer, nadal jest tą samą firmą.

Jeżeli człowiekowi odrosną włosy, nie powstaje inny człowiek.

Dlatego należy rozróżnić:

z czego system jest aktualnie realizowany

od

jaka organizacja sprawia, że ten substrat tworzy właśnie ten system.

15. Paradoks statku Tezeusza

Klasyczny paradoks statku Tezeusza można w tym ujęciu potraktować jako problem rozdzielczości tożsamości.

Jeżeli kolejne deski statku są wymieniane, w którym momencie przestaje to być ten sam statek?

Nie ma konieczności zakładania jednej odpowiedzi dla wszystkich celów.

Inne kryterium może stosować:

prawo;

historia;

technika;

potoczna praktyka językowa.

Logodygmat powiedziałby:

pytanie o tożsamość wymaga jawnego wskazania organizacyjnego kryterium ciągłości oraz rozdzielczości analizy.

To prowadzi do pojęcia ontologicznej rozdzielczości.

16. Ontologiczna rozdzielczość

Ten sam system może być opisywany na różnych poziomach.

Przedsiębiorstwo może istnieć:

formalnoprawnie;

operacyjnie;

ekonomicznie;

społecznie.

Może zdarzyć się, że firma nadal istnieje w rejestrze, ale nie prowadzi żadnej działalności.

Prawnik powie:

„istnieje”.

Ekonomista może powiedzieć:

„system operacyjny już nie funkcjonuje”.

Nie musi istnieć sprzeczność.

Obaj analizują inny wymiar organizacji.

Dlatego:

ontologiczna rozdzielczość określa, na jakim poziomie organizacji stosujemy kryterium istnienia i tożsamości.

17. Organizm

Organizm jest szczególnie dobrym przykładem dynamicznego esse.

Jego materia nie jest absolutnie stała.

Trwa natomiast organizacja procesów:

metabolicznych;

regulacyjnych;

naprawczych.

Koncepcja autopoiesis Maturany i Vareli pokazała znaczenie organizacyjnego samopodtrzymywania dla rozumienia życia.

Logodygmat idzie jednak szerzej.

Nie każdy system musi być autopoietyczny.

Ale każdy system posiadający dynamiczną tożsamość wymaga jakiejś formy ciągłości relacji konstytuujących tę tożsamość.

18. Firma

Przedsiębiorstwo pokazuje ten problem jeszcze wyraźniej.

Firma może w ciągu kilkunastu lat wymienić:

niemal wszystkich pracowników;

sprzęt;

magazyn;

system informatyczny;

część klientów;

asortyment.

A mimo to pozostać tym samym przedsiębiorstwem.

Co trwa?

Nie materiał.

Trwa pewna kombinacja:

historii;

relacji prawnych;

struktury decyzyjnej;

zobowiązań;

procesów operacyjnych;

społecznego uznania tożsamości.

Firma jest więc organizacyjnym indywiduum historycznym.

19. Państwo

Państwo jeszcze mocniej ujawnia niezależność organizacji od poszczególnych elementów.

Obywatele wymieniają się pokoleniowo.

Rządy się zmieniają.

Prawo jest nowelizowane.

Granice mogą ulegać modyfikacjom.

A jednak istnieje możliwość zachowania ciągłości państwowej.

Ta ciągłość jest organizacyjna i instytucjonalna.

Nie jest prostą niezmiennością materialnego substratu.

20. Kiedy system przestaje być sobą?

Jeżeli tożsamość jest ciągłością organizacyjną, potrzebujemy również kryterium jej utraty.

System przestaje być tym samym systemem, gdy transformacja przekracza próg, po którym nie da się już reprodukować relacji konstytuujących wcześniejszą tożsamość.

Próg ten nie zawsze jest ostry.

Może być:

prawny;

biologiczny;

operacyjny;

funkcjonalny;

społeczny.

Dlatego nie każda zmiana tożsamości ma punktowy moment.

Czasami mamy proces stopniowej dezintegracji.

21. Śmierć organizacyjna

Można wprowadzić kategorię:

śmierci organizacyjnej.

Oznacza ona nieodwracalną utratę zdolności do reprodukcji organizacji konstytuującej tożsamość systemu.

Organizm może umrzeć, mimo że jego materia nadal istnieje.

Firma może umrzeć operacyjnie, choć nadal posiada:

wpis w rejestrze;

dokumenty;

rachunek bankowy.

Język może umrzeć, mimo że zachowały się jego teksty.

Istnienie substratu nie gwarantuje istnienia systemu jako tego systemu.

22. Essentia jako granica transformowalności

Można teraz przeformułować pojęcie organizacyjnej essentia jeszcze precyzyjniej.

Nie jest ona katalogiem wszystkich cech systemu.

Jest raczej strukturą określającą:

które transformacje są zgodne z zachowaniem tożsamości, a które prowadzą już do powstania innego systemu albo zaniku poprzedniego.

Essentia staje się więc pojęciem modalnym.

Nie opisuje tylko tego, czym system jest teraz.

Wyznacza również zakres zmian, które może przejść, pozostając sobą.

23. Przestrzeń osiągalności a tożsamość

W tym miejscu pojawia się wcześniejsza logodygmatyczna kategoria przestrzeni osiągalności.

System nie posiada nieskończonej liczby równie dostępnych przyszłości.

Jego organizacja, historia, zasoby i otoczenie ograniczają zakres stanów możliwych do osiągnięcia.

Część tych stanów zachowuje tożsamość systemu.

Inne ją zmieniają.

Jeszcze inne oznaczają jego zanik.

Można więc mówić o:

lokalnej przestrzeni transformacji kompatybilnych z tożsamością.

Tożsamość przestaje być wyłącznie opisem przeszłości.

Staje się również ograniczeniem przyszłej transformowalności.

24. System może zmieniać własną essentia

Pojawia się jednak trudny problem.

Co z systemem, który zmienia własne reguły?

Państwo zmienia konstytucję.

Firma zmienia model biznesowy.

Nauka zmienia metodologię.

Organizm ewoluuje.

Czy w takim przypadku system zmienia własną essentia?

W pewnym zakresie — tak.

Dlatego organizacyjna esencja również nie musi być absolutnie niezmienna.

Może posiadać strukturę hierarchiczną.

Część relacji może być zmienna, podczas gdy bardziej fundamentalna ciągłość pozwala jeszcze identyfikować system jako ten sam.

25. Metaorganizacja

Najbardziej rozwinięty przypadek zachodzi wtedy, gdy system może modyfikować warunki własnej transformowalności.

To właśnie metaorganizacja.

System nie tylko zmienia stan.

Zmienia:

reguły;

procedury;

granice;

kryteria selekcji;

dostępne operatory działania.

Metaorganizacja jest więc szczególnym wyzwaniem dla klasycznej teorii esencji.

System zdolny do metaorganizacji może przekształcać część warunków, które wcześniej określały jego własną organizacyjną tożsamość.

26. Czy metaorganizacja niszczy tożsamość?

Nie automatycznie.

Człowiek może zmienić poglądy i pozostać tym samym człowiekiem.

Firma może zmienić model sprzedaży i pozostać tą samą firmą.

Państwo może znowelizować konstytucję i zachować ciągłość prawnomiędzynarodową.

Tożsamość może więc obejmować zdolność do transformacji własnej organizacji.

Można nawet powiedzieć:

w systemach wyższego rzędu częścią ich organizacyjnej tożsamości może być zdolność do kontrolowanej zmiany własnej organizacji.

27. Esse jako proces aktualizacji

W świetle metaorganizacji esse także nie może oznaczać statycznego aktu.

Dla systemów złożonych jest raczej:

ciągłą aktualizacją organizacji w zmieniających się warunkach.

System istnieje, ponieważ jego organizacja jest nieustannie realizowana:

odtwarzana;

korygowana;

transformowana.

Esse staje się więc procesem.

Nie pojedynczym zdarzeniem ontologicznym.

28. Pomiędzy esse i essentia

Tytułowe „pomiędzy” nabiera teraz szczególnego znaczenia.

System nie daje się sprowadzić ani do:

czystej essentia,

ani do:

nagiego esse.

Sama organizacyjna możliwość nie tworzy jeszcze systemu.

Samo chwilowe istnienie substratu również nie wystarcza.

System powstaje i trwa pomiędzy:

strukturą warunków tożsamości

a

ich historyczną realizacją.

To „pomiędzy” ma charakter procesualny.

29. Obserwator i tożsamość systemu

W aktualnej wersji logodygmatu trzeba również włączyć kategorię obserwatora.

Tożsamość systemu nie jest po prostu tym, co „widzi obserwator”.

System nie istnieje wyłącznie dlatego, że został tak sklasyfikowany.

Obserwator zajmuje jednak określoną pozycję relacyjną i stosuje określoną rozdzielczość.

Może więc dostrzegać inne kryteria tożsamości.

Biolog widzi organizm.

Prawnik widzi osobę prawną.

Ekonomista widzi przedsiębiorstwo.

Socjolog widzi organizację.

Nie oznacza to, że każdy dowolnie tworzy inny świat.

Oznacza, że ten sam system może posiadać wielowarstwową organizację.

30. Tożsamość ontologiczna i epistemiczna

Należy więc rozróżnić:

warunki tożsamości systemu

od

kryteriów rozpoznawania tej tożsamości przez obserwatora.

To nie zawsze to samo.

Obserwator może się pomylić.

Może uznać dwa systemy za jeden.

Może nie dostrzec rozpadu organizacji.

Może uznać zmianę powierzchowną za utratę tożsamości.

Ontologia systemu nie powinna więc zostać całkowicie zredukowana do obserwacji.

31. Logos i tożsamość znaczenia

Problem esse–essentia powraca również na poziomie semiotycznym.

Co sprawia, że znaczenie słowa zachowuje tożsamość?

Słowo „atom” zmieniało znaczenie.

„Gen” zmieniał znaczenie.

„Państwo” również zmieniało zakres pojęciowy.

A jednak rozpoznajemy historyczną ciągłość.

Znaczenie nie trwa jako absolutnie identyczna treść.

Trwa jako organizacyjnie reprodukowana historia interpretacji.

Można więc mówić o semiotycznym odpowiedniku organizacyjnej tożsamości.

32. Esse znaczenia

Znaczenie istnieje wtedy, gdy istnieje aktualna możliwość jego reprodukcji w praktyce semiotycznej.

Jeżeli zachował się napis w nieznanym języku, materialny znak nadal istnieje.

Ale jego żywe znaczenie mogło zaniknąć.

Esse znaczenia zależy więc od aktualnej realizacji relacji:

znak;

interpretant;

kontekst;

praktyka.

33. Essentia znaczenia

Analogicznie można mówić o warunkach pozwalających zachować tożsamość znaczenia.

Nie muszą one oznaczać identycznego interpretantu u wszystkich użytkowników.

Wystarcza pewna stabilność organizacji:

użycia;

odniesień;

różnic względem innych znaków;

praktyk społecznych.

Logos reprodukuje tę organizację.

34. Rzeczywistość instytucjonalna

Szczególnie ważne konsekwencje pojawiają się w przypadku instytucji.

Banknot istnieje fizycznie jako materiał.

Ale jego esse jako pieniądza zależy od aktualnej realizacji organizacji instytucjonalnej.

Podobnie:

człowiek istnieje biologicznie,

ale jego esse jako sędziego zależy od:

powołania;

norm;

kompetencji;

społecznej organizacji prawa.

Instytucjonalna essentia może więc obejmować warunki normatywne określające, co musi zachodzić, aby określony status nadal istniał.

35. Organizacyjna ontologia instytucji

To szczególnie mocno pokazuje, że nie wszystkie systemy istnieją tak samo.

Koń nie potrzebuje językowego uznania, aby istnieć biologicznie.

Pieniądz potrzebuje odpowiedniej organizacji społecznej, aby istnieć jako pieniądz.

Nie oznacza to, że pieniądz jest „mniej realny”.

Jego realność ma inny sposób organizacyjny.

Wywołuje materialne skutki:

transferuje zasoby;

zmienia własność;

finansuje inwestycje;

organizuje zachowania.

36. System jako wielowarstwowa realizacja

W praktyce ten sam system może istnieć jednocześnie na kilku poziomach.

Przedsiębiorstwo posiada:

substrat fizyczny;

organizację operacyjną;

strukturę ekonomiczną;

strukturę prawną;

tożsamość społeczną.

Nie należy tych warstw utożsamiać.

Ale również nie należy ich traktować jako całkowicie niezależnych.

Zmiana jednej może przekształcić pozostałe.

37. Istnienie systemu nie jest binarne w każdej rozdzielczości

Na najbardziej ogólnym poziomie pytamy:

„czy system istnieje?”

W praktyce odpowiedź może jednak wymagać doprecyzowania.

Firma może:

istnieć prawnie;

nie funkcjonować operacyjnie;

posiadać majątek;

nie posiadać zdolności reprodukcji ekonomicznej.

Dlatego stan systemu może być organizacyjnie częściowo zdegradowany.

Nie oznacza to logicznego „półistnienia”.

Oznacza, że różne poziomy jego organizacji mogą utracić ciągłość w różnym czasie.

38. Degradacja organizacyjna

Pomiędzy pełną ciągłością a śmiercią organizacyjną istnieje szeroka przestrzeń degradacji.

System może utracić:

część zdolności regulacyjnych;

część zasobów;

zdolność samopodtrzymywania;

zdolność adaptacji.

Może jednak nadal zachować minimalną tożsamość.

Dlatego tożsamość nie jest wyłącznie binarnym testem.

Może posiadać strukturę progową i wielopoziomową.

39. Reprodukcja nie oznacza kopiowania

Słowo „reprodukcja” łatwo źle zrozumieć.

Nie chodzi o wytwarzanie identycznej kopii poprzedniego stanu.

Reprodukowana jest przede wszystkim organizacyjna ciągłość.

Organizm jutro nie jest identycznym układem materialnym jak dzisiaj.

Firma w przyszłym roku nie musi mieć tego samego asortymentu.

Język za sto lat nie musi posiadać identycznego słownika.

Reprodukcja oznacza:

utrzymywanie zdolności do dalszej realizacji organizacji konstytuującej tożsamość.

40. Tożsamość i emergencja

Tożsamość systemu jest więc emergentna.

Nie znajduje się w pojedynczym elemencie.

Nie znajduje się również w jednej relacji.

Powstaje z organizacji wielu relacji w czasie.

Można usunąć pojedynczy element bez utraty systemu.

Można jednak zmienić pozornie niewielką relację i spowodować rozpad całej organizacji.

Dlatego znaczenie elementu zależy od jego pozycji organizacyjnej.

41. Tożsamość i hierarchia emergencji

W aktualnej hierarchii logodygmatu problem tożsamości znajduje się po powstaniu organizacji i systemu.

Schemat można przedstawić następująco:

istnienie jako horyzont

→ immanentna zmiana

→ różnice i ograniczenia

→ powtarzalne relacje

→ organizacyjna stabilizacja

→ system

→ tożsamość

→ przestrzeń osiągalności

→ operatory transformacji

→ regulacja

→ sprawczość

→ metaorganizacja.

Tożsamość nie jest więc punktem wyjścia.

Jest osiągnięciem organizacyjnym.

42. Tożsamość jako emergentna pamięć

Można nawet powiedzieć:

system posiada tożsamość wtedy, gdy jego obecna organizacja zawiera skutki własnej historii w sposób pozwalający zachować ciągłość przyszłych transformacji.

Tożsamość jest więc pewnego rodzaju pamięcią organizacyjną.

Nie musi być pamięcią świadomą.

Rzeka zachowuje historię w kształcie koryta.

Organizm — w strukturze biologicznej.

Instytucja — w normach, dokumentach i praktykach.

43. Tożsamość i przyszłość

Tożsamość nie odnosi się tylko do przeszłości.

Organizuje także przyszłość.

To, czym system jest teraz, ogranicza to, czym może stać się w następnym kroku bez utraty ciągłości.

Dlatego organizacyjna tożsamość jest również strukturą modalną.

Wyznacza lokalną przestrzeń transformacji kompatybilnych z dalszym trwaniem systemu.

44. Esse jako wykonywanie organizacji

Można teraz zaproponować bardzo syntetyczne ujęcie.

W odniesieniu do systemów złożonych:

Esse jest aktualnym wykonywaniem organizacji w czasie.

Nie oznacza to intencjonalnego działania.

„Wykonywanie” oznacza realizację relacji i procesów konstytuujących system.

Serce pracuje.

Informacja przepływa.

Zasoby są reprodukowane.

Normy są stosowane.

System aktualizuje swoją organizację.

45. Essentia jako warunki kontynuacji

Odpowiednio:

Essentia może być analogicznie rozumiana jako organizacyjny układ warunków, których wystarczająca realizacja pozwala zachować ciągłość tożsamości systemu.

Essentia nie musi więc zawierać wszystkich aktualnych cech.

Nie określa:

koloru samochodu;

nazwiska każdego pracownika firmy;

chwilowego stanu magazynu.

Obejmuje to, co jest istotne dla identyfikacji systemu jako systemu danego rodzaju i konkretnego indywiduum.

46. Pomiędzy nimi istnieje historia

Najważniejszą kategorią pomiędzy esse i essentia okazuje się historia.

Essentia bez realizacji pozostaje możliwością organizacyjną.

Esse bez historii byłoby pojedynczym stanem pozbawionym kryterium tożsamości.

Historia łączy oba poziomy.

To w czasie można stwierdzić, czy organizacja:

trwa;

degraduje się;

transformuje;

zanika.

Dlatego logodygmatyczna ontologia tożsamości jest zasadniczo historyczna.

47. Spiralność tożsamości

System może również powracać do wcześniejszych rozwiązań.

Organizacja może:

odzyskać dawną praktykę;

przywrócić poprzednią strukturę;

rekonstruować wcześniejszą normę.

Powrót nie oznacza jednak odtworzenia identycznego stanu.

Historia zmieniła warunki.

Tożsamość posiada strukturę spiralną:

powrót może zachowywać ciągłość, ale przy innej rozdzielczości i w innym kontekście.

48. Organizacja jako „esencja dynamiczna”

Jeżeli chcemy użyć skrótu, można powiedzieć:

logodygmat zastępuje pojęcie nieruchomej esencji pojęciem dynamicznej esencji organizacyjnej.

Trzeba jednak pamiętać, że jest to metafora.

Organizacja nie jest nową substancją.

Jest strukturą relacji reprodukowanych w czasie.

Jej „esencjalność” polega na tym, że określa granice zachowania tożsamości.

49. Problem organizacji pierwotnej — aktualna korekta

W starszej wersji logodygmatu można było mówić o organizacji jako operatorze pierwotnym.

Obecna wersja wymaga korekty.

Organizacja nie poprzedza zmiany i nie działa jak ukryty organizator.

Powstaje jako stabilizacja określonych przebiegów zmiany.

Dlatego również organizacyjna essentia nie może być traktowana jako transcendentna forma nakładana na materię.

Jest historycznie ukształtowanym warunkiem względnej ciągłości systemu.

50. Tożsamość bez teleologii

System nie musi posiadać celu, aby posiadać tożsamość.

Rzeka może zachowywać względną organizację bez intencji.

Układ planetarny posiada trwałe relacje bez podmiotowej sprawczości.

Organizm natomiast może posiadać znacznie bardziej rozwiniętą regulację.

Instytucja może posiadać cele explicite.

Należy więc oddzielić:

tożsamość

od

sprawczości.

Tożsamość wymaga organizacyjnej ciągłości.

Sprawczość wymaga dodatkowych warunków.

51. Od systemu do sprawcy

W hierarchii emergencji można zatem rozróżnić:

system może trwać;

system może regulować swoje stany;

system może reagować na odchylenia;

system może selektywnie inicjować działania;

system może zmieniać własne reguły.

Są to różne poziomy.

Nie wolno imputować sprawczości już na poziomie samego trwania.

52. Tożsamość i obserwacja drugiego rzędu

System zdolny do refleksji może również obserwować własną tożsamość.

Człowiek pyta:

„kim jestem?”

Instytucja:

„jaka jest nasza misja?”

Nauka:

„jakie są nasze kryteria wiedzy?”

Tożsamość staje się przedmiotem własnej obserwacji.

Wtedy system może próbować świadomie przekształcić warunki własnej ciągłości.

To jest przejście w stronę metaorganizacji.

53. Tożsamość systemu a narracja

Na poziomie społecznym tożsamość może być dodatkowo stabilizowana narracyjnie.

Państwo posiada historię.

Firma posiada historię organizacyjną.

Wspólnota posiada mit założycielski.

Narracja nie musi być identyczna z rzeczywistym przebiegiem historii.

Ale może uczestniczyć w reprodukcji społecznej tożsamości.

To łączy ontologię organizacyjną z semiotyką i logosem.

54. Logos jako pamięć organizacyjnej tożsamości

W systemach społecznych logos może przechowywać:

nazwy;

normy;

role;

historie;

kryteria przynależności.

Dzięki temu tożsamość może przetrwać wymianę konkretnych uczestników.

Uniwersytet może istnieć przez setki lat, choć nie żyje już żadna osoba uczestnicząca w jego powstaniu.

Ciągłość jest reprodukowana semiotycznie i instytucjonalnie.

55. Kiedy znak staje się częścią essentia?

W przypadku systemu biologicznego znak nie musi być warunkiem podstawowej tożsamości.

W systemie społecznym może być inaczej.

Nazwa państwa.

Konstytucja.

Akt założycielski.

Umowa spółki.

Nie są wyłącznie opisami zewnętrznymi.

Mogą uczestniczyć w organizacji konstytuującej system.

Wtedy semiotyczna organizacja staje się częścią organizacyjnej essentia.

56. Wielowarstwowa essentia

Dlatego w systemach złożonych organizacyjna essentia może być warstwowa.

Może obejmować:

warstwę materialną;

biologiczną;

operacyjną;

semiotyczną;

normatywną;

instytucjonalną.

Nie każdy system posiada wszystkie warstwy.

Ich znaczenie zależy od rodzaju analizowanego systemu.

57. Pomiędzy realizmem a konstruktywizmem

Takie ujęcie pozwala uniknąć dwóch skrajności.

Pierwsza:

system istnieje całkowicie niezależnie od organizacji znaczenia.

Nie zawsze.

Własność czy urząd wymagają organizacji semiotyczno-instytucjonalnej.

Druga:

wszystko istnieje dlatego, że zostało nazwane.

Również nie.

Koń nie potrzebuje słowa „koń”, aby istnieć biologicznie.

Logodygmat przyjmuje ontologię warstwową.

Znaczenie może być konstytutywne na określonych poziomach, ale nie jest ontologicznym źródłem wszystkiego.

58. Ogólna definicja tożsamości organizacyjnej

Możemy już sformułować centralną definicję:

Organizacyjna tożsamość systemu jest historycznie reprodukowaną ciągłością relacji i ograniczeń, dzięki której kolejne, zmieniające się stany mogą być identyfikowane jako realizacje tego samego systemu.

Definicja nie wymaga:

niezmiennego substratu;

nieruchomej esencji;

świadomego celu.

Wymaga wystarczającej ciągłości organizacyjnej.

59. Definicja organizacyjnego esse

Organizacyjne esse oznacza aktualną, czasową realizację procesów i relacji konstytuujących istnienie systemu jako określonego systemu.

Jest procesem, nie pojedynczym punktem.

60. Definicja organizacyjnej essentia

Organizacyjna essentia oznacza strukturę warunków tożsamości, których wystarczająca realizacja pozwala systemowi zachowywać ciągłość mimo transformacji jego stanów i składników.

Nie jest substancją.

Jest organizacją warunków ciągłości.

61. Relacja pomiędzy nimi

Esse bez essentia nie daje kryterium:

co właściwie istnieje?

Essentia bez esse opisuje jedynie możliwość:

jaki system mógłby istnieć?

System aktualny powstaje w relacji:

warunki organizacyjne

i

ich historyczna realizacja.

Dlatego:

system jest procesualnym „pomiędzy” esse i essentia.

62. Dwanaście tez

Teza pierwsza

Istnienie stanowi ontologiczny horyzont logodygmatu, a nie pierwszy element jego hierarchii.

Teza druga

Zmiana jest pierwotnym sposobem ujawniania się istnienia w analizie systemów.

Teza trzecia

Organizacja jest stabilizacją i kanalizacją zmiany, nie pierwotnym sprawcą.

Teza czwarta

System jest historyczną realizacją organizacji.

Teza piąta

Tożsamość nie polega na niezmienności składników, lecz na wystarczającej ciągłości organizacyjnej.

Teza szósta

Organizacyjna essentia nie jest nieruchomą substancją, lecz strukturą warunków zachowania tożsamości.

Teza siódma

Organizacyjne esse jest aktualną czasową realizacją tej organizacji.

Teza ósma

Historia systemu jest konstytutywnym elementem jego indywidualności.

Teza dziewiąta

Ontologiczna rozdzielczość określa poziom organizacji, na którym stosujemy kryterium istnienia i tożsamości.

Teza dziesiąta

Śmierć organizacyjna zachodzi wtedy, gdy system traci zdolność reprodukcji organizacji konstytuującej jego tożsamość.

Teza jedenasta

System zdolny do metaorganizacji może zmieniać część warunków własnej tożsamości bez automatycznej utraty ciągłości.

Teza dwunasta

Tożsamość systemu jest dynamiczną organizacją ciągłości poprzez zmianę.

63. Aktualne miejsce tekstu w logodygmacie

Po ostatnich rozwinięciach tekst należy odczytywać w następującej architekturze:

istnienie

jako horyzont;

następnie:

zmiana

→ różnica

→ ograniczenie

→ relacja

→ organizacja

→ system

→ tożsamość.

Dopiero później pojawiają się:

obserwacja

→ znak

→ interpretacja

→ znaczenie

→ logos.

Na jeszcze wyższych poziomach:

regulacja

→ sprawczość

→ metaobserwacja

→ metaorganizacja.

W tej strukturze teoria esse–essentia znajduje się przede wszystkim pomiędzy:

organizacją

systemem

i

tożsamością.

Nie jest więc teorią całego logodygmatu, lecz jego ontologicznym modułem dotyczącym ciągłości systemów.

64. Zakończenie

Klasyczne rozróżnienie esse i essentia zachowuje swoją inspirującą siłę, ponieważ wskazuje na dwie różne kwestie:

czym coś jest,

oraz

że rzeczywiście jest.

Logodygmat przepisuje ten problem w języku teorii organizacji.

Nie pyta wyłącznie:

jaka substancja pozostaje niezmienna?

Pyta:

jakie relacje muszą być zachowane, aby zmieniający się system nadal był tym samym systemem?

Nie traktuje też istnienia jako nieruchomego aktu oderwanego od czasu.

System istnieje przez aktualną realizację organizacji.

Trwa, ponieważ organizacja jest reprodukowana.

Zmienia się, ponieważ reprodukcja nie oznacza kopiowania identycznego stanu.

Może się rozwijać, ponieważ niektóre transformacje zachowują tożsamość.

Może również umrzeć organizacyjnie, gdy ciągłość zostanie nieodwracalnie przerwana.

Dlatego essentia zostaje tutaj reinterpretowana jako organizacyjna struktura warunków tożsamości.

Esse — jako czasowa realizacja tej struktury.

Pomiędzy nimi znajduje się historia systemu.

Nie istnieje więc nieruchoma esencja przeciwstawiona zmiennemu światu.

Istnieje raczej dynamiczna relacja:

organizacja

→ realizacja

→ transformacja

→ reprodukcja

→ ciągłość.

Jeżeli ciągłość zostaje zachowana, mówimy:

ten sam system nadal istnieje.

Jeżeli zostaje utracona:

materialny substrat może trwać, ale system jako określona organizacyjna całość przestaje istnieć.

Główna teza aktualnej wersji brzmi zatem:

System istnieje jako określony system tak długo, jak długo w czasie realizowana i reprodukowana jest wystarczająca ciągłość organizacji konstytuującej jego tożsamość.

Jej rozwinięciem jest teza druga:

Organizacyjna essentia nie jest nieruchomym rdzeniem ukrytym pod zmianą, lecz strukturą warunków określających, które transformacje pozostają zgodne z ciągłością systemu.

I wreszcie:

Organizacyjne esse nie jest statycznym faktem istnienia, lecz historycznym wykonywaniem i aktualizowaniem organizacji poprzez zmianę.

W takim ujęciu klasyczne „pomiędzy esse a essentia” staje się pytaniem o najbardziej podstawowy problem teorii systemów:

jak coś może pozostawać sobą, skoro właśnie po to, aby istnieć, musi nieustannie się zmieniać?

Przypisy

[1] Tomasz z Akwinu, De ente et essentia. Rozróżnienie esse–essentia posiada w metafizyce Tomasza znaczenie znacznie bardziej precyzyjne niż przyjęta tutaj analogia organizacyjna. Logodygmat nie utożsamia organizacyjnej essentia z tomistyczną istotą ani organizacyjnego esse z tomistycznym aktem istnienia.

[2] A.N. Whitehead, Process and Reality. An Essay in Cosmology, 1929. Procesualna metafizyka Whiteheada jest istotnym historycznym przykładem odejścia od traktowania rzeczywistości jako pierwotnie złożonej z nieruchomych substancji. Logodygmat nie przejmuje jednak jego systemu metafizycznego.

[3] H.R. Maturana, F.J. Varela, Autopoiesis and Cognition. The Realization of the Living, D. Reidel, Dordrecht 1980. Koncepcja autopoiesis jest ważnym punktem odniesienia dla problemu reprodukcji organizacji systemów żywych.

[4] J. Duns Scotus, problem haecceitas. Odwołanie ma charakter analogiczny. Indywidualnej historii organizacyjnej systemu nie należy utożsamiać ze szkocką metafizyczną zasadą jednostkowienia.

[5] N. Luhmann, Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995. Teoria reprodukcji systemów społecznych stanowi istotny punkt odniesienia dla problemu ciągłości organizacyjnej, choć logodygmat nie przyjmuje całej ontologii Luhmanna.

[6] Pojęcie „organizacyjnej essentia” jest kategorią logodygmatyczną. Oznacza strukturę warunków ciągłości tożsamości systemu, a nie klasyczną metafizyczną esencję.

[7] Pojęcie „organizacyjnego esse” jest używane analogicznie i oznacza aktualną, czasową realizację organizacji konstytuującej system.

[8] „Ontologiczna rozdzielczość” oznacza poziom organizacji, na którym formułowane jest kryterium istnienia i tożsamości systemu.

[9] „Śmierć organizacyjna” oznacza nieodwracalną utratę zdolności reprodukcji organizacji konstytuującej tożsamość systemu. Nie wymaga unicestwienia materialnego substratu.

[10] „Dynamiczna esencja organizacyjna” jest skrótem heurystycznym. Nie oznacza istnienia odrębnej dynamicznej substancji, lecz historycznie reprodukowany układ relacji i ograniczeń.

Bibliografia

Duns Scotus J., teksty dotyczące jednostkowienia i haecceitas.

Luhmann N., Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995.

Maturana H.R., Varela F.J., Autopoiesis and Cognition. The Realization of the Living, D. Reidel, Dordrecht 1980.

Tomasz z Akwinu, De ente et essentia.

Whitehead A.N., Process and Reality. An Essay in Cosmology, 1929.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości