modus in actu modus in actu
24
BLOG

Ontologia istnienia w logodygmacie

modus in actu modus in actu Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Od zmiany i organizacji do znaku, znaczenia i logosu

image

Abstrakt

Artykuł podejmuje próbę określenia statusu istnienia w ontologicznej architekturze logodygmatu. Punktem wyjścia jest rozróżnienie trzech problemów, które w dyskursie filozoficznym łatwo ulegają pomieszaniu: istnienia czegoś, poznawczej dostępności tego, co istnieje, oraz znaczenia, które zostaje temu przypisane w procesach semiotycznych i społecznych.

Logodygmat nie utożsamia istnienia z obserwowalnością ani znaczeniem. Istnienie zostaje potraktowane nie jako pierwszy element kolejnej hierarchii, lecz jako ontologiczny horyzont, w którym zachodzą zmiana, różnica, relacja, organizacja i stabilizacja. Zmiana jest w tym ujęciu pierwotnym sposobem ujawniania się istnienia w analizie logodygmatycznej, lecz nie czymś „wcześniejszym” od istnienia.

Wprowadzono rozróżnienie pomiędzy istnieniem fizycznym, biologicznym, psychicznym, semiotycznym, społecznym, instytucjonalnym i modelowym. Nie są one traktowane jako całkowicie niezależne znaczenia słowa „istnieć”, lecz jako odmienne sposoby organizacyjnej realizacji bytów i relacji. Szczególne znaczenie uzyskują obiekty instytucjonalne, takie jak pieniądz, własność, urząd czy spółka, których sposób istnienia zależy od społecznej reprodukcji norm, znaków, uznania i praktyk.

Artykuł rozwija następnie relację:

istnienie → różnica → dostępność → obserwacja → znak → interpretant → znaczenie → logos.

Logos nie tworzy rzeczywistości jako takiej, ale stabilizuje społeczne warunki identyfikacji i reprodukcji znaczeń. W pewnych przypadkach — zwłaszcza rzeczywistości instytucjonalnej — społecznie stabilizowane znaczenia uczestniczą jednak w konstytucji samego sposobu istnienia obiektu.

Główna teza brzmi: znaczenie nie jest warunkiem wszelkiego istnienia, lecz na odpowiednio rozwiniętych poziomach organizacji może stać się warunkiem istnienia określonych struktur społecznych. W ten sposób semioza i logos, będące emergentnymi rezultatami organizacji rzeczywistości, mogą działać zwrotnie i współtworzyć nowe formy organizacyjnego istnienia.

Słowa kluczowe: logodygmat, istnienie, organizacja, zmiana, znak, znaczenie, logos, ontologia, rzeczywistość społeczna, tożsamość, emergencja.

1. Problem istnienia

Dotychczasowa architektura logodygmatu koncentrowała się przede wszystkim na:

zmianie;

różnicy;

relacji;

organizacji;

systemie;

obserwacji;

znaku;

znaczeniu;

logosie.

Pozostawało jednak pytanie wcześniejsze:

Co właściwie znaczy, że coś istnieje?

Pytanie wydaje się banalne dopóty, dopóki rozważamy przedmiot taki jak kamień, drzewo albo koń.

Problem komplikuje się, gdy pytamy o istnienie:

państwa;

pieniądza;

własności;

długu;

przedsiębiorstwa;

prawa;

znaczenia;

modelu;

liczby;

fikcyjnej postaci.

Czy wszystkie te obiekty „istnieją” w ten sam sposób?

Jeżeli nie, czy słowo „istnienie” posiada wiele całkowicie różnych znaczeń?

A może istnieje wspólny problem ontologiczny, którego różne realizacje zależą od rodzaju organizacji badanego obiektu?

2. Istnienie, poznanie i znaczenie

Pierwsze rozróżnienie powinno być radykalne.

Należy oddzielić trzy pytania.

Pytanie ontologiczne

Czy coś istnieje?

Pytanie epistemiczne

W jaki sposób to, co istnieje, może stać się dostępne poznawczo?

Pytanie semiotyczne

W jaki sposób dostępna różnica zostaje zorganizowana jako znak i znaczenie?

Dopiero następnie pojawia się pytanie czwarte:

Pytanie społeczne

W jaki sposób znaczenie może zostać ponadjednostkowo utrwalone i reprodukowane?

Otrzymujemy więc:

ISTNIENIE

→ RÓŻNICA

→ DOSTĘPNOŚĆ

→ OBSERWACJA

→ ZNAK

→ INTERPRETANT

→ ZNACZENIE

→ LOGOS.

Nie należy jednak rozumieć tego jako chronologicznego ciągu wydarzeń.

Jest to hierarchia zależności analitycznych.

3. Istnienie nie jest pierwszym szczeblem drabiny

Najprostsze rozwiązanie polegałoby na dodaniu „istnienia” przed dotychczasową kategorią zmiany:

istnienie → zmiana → różnica → organizacja.

Byłoby to jednak metodologicznie ryzykowne.

Istnienie zaczęłoby funkcjonować jak pierwszy obiekt albo pierwotny element świata.

Tymczasem w proponowanym ujęciu powinno posiadać inny status.

Istnienie jest ontologicznym horyzontem, w którym zmiana, różnica, relacja i organizacja mogą w ogóle zachodzić.

Nie jest więc pierwszą rzeczą.

Nie jest również dodatkową substancją.

Nie znajduje się „przed” rzeczywistością.

Jest najbardziej ogólną kategorią odpowiadającą temu, że coś jest w pewien sposób realizowane.

4. Zmiana wobec istnienia

Wcześniejsza teza logodygmatu o pierwotności zmiany wymaga zatem doprecyzowania.

Nie należy mówić:

zmiana istnieje przed istnieniem.

Zdanie byłoby wewnętrznie sprzeczne.

Można natomiast powiedzieć:

Zmiana jest pierwotnym sposobem ujawniania istnienia w ontologicznej analizie logodygmatu.

Oznacza to, że nie zaczynamy od świata złożonego z całkowicie nieruchomych substancji, którym dopiero później „przydarza się” zmiana.

Zaczynamy od rzeczywistości procesualnej.

Stabilność wymaga wyjaśnienia.

Tożsamość wymaga reprodukcji.

Organizacja wymaga utrzymywania określonych relacji w czasie.

W tym sensie logodygmat jest bliższy ontologiom procesualnym niż substancjalistycznemu obrazowi świata jako zbioru pierwotnie nieruchomych rzeczy.[1]

5. „Jest” nie oznacza jeszcze „jest obserwowane”

Kolejny krok jest równie ważny.

Istnienie nie powinno być utożsamiane z aktualną obserwowalnością.

Odległa planeta nie zaczyna istnieć w chwili jej odkrycia.

Proces geologiczny nie potrzebował człowieka, aby zachodzić.

Organizmy istniały przed powstaniem naukowej biologii.

Jeżeli więc obserwator jest pozycją relacyjną, to obserwacja nie ustanawia automatycznie istnienia przedmiotu.

Ustanawia określoną relację:

to, co istnieje, staje się dostępne dla określonego systemu przy określonych warunkach obserwacyjnych.

Możemy zapisać:

ISTNIENIE ≠ OBSERWOWALNOŚĆ.

6. Ale co z czymś całkowicie niedostępnym?

Pojawia się jednak trudniejsze pytanie.

Wyobraźmy sobie byt, który:

z niczym nie oddziałuje;

nie pozostawia żadnego śladu;

nie powoduje żadnej różnicy;

nie może być wykryty;

nie może posiadać żadnego skutku.

Czy twierdzenie:

„ten byt istnieje”

posiada jeszcze treść poznawczą?

Logodygmat nie musi odpowiadać:

„nie istnieje”.

To byłoby zbyt silne przejście od epistemologii do ontologii.

Może natomiast powiedzieć:

Całkowity brak możliwej różnicy pozbawia twierdzenie o istnieniu operacyjnego znaczenia dla systemu poznawczego.

To rozróżnienie jest fundamentalne.

Możliwe istnienie ontologiczne nie jest tym samym co epistemiczna dostępność.

Ale bez jakiejkolwiek możliwej różnicy nie wiemy już, w jaki sposób takie istnienie mogłoby wejść do przestrzeni poznania.

7. Istnienie i różnica

Dlatego różnica jest pierwszym operacyjnie dostępnym przejawem rzeczywistości.

Coś:

zmienia położenie;

odbija światło;

wywiera siłę;

pozostawia ślad;

powoduje sygnał.

Obserwator nie otrzymuje „istnienia samego w sobie”.

Uzyskuje dostęp do różnic.

To prowadzi do ważnej zasady:

Ontologia nie powinna być redukowana do różnicy, ale poznawczy dostęp do istnienia rozpoczyna się od różnic, które mogą wejść w relację z określonym systemem.

8. Różnica nie jest jeszcze znakiem

Wprowadzenie istnienia jeszcze mocniej porządkuje semiotykę.

Możemy teraz powiedzieć:

coś istnieje;

jego zachowanie powoduje różnicę;

różnica zostaje zarejestrowana;

ale nadal nie musi posiadać znaczenia.

Dym istnieje.

Światło odbite od dymu dociera do oka.

Obserwator rejestruje różnicę.

Dopiero następnie różnica może zostać zorganizowana jako znak:

„dym wskazuje na ogień”.

Powstaje semioza.

Dlatego:

ISTNIENIE

nie jest jeszcze

ZNAKIEM.

A:

RÓŻNICA

nie jest jeszcze

ZNACZENIEM.

9. Od istnienia do semiozy

Możemy więc rozbudować hierarchię:

ISTNIENIE

→ ZMIANA

→ RÓŻNICA

→ RELACJA

→ ORGANIZACYJNA RELEWANCJA

→ OBSERWACJA

→ ZNAK

→ INTERPRETANT

→ ZNACZENIE.

Semioza pojawia się stosunkowo późno.

To zabezpiecza logodygmat przed pansemiotyzmem.

Nie wszystko, co istnieje, jest znakiem.

Nie każda interakcja jest komunikacją.

Nie każda reakcja jest interpretacją.

Znaczenie jest emergentnym sposobem organizowania niektórych różnic przez odpowiednio zorganizowane systemy.

10. Znaczenie również istnieje

Pojawia się jednak pozorny paradoks.

Jeżeli znaczenie nie jest materialnym przedmiotem takim jak kamień, to czy samo znaczenie istnieje?

Odpowiedź logodygmatu brzmi:

tak, ale nie w taki sam sposób jak kamień.

Znaczenie istnieje jako:

względnie stabilna i reprodukowalna organizacja relacji semiotycznych.

Nie należy wyobrażać sobie znaczenia jako osobnego przedmiotu ukrytego „za” słowem.

Znaczenie „konia” nie znajduje się w jakimś niewidzialnym magazynie znaczeń.

Jest reprodukowane w relacjach między:

znakiem;

kategorią;

przedmiotami;

interpretantami;

kontekstem;

praktyką użycia.

Jego sposobem istnienia jest organizacyjna reprodukcja.

11. Czy coś może istnieć na więcej niż jeden sposób?

W tym miejscu pojawia się jeden z najtrudniejszych problemów.

Rozważmy banknot.

Istnieje jako:

papier;

druk;

obiekt fizyczny.

Ale istnieje również jako:

pieniądz.

Te dwa stwierdzenia nie są równoważne.

Możemy zniszczyć system monetarny, pozostawiając fizyczny papier.

Przedmiot nadal istnieje.

Nie istnieje już jednak w tym samym sensie jako społecznie obowiązujący pieniądz.

Czy mamy więc dwa rodzaje istnienia?

12. Sposoby istnienia zamiast wielu „istnień”

Logodygmat powinien zachować ostrożność.

Nie musi postulować wielu całkowicie odrębnych ontologii.

Można mówić o:

różnych organizacyjnych sposobach istnienia.

Pojęcie „istnieć” zachowuje pewien wspólny rdzeń.

Zmienia się natomiast organizacja, dzięki której obiekt posiada określoną tożsamość.

Możemy roboczo wyróżnić:

istnienie fizyczne;

biologiczne;

psychiczne;

semiotyczne;

społeczne;

instytucjonalne;

modelowe.

Nie są one równoległymi wszechświatami.

Mogą pozostawać wzajemnie zależne.

13. Istnienie fizyczne

Najbardziej intuicyjny przypadek obejmuje przedmioty i procesy fizyczne.

Kamień istnieje niezależnie od tego, czy ktoś zna jego nazwę.

Gwiazda może istnieć niezależnie od ludzkiej astronomii.

Znaczenie może zmienić sposób, w jaki opisujemy obiekt, ale nie jest koniecznym warunkiem jego fizycznego istnienia.

Możemy więc mówić o względnej niezależności:

organizacja znaczenia przedmiotu nie konstytuuje automatycznie jego istnienia fizycznego.

To podstawowe zabezpieczenie realistyczne logodygmatu.

14. Istnienie biologiczne

Organizm komplikuje sytuację.

Organizm nie jest jedynie zbiorem aktualnie obecnych cząsteczek.

Wymienia materię i energię.

Zmienia własny skład.

Mimo to zachowuje względną ciągłość.

To sugeruje, że jego tożsamość zależy od reprodukcji organizacji procesów.

Koncepcja autopoiesis Maturany i Vareli stanowi ważny historyczny punkt odniesienia dla ujmowania organizmu przez samopodtrzymywanie organizacji, choć logodygmat nie utożsamia swojej teorii organizacji z teorią autopoiesis.[2]

W tym przypadku:

istnieć jako organizm oznacza nie tylko posiadać materię, ale reprodukować określony sposób jej organizowania.

15. Istnienie systemowe

Ten sam problem dotyczy innych systemów.

Firma może:

zmienić lokal;

wymienić pracowników;

zmienić sprzęt;

wymienić część majątku.

Mimo to może zachowywać ciągłość jako ta sama organizacja.

Państwo może przetrwać zmianę:

rządu;

obywateli;

ustaw;

instytucjonalnych szczegółów.

System istnieje jako system tak długo, jak długo zachowana jest wystarczająca ciągłość organizacji pozwalająca reprodukować jego tożsamość.

Istnienie systemowe ma więc charakter czasowy.

Nie jest pojedynczym stanem.

Jest przebiegiem.

16. Istnienie i tożsamość

Pojęcia istnienia i tożsamości nie są jednak identyczne.

Można powiedzieć:

coś istnieje,

nie rozstrzygając jeszcze:

czy jest tym samym czymś, czym było wcześniej.

Tożsamość wymaga dodatkowego kryterium ciągłości.

Dla systemów organizacyjnych można zaproponować:

Tożsamość jest względną ciągłością organizacji pozwalającą traktować kolejne stany systemu jako realizacje tego samego procesu historycznego.

Istnienie systemu jest więc warunkiem tożsamości.

Tożsamość natomiast organizuje istnienie w czasie.

17. Esse i essentia jako analogia

Klasyczna metafizyka rozróżniała problem tego, czym coś jest, od problemu tego, że jest.

Szczególnie rozwiniętą formę rozróżnienie essentia–esse uzyskało w filozofii Tomasza z Akwinu.[3]

Logodygmat nie powinien prostolinijnie identyfikować swoich kategorii z metafizyką tomistyczną.

Analogia jest jednak produktywna.

Możemy odróżnić:

warunki organizacyjne pozwalające systemowi być określonym typem systemu;

aktualną realizację tych warunków w konkretnym przebiegu.

Organizacja odpowiada wtedy pytaniu:

w jaki sposób system musi być ukształtowany, aby zachować określoną tożsamość?

Istnienie odpowiada:

czy taka organizacja jest aktualnie realizowana?

18. Istnienie psychiczne

Jeszcze inny problem stanowią:

wspomnienia;

wyobrażenia;

doświadczenia;

emocje.

Ból istnieje jako doświadczenie nawet wtedy, gdy nie jest zewnętrznym przedmiotem fizycznym takim jak kamień.

Sen istnieje jako proces i doświadczenie, mimo że przedmioty pojawiające się we śnie nie muszą istnieć poza nim.

Nie powinniśmy więc stosować prostego podziału:

fizyczne = istniejące,

niefizyczne = nieistniejące.

Trzeba pytać o sposób realizacji.

19. Jednorożec

Jednorożec jest szczególnie użytecznym przypadkiem.

Czy jednorożec istnieje?

Odpowiedź:

zależy od tego, czego dokładnie dotyczy pytanie.

Nie mamy podstaw, aby traktować jednorożca jako istniejący gatunek biologiczny.

Istnieją natomiast:

słowo „jednorożec”;

obrazy jednorożców;

opowieści;

pojęcie;

społecznie rozpoznawalny motyw kulturowy.

Jednorożec istnieje więc jako obiekt semiotyczny i kulturowy.

Nie wynika z tego jego istnienie biologiczne.

To pokazuje, dlaczego:

istnienia reprezentacji nie wolno utożsamiać z istnieniem jej referenta.

20. Fikcja i ontologia

Podobny problem dotyczy Sherlocka Holmesa.

Możemy prawdziwie powiedzieć:

„Sherlock Holmes mieszkał przy Baker Street w świecie przedstawionym opowiadań”.

Nie oznacza to, że istniał historyczny detektyw odpowiadający wszystkim cechom postaci.

Fikcja tworzy własną organizację odniesień.

Jej elementy mogą istnieć jako:

teksty;

postaci fikcyjne;

pojęcia;

przedmioty kultury.

Semiotyczna realność nie jest tym samym co realność fizyczna.

Ale nie jest również absolutnym niebytem.

21. Istnienie społeczne

Jeszcze ważniejszy dla logodygmatu jest świat społeczny.

Rozważmy:

naród;

przedsiębiorstwo;

małżeństwo;

urząd;

uniwersytet.

Żaden z tych obiektów nie istnieje dokładnie tak jak kamień.

Nie można jednak powiedzieć, że są jedynie fantazjami.

Mają:

historię;

strukturę;

reguły;

uczestników;

skutki;

zdolność reprodukcji.

Ich sposób istnienia jest organizacyjny.

22. Istnienie instytucjonalne

John Searle wskazywał, że szczególna klasa faktów społecznych zależy od kolektywnego uznawania funkcji statusowych.[4]

Fizyczny przedmiot może uzyskać status, którego nie posiada dzięki samym właściwościom materialnym.

Papier może być:

banknotem;

aktem własności;

świadectwem;

biletem.

Osoba może być:

prezydentem;

sędzią;

pełnomocnikiem.

Tożsamość instytucjonalna zależy od organizacji:

norm;

uznania;

procedur;

znaków;

kompetencji.

23. Pieniądz jako przypadek ontologiczny

Banknot może zostać poddany analizie warstwowej.

Poziom fizyczny

Istnieje materiał.

Poziom znakowy

Istnieją napisy, symbole i liczby.

Poziom instytucjonalny

Przedmiot posiada status środka płatniczego.

Poziom operacyjny

Może być wykorzystany w transakcji.

Jeżeli zniknie organizacja instytucjonalna, fizyczny nośnik może przetrwać.

Ale pieniądz jako pieniądz może przestać istnieć.

To prowadzi do ważnej tezy:

Zniszczenie określonej organizacji może unicestwić dany sposób istnienia bez unicestwienia jego materialnego nośnika.

24. Własność

Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku własności.

Mamy:

osobę A;

dom B.

Oba mogą istnieć fizycznie.

Z samej konfiguracji materii nie wynika jednak:

A jest właścicielem B.

Własność jest relacją normatywno-instytucjonalną.

Jej istnienie zależy od określonej organizacji:

norm;

kompetencji;

dokumentów;

instytucji;

praktyk uznania.

Zmiana tej organizacji może zmienić właściciela bez fizycznej zmiany domu.

25. Znaczenie może współkonstytuować sposób istnienia

Tu pojawia się zasadnicza różnica między koniem i własnością.

Słowo „koń” nie tworzy biologicznego konia.

Natomiast kategorie:

„właściciel”,

„sędzia”,

„pieniądz”

uczestniczą w konstytucji określonych struktur instytucjonalnych.

Nie oznacza to, że język dowolnie tworzy świat.

Oznacza:

w niektórych warstwach rzeczywistości społecznej prawidłowo zorganizowane znaczenie jest elementem warunków istnienia obiektu.

To jest jedna z najważniejszych ontologicznych konsekwencji logodygmatu.

26. Logos przestaje być wyłącznie reprezentacyjny

W przypadku konia logos stabilizuje nazwę i pojęcie.

W przypadku własności logos robi więcej.

Reprodukuje:

znaczenie;

normę;

kwalifikację;

procedurę;

oczekiwanie.

Dzięki temu uczestniczy w reprodukcji samego systemu instytucjonalnego.

Logos ma więc co najmniej dwie funkcje.

Funkcja reprezentacyjna

Stabilizuje znaczenie czegoś istniejącego niezależnie od społecznego znaku.

Funkcja konstytutywna

Uczestniczy w reprodukcji sposobu istnienia obiektu, którego tożsamość zależy od norm i znaczeń.

27. Logos nie jest stwórcą świata

Rozróżnienie to należy zachować bardzo wyraźnie.

Z faktu, że logos współkonstytuuje własność, nie wynika:

logos tworzy fizyczny dom.

Z faktu, że język tworzy status pieniądza, nie wynika:

język tworzy papier.

Z faktu, że kategoria prawna konstytuuje urząd, nie wynika:

język tworzy biologicznego człowieka, który urząd obejmuje.

Logodygmat musi więc rozróżnić:

substrat

od

organizacyjnego statusu.

28. Rzeczywistość wielowarstwowa

Możemy teraz zaproponować obraz rzeczywistości warstwowej.

Ten sam materialny proces może uczestniczyć równocześnie w kilku organizacjach.

Człowiek jest:

organizmem biologicznym;

systemem psychicznym;

uczestnikiem komunikacji;

obywatelem;

właścicielem;

pracownikiem;

członkiem instytucji.

Nie są to dodatkowe substancje znajdujące się w jego ciele.

Są relacyjnymi sposobami organizacji jego istnienia.

Rzeczywistość nie musi więc być ontologicznie płaska.

29. Emergencja sposobów istnienia

Pojawia się pytanie:

czy wyższe sposoby istnienia można całkowicie zredukować do niższych?

Dokument prawny potrzebuje materialnego nośnika.

Ale własność nie jest identyczna z układem atramentu na papierze.

Spółka potrzebuje ludzi, zasobów i komunikacji.

Ale nie jest żadnym pojedynczym człowiekiem ani przedmiotem.

Można więc powiedzieć:

wyższy sposób istnienia jest zależny od niższych realizacji, ale posiada własną organizację relacji i kryteria tożsamości.

To jest emergencja organizacyjna.

30. Redukcja materialna i redukcja organizacyjna

Warto tutaj odróżnić dwa pytania.

Z czego system jest zrealizowany?

To pytanie o substrat.

Co sprawia, że ten układ jest właśnie tym systemem?

To pytanie o organizację.

Firma jest realizowana przez:

ludzi;

budynki;

komputery;

dokumenty.

Ale dowolny zbiór ludzi, budynków i komputerów nie tworzy firmy.

Potrzebna jest określona organizacja relacji.

Dlatego:

materialna redukowalność nośnika nie musi oznaczać organizacyjnej redukowalności tożsamości systemu.

31. Istnienie modelowe

Jeszcze innym przypadkiem jest model.

Model ekonomiczny istnieje.

Można go:

zapisać;

analizować;

przekazywać;

modyfikować.

Nie oznacza to jednak, że każda jego zmienna posiada bezpośredni ontologiczny odpowiednik w rzeczywistości.

Model jest organizacją reprezentacyjną.

Jego istnienie jako modelu należy odróżnić od istnienia tego, co ma reprezentować.

To szczególnie ważne w nauce.

32. Od modelu do reifikacji

Jednym z najczęstszych błędów jest reifikacja.

Schemat wygląda następująco:

model zawiera kategorię X;

model jest skuteczny;

zatem X musi istnieć dokładnie w taki sposób, w jaki reprezentuje go model.

Wniosek nie jest automatyczny.

Formalna struktura może być:

skutecznym narzędziem;

przybliżeniem;

idealizacją;

reprezentacją wybranych relacji.

Dlatego logodygmat rozdziela:

istnienie modelu

od

ontologicznego statusu jego składników.

33. Istnienie i fizyka współczesna

Problem staje się szczególnie widoczny w fizyce.

Teoria może operować strukturami matematycznymi niedostępnymi bezpośredniej percepcji.

Nie oznacza to ani:

„są tylko fikcjami”,

ani:

„wszystkie elementy formalizmu są dosłownie elementami świata”.

Pomiędzy formalizmem i ontologią potrzebna jest interpretacja.

Dlatego problem istnienia wiąże się bezpośrednio z wcześniejszą zasadą ujawniania operatorów przejścia interpretacyjnego.

34. Istnienie i obserwator

Możemy teraz dokładniej określić rolę obserwatora.

Obserwator nie ustanawia istnienia.

Ustanawia relację poznawczej dostępności.

To prowadzi do schematu:

ISTNIEJE

nie oznacza

JEST OBSERWOWANE,

a:

JEST OBSERWOWANE

nie oznacza jeszcze

JEST POPRAWNIE INTERPRETOWANE.

Jeszcze dalej:

JEST INTERPRETOWANE

nie oznacza

ISTNIEJE W SPOSÓB POSTULOWANY PRZEZ INTERPRETACJĘ.

Każde przejście wymaga osobnego uzasadnienia.

35. Istnienie i horyzont obserwacyjny

Jeżeli obserwator posiada lokalny horyzont obserwacyjny, to można wyróżnić:

ontologiczny zakres rzeczywistości

to, co istnieje;

aktualny horyzont obserwacyjny

to, co może zostać zarejestrowane przy danych warunkach;

aktualną przestrzeń interpretacyjną

to, co może zostać sensownie rozpoznane przy użyciu dostępnych pojęć.

Te trzy zbiory nie muszą być identyczne.

Rozwój poznania może polegać na rozszerzaniu drugiego i trzeciego.

Nie oznacza to jednak automatycznego rozszerzania pierwszego.

Odkrycie elektronu nie stworzyło elektronu.

Rozszerzyło poznawczy dostęp do określonego poziomu rzeczywistości.

36. Istnienie społeczne działa zwrotnie na rzeczywistość fizyczną

Rzeczywistość instytucjonalna nie jest jednak pozbawiona skutków materialnych.

Pieniądz może spowodować:

budowę domu;

przepływ dóbr;

zatrudnienie człowieka.

Prawo własności może określić:

kto zamieszka w budynku;

kto może nim rozporządzić.

Decyzja sądu może spowodować zmianę fizycznego posiadania rzeczy.

Znak i znaczenie powracają więc do świata materialnego poprzez działania zorganizowanych systemów.

Powstaje pętla:

MATERIA

→ ORGANIZACJA

→ ZNAK

→ ZNACZENIE

→ INSTYTUCJA

→ DZIAŁANIE

→ ZMIANA MATERIALNA.

37. Semiotyczna przyczynowość?

Trzeba jednak zachować ostrożność z określeniem „znak powoduje”.

Kartka papieru sama nie wykonuje wyroku.

Słowo nie przenosi domu.

Znaczenie działa poprzez zorganizowane systemy zdolne do:

interpretacji;

regulacji;

sprawczości.

Dlatego lepiej powiedzieć:

Znaczenie może uczestniczyć w łańcuchu przyczynowym poprzez systemy, dla których określony znak posiada organizacyjną relewancję.

To chroni przed magicznym rozumieniem symbolu.

38. Od semiozy do instytucji

Możemy teraz opisać szczególną ścieżkę emergencji:

RÓŻNICA

→ ZNAK

→ INTERPRETANT

→ POWTARZALNE ZNACZENIE

→ SPOŁECZNA STABILIZACJA

→ NORMA

→ INSTYTUCJA

→ NOWY SPOSÓB ISTNIENIA SPOŁECZNEGO.

To bardzo ważny proces.

Znaczenie, które początkowo było rezultatem organizacji rzeczywistości, może stać się warunkiem powstania nowych struktur organizacyjnych.

Powstaje pętla zwrotna.

39. Logos jako mechanizm reprodukcji ontologii społecznej

Wcześniej logos został określony jako przestrzeń społecznej stabilizacji znaczenia.

Teraz można definicję rozszerzyć.

Logos jest społecznie reprodukowaną organizacją znaków, pojęć i praktyk interpretacyjnych, która nie tylko stabilizuje znaczenia, ale w przypadku obiektów instytucjonalnych może uczestniczyć w reprodukcji ich sposobu istnienia.

Państwo potrzebuje:

ludzi;

terytorium;

infrastruktury.

Ale potrzebuje także:

nazw;

norm;

urzędów;

dokumentów;

kompetencji;

symboli;

procedur.

Część jego organizacji ma charakter semiotyczny.

40. Logos nie jest ponad rzeczywistością

Nie należy jednak przekształcać logosu w nową metafizyczną substancję.

Logos nie istnieje „nad społeczeństwem”.

Jest realizowany przez:

ludzi;

komunikację;

teksty;

urządzenia;

instytucje;

pamięć;

praktyki.

Jest więc realny organizacyjnie.

Jego istnienie zależy od reprodukcji.

Gdyby całkowicie zanikły wszystkie procesy reprodukujące określony język, jego logos przestałby istnieć jako żywy system znaczeń, nawet gdyby zachowały się niezrozumiałe fizyczne zapisy.

41. Przykład języka martwego

Wyobraźmy sobie język, którego nikt już nie rozumie.

Pozostają:

napisy;

kamienne tablice;

dokumenty.

Znaki istnieją fizycznie.

Ale ich wcześniejsza przestrzeń żywych interpretantów może zaniknąć.

Jeżeli język zostaje ponownie odczytany, część logosu może zostać rekonstruowana.

To pokazuje różnicę pomiędzy:

materialnym trwaniem znaku

a

organizacyjnym trwaniem znaczenia.

42. Istnienie jako reprodukcja?

Czy z tego należy wyprowadzić zasadę:

istnieje tylko to, co się reprodukuje?

Nie.

Kamień nie musi aktywnie reprodukować swojej organizacji w takim sensie jak organizm.

Dlatego należy rozróżnić:

prostą trwałość

układ zachowuje konfigurację dzięki warunkom fizycznym;

dynamiczne samopodtrzymywanie

system aktywnie reprodukuje warunki własnego trwania;

społeczną reprodukcję

organizacja jest odtwarzana przez działania wielu uczestników.

„Reprodukcja” posiada zatem odmienne znaczenie na różnych poziomach.

43. Istnienie i czas

W przypadku systemów organizacyjnych istnienie ma charakter czasowy.

System nie jest wyłącznie chwilowym stanem.

Jeżeli organizację uchwycimy w jednym momencie, możemy nie zobaczyć procesów podtrzymujących jej ciągłość.

Dlatego pytanie:

„czy system istnieje?”

często oznacza:

„czy trwa proces reprodukujący wystarczającą ciągłość jego organizacji?”

Ontologia systemu staje się ontologią historyczną.

44. Początek i koniec istnienia systemu

Ta perspektywa ujawnia trudny problem granic.

Kiedy powstaje firma?

Kiedy zostaje podpisana umowa?

Kiedy następuje wpis?

Kiedy rozpoczyna działalność?

Kiedy powstaje organizacja operacyjna?

Podobnie:

kiedy firma przestaje istnieć?

Gdy zaprzestaje sprzedaży?

Gdy traci majątek?

Gdy zostaje wykreślona?

Jednoznaczna odpowiedź zależy od tego, jaki sposób istnienia analizujemy.

System może przestać istnieć operacyjnie wcześniej niż formalnoprawnie.

Albo odwrotnie.

45. Ontologiczna rozdzielczość

To prowadzi do nowej kategorii:

ontologicznej rozdzielczości.

Przy jednej rozdzielczości widzimy:

„przedsiębiorstwo istnieje”.

Przy innej:

działalność operacyjna zanikła;

pozostała osobowość lub zdolność prawna;

istnieją zobowiązania;

zachowano dokumentację.

Nie ma tu koniecznie sprzeczności.

Różne zdania mogą odnosić się do różnych organizacyjnych wymiarów istnienia.

46. Ontologiczna rozdzielczość a obserwator

Obserwator wybiera rozdzielczość.

Prawnik pyta:

czy istnieje podmiot prawny?

Ekonomista:

czy istnieje zdolny do reprodukcji system gospodarczy?

Socjolog:

czy istnieje organizacja społeczna?

Fizyk:

jakie materialne procesy są realizowane?

Żaden opis nie musi być z definicji błędny.

Błąd pojawia się, kiedy wynik jednej rozdzielczości zostaje bez uzasadnienia przeniesiony na inną.

47. Istnienie nie jest jedną obserwablą

Nie istnieje jedna uniwersalna miara:

„ilość istnienia”.

Pytanie ontologiczne wymaga identyfikacji:

obiektu;

organizacji;

kryterium tożsamości;

poziomu analizy.

Dlatego zdanie:

„X istnieje”

jest czasem mniej informacyjne, niż się wydaje.

Trzeba zapytać:

jako co?

na jakim poziomie?

dzięki jakiej organizacji?

według jakiego kryterium ciągłości?

48. Od istnienia do znaczenia

Możemy teraz ponownie przejść przez cały proces.

Coś istnieje.

Zachodzi zmiana.

Powstaje różnica.

Różnica wchodzi w relację z systemem.

System może ją zarejestrować.

Na wyższym poziomie może potraktować ją jako znak.

Powstaje interpretant.

Znaczenie jest stabilizowane.

Wspólnota może je reprodukować.

Powstaje logos.

A następnie logos może organizować nowe:

normy;

instytucje;

role;

relacje.

Czyli proces wraca do ontologii.

49. Pętla ontologiczno-semiotyczna

To jeden z najważniejszych rezultatów analizy.

Schemat nie jest wyłącznie liniowy:

ISTNIENIE

→ ZNAK

→ ZNACZENIE.

Jest rekursywny:

ISTNIENIE

→ RÓŻNICA

→ OBSERWACJA

→ ZNAK

→ ZNACZENIE

→ LOGOS

→ INSTYTUCJA

→ NOWA ORGANIZACJA

→ NOWY SPOSÓB ISTNIENIA.

W tym sensie semiotyka wraca do ontologii.

Nie dlatego, że wszystkie rzeczy są znakami.

Lecz dlatego, że systemy znakowe mogą na określonych poziomach stawać się elementami organizacji rzeczywistości.

50. Ontologiczna sprawczość logosu

Czy można powiedzieć, że logos posiada sprawczość?

Tylko ostrożnie.

Logos jako taki nie jest osobą.

Nie posiada intencji.

Może jednak strukturalnie warunkować:

dostępne role;

normy;

kwalifikacje;

działania;

przestrzenie możliwych decyzji.

Sprawczość pozostaje realizowana przez odpowiednie systemy.

Logos zmienia warunki, w których sprawczość może działać.

Dlatego lepiej mówić o:

ontologicznym oddziaływaniu organizacji semiotycznej poprzez systemy zdolne do interpretacji i działania.

51. Metaorganizacja istnienia społecznego

Najwyższy poziom pojawia się wtedy, gdy system potrafi zmienić reguły konstytuujące własny sposób istnienia.

Państwo może zmienić konstytucję.

Spółka może zmienić umowę.

Nauka może zmienić klasyfikacje.

System pieniężny może zmienić reguły emisji i rozliczeń.

Nie jest to zwykła zmiana stanu.

Zmieniają się warunki, według których określone stany będą dalej identyfikowane i reprodukowane.

To metaorganizacja.

52. Ontologia jako organizacja możliwości trwania

Można teraz sformułować mocniejszą tezę.

Dla systemów złożonych pytanie o istnienie można przeformułować:

Jakie warunki umożliwiają reprodukcję jego tożsamości w czasie?

Ontologia organizacyjna nie pyta tylko:

z czego rzecz się składa?

Pyta:

jakie relacje muszą trwać albo być odtwarzane, aby system nadal był tym systemem?

Istnienie staje się wówczas dynamicznym problemem utrzymywania tożsamości.

53. Trzy ontologiczne przypadki

Całość można uprościć do trzech podstawowych przypadków.

Przypadek pierwszy: istnienie względnie niezależne od znaczenia

Koń.

Znaczenia mogą organizować jego opis, ale nie są warunkiem biologicznego istnienia konkretnego zwierzęcia.

Przypadek drugi: istnienie zależne od reprodukcji organizacji

Organizm.

Jego trwanie jako organizmu zależy od ciągłego podtrzymywania określonych procesów organizacyjnych.

Przypadek trzeci: istnienie konstytuowane częściowo semiotycznie

Własność.

Bez odpowiednich norm, znaczeń i praktyk nie istnieje relacja własności w sensie instytucjonalnym.

Te trzy przypadki pokazują rosnący udział organizacji znaczenia w warunkach istnienia.

54. Granica konstruktywizmu

W tym miejscu można precyzyjnie wskazać, gdzie logodygmat oddziela się od radykalnego konstruktywizmu.

Nie twierdzi:

wszystko istnieje dlatego, że zostało społecznie skonstruowane.

Twierdzi:

niektóre sposoby istnienia — szczególnie instytucjonalne — zależą konstytutywnie od społecznie reprodukowanych znaczeń.

To znacznie słabsza, ale bardziej użyteczna teza.

Koń nie potrzebuje logosu, aby być koniem biologicznie.

Własność potrzebuje określonego logosu normatywnego, aby być własnością.

55. Granica naiwnego realizmu

Logodygmat oddala się jednak także od przeciwnej skrajności.

Nie wystarcza powiedzieć:

istnieją po prostu rzeczy, a język tylko przykleja do nich etykiety.

W świecie społecznym język i organizacja znaczenia mogą być częścią samej struktury przedmiotu.

„Prezydent” nie jest tylko alternatywną nazwą określonego biologicznego człowieka.

To status instytucjonalny.

Po usunięciu instytucji człowiek pozostaje.

Prezydent może przestać istnieć jako prezydent.

56. Śmierć organizacyjna

Pojęcie to pozwala wprowadzić również kategorię:

śmierci organizacyjnej.

System może utracić zdolność reprodukcji własnej tożsamości, zanim znikną wszystkie jego materialne elementy.

Organizm umiera, choć większość materii ciała nadal istnieje.

Instytucja może przestać funkcjonować, choć budynek i dokumentacja pozostają.

Język może umrzeć, choć zachowały się napisy.

Śmierć systemu jest więc rozpadem lub nieodwracalnym zanikiem organizacji, a nie koniecznie unicestwieniem substratu.

57. Istnienie jako aktualizacja organizacji

Można teraz zaproponować roboczą definicję:

Dla systemów złożonych istnienie jako określony system polega na aktualnej realizacji i dostatecznej reprodukcji organizacji konstytuującej jego tożsamość.

Definicja ta nie jest teorią wszelkiego bytu.

Nie musi stosować się w jednakowy sposób do cząstki elementarnej, kamienia i instytucji.

Jest definicją operacyjną dla ontologii organizacyjnej logodygmatu.

58. Istnienie znaczenia

Analogicznie:

Znaczenie istnieje tak długo, jak długo może być reprodukowana organizacja relacji pozwalająca określonym znakom prowadzić do wystarczająco podobnych klas interpretantów.

Nie wymaga absolutnej identyczności.

Słowa zmieniają znaczenie.

Jednak istnieje ciągłość historyczna pozwalająca mówić o transformacji „tego samego” pojęcia.

Znaczenie jest więc metastabilne.

59. Istnienie logosu

Możemy również zdefiniować logos:

Logos istnieje jako ponadjednostkowa reprodukcja organizacji znaków, pojęć, praktyk i reguł interpretacji.

Nie istnieje jak centralny mózg społeczeństwa.

Nie znajduje się w jednym człowieku.

Jest rozproszony.

Zmieniają się uczestnicy, dokumenty, akty komunikacji.

A mimo to organizacja znaczenia może zachować ciągłość.

60. Ontologiczna hierarchia logodygmatu

Po wprowadzeniu istnienia całą architekturę można przedstawić następująco.

Horyzont ontologiczny

ISTNIENIE.

Poziom procesualny

ZMIANA

→ RÓŻNICA

→ OGRANICZENIE

→ RELACJA.

Poziom organizacyjny

ORGANIZACJA

→ SYSTEM

→ TOŻSAMOŚĆ

→ PRZESTRZEŃ OSIĄGALNOŚCI.

Poziom poznawczy

OBSERWACJA

→ HORYZONT OBSERWACYJNY

→ MODEL.

Poziom semiotyczny

ZNAK

→ INTERPRETANT

→ ZNACZENIE.

Poziom społeczny

LOGOS

→ INSTYTUCJA

→ SPOŁECZNA REPRODUKCJA TOŻSAMOŚCI.

Poziom refleksyjny

SPRAWCZOŚĆ

→ METAOBSERWACJA

→ METAORGANIZACJA.

Nie jest to drabina doskonałości.

Wyższe poziomy zależą od wcześniejszych, ale nie każdy system musi je osiągać.

61. Ontologiczna pętla zwrotna

Hierarchia nie kończy się jednak na metaorganizacji.

Wyższe poziomy działają zwrotnie.

Logos może zmienić instytucje.

Instytucje mogą zmienić materialną organizację środowiska.

Modele naukowe mogą prowadzić do technologii.

Prawo może zmienić zachowanie ludzi.

Znaczenie może zmieniać organizację świata poprzez sprawcze systemy.

Dlatego zamiast drabiny otrzymujemy spiralę:

ISTNIENIE

→ ORGANIZACJA

→ SEMIOZA

→ LOGOS

→ SPRAWCZOŚĆ

→ REORGANIZACJA ISTNIENIA.

62. Dwanaście tez ontologicznych logodygmatu

Teza pierwsza

Istnienie nie jest pierwszym elementem hierarchii logodygmatu, lecz ontologicznym horyzontem wszystkich jej poziomów.

Teza druga

Zmiana jest pierwotnym sposobem ujawniania istnienia w analizie logodygmatycznej, nie zaś czymś wcześniejszym od istnienia.

Teza trzecia

Istnienie nie jest tożsame z aktualną obserwowalnością.

Teza czwarta

Poznawczy dostęp do istnienia rozpoczyna się od różnic dostępnych określonemu systemowi.

Teza piąta

Nie każda istniejąca różnica jest znakiem, a nie każdy znak posiada społecznie ustabilizowane znaczenie.

Teza szósta

Znaczenie istnieje jako reprodukowana organizacja relacji semiotycznych, a nie jako samodzielna substancja.

Teza siódma

Systemy mogą posiadać odmienne organizacyjne sposoby istnienia, których nie należy redukować do jednego rodzaju materialnego nośnika.

Teza ósma

Tożsamość systemu zależy od ciągłości organizacji, a nie od absolutnej niezmienności jego składników.

Teza dziewiąta

Społecznie stabilizowane znaczenie nie konstytuuje wszelkiej rzeczywistości, ale może być konstytutywnym składnikiem obiektów instytucjonalnych.

Teza dziesiąta

Logos nie jest zbiorowym podmiotem ani metafizyczną substancją; istnieje jako społeczna reprodukcja organizacji znaczenia.

Teza jedenasta

Znaki i znaczenia mogą wpływać na rzeczywistość poprzez systemy zdolne do interpretacji, regulacji i sprawczości.

Teza dwunasta

Rozwój organizacyjny może tworzyć pętlę, w której istniejąca rzeczywistość generuje semiozę, semioza stabilizuje logos, a logos uczestniczy w tworzeniu nowych sposobów społecznego istnienia.

63. Konsekwencje dla semiotyki logodygmatu

Włączenie istnienia zmienia wcześniejszą semiotyczną architekturę w kilku miejscach.

Przede wszystkim znak nie może być punktem początkowym.

Przed znakiem istnieje:

rzeczywistość;

różnica;

relacja;

system zdolny do selekcji.

Semiotyka staje się częścią ontologii organizacyjnej, a nie teorią wszystkiego.

To ważne zabezpieczenie przed pansemiotyzmem.

64. Konsekwencje dla teorii logosu

Także logos otrzymuje precyzyjniejszy status.

Nie jest przestrzenią, w której powstaje cała rzeczywistość.

Jest przestrzenią społecznej reprodukcji znaczenia.

Jednak tam, gdzie przedmiot ma charakter instytucjonalny, logos może uczestniczyć w warunkach jego istnienia.

Własność bez logosu normatywnego nie jest własnością.

Koń bez słowa „koń” nadal może być koniem.

To rozróżnienie powinno stać się jednym z podstawowych kryteriów dalszych analiz.

65. Konsekwencje dla obserwatora

Obserwator również otrzymuje bardziej ograniczony status.

Nie tworzy istnienia.

Nie posiada również absolutnego dostępu do niego.

Zajmuje pozycję relacyjną.

Może uzyskać dostęp tylko do określonych różnic.

Model może rozszerzać ten dostęp.

Interpretacja może go reorganizować.

Ale ontologia nie może zostać sprowadzona do aktualnego horyzontu obserwacji.

66. Konsekwencje dla nauki

Nauka staje się szczególnym procesem rozszerzania relacyjnej dostępności do istniejącej rzeczywistości.

Instrumenty zwiększają albo transformują horyzont obserwacyjny.

Modele pozwalają organizować niewidzialne relacje.

Formalizm ogranicza przestrzeń dopuszczalnych interpretacji.

Nie wynika z tego jednak automatycznie, że struktura modelu i struktura rzeczywistości są identyczne.

Problem istnienia pozostaje częściowo ontologiczny.

67. Konsekwencje dla rzeczywistości społecznej

Największa zmiana zachodzi jednak tutaj.

Rzeczywistość społeczna pokazuje, że relacja:

istnienie → znaczenie

może zostać odwrócona.

Własność, urząd, pieniądz czy spółka nie istnieją instytucjonalnie przed organizacją znaczeń i norm, które je konstytuują.

Powstaje:

znaczenie → organizacja → instytucja → sposób istnienia.

To właśnie społeczna pętla ontologiczna.

68. Konsekwencje dla metafizyki logodygmatu

Logodygmat nie powinien odpowiadać na wszystkie klasyczne pytania metafizyczne.

Nie musi rozstrzygać:

dlaczego istnieje raczej coś niż nic;

czy istnienie jest predykatem;

jaki jest ostateczny status abstraktów;

jaka jest metafizyczna natura substancji.

Może natomiast zaoferować własny obszar badań:

organizacyjne warunki trwania, transformacji i zanikania sposobów istnienia.

To jest ontologia średniego poziomu — pomiędzy najbardziej ogólną metafizyką a empirycznymi teoriami poszczególnych dziedzin.

69. Program dalszych badań

Z przedstawionej koncepcji wynikają dalsze pytania.

Po pierwsze

Jak precyzyjnie odróżnić substrat od organizacji?

Po drugie

Jakie kryteria pozwalają stwierdzić, że system zachował tożsamość mimo zmiany składników?

Po trzecie

Kiedy organizacja semiotyczna staje się konstytutywną częścią ontologii systemu?

Po czwarte

Czy można formalnie opisać przejście:

znak → norma → instytucja → działanie?

Po piąte

Jak rozpoznawać śmierć organizacyjną systemu?

Po szóste

Czy istnieją systemy, których organizacyjna tożsamość nie daje się sprowadzić ani do substratu, ani do społecznego znaczenia?

Po siódme

Jak zmienia się sposób istnienia systemu podczas metaorganizacji jego własnych reguł?

Te pytania prowadzą już do możliwej ogólnej ontologii organizacyjnej logodygmatu.

70. Zakończenie

Wprowadzenie kategorii istnienia zmienia perspektywę całej teorii.

Dotychczas można było rozpocząć od zmiany.

Teraz trzeba powiedzieć dokładniej:

zmiana nie poprzedza istnienia.

Jest sposobem, w jaki istnienie staje się dostępne jako proces.

Różnica nie tworzy świata.

Jest sposobem, w jaki proces staje się relacyjnie odróżnialny.

Obserwacja nie tworzy istnienia.

Tworzy relację dostępu.

Znak nie tworzy automatycznie przedmiotu.

Organizuje odniesienie.

Znaczenie nie tworzy wszelkiej rzeczywistości.

Stabilizuje sposób interpretacji.

Logos nie jest zbiorowym stwórcą świata.

Jest społeczną organizacją reprodukcji znaczenia.

A jednak wraz z powstaniem życia społecznego zachodzi coś nowego.

Znaczenia mogą stać się elementami organizacji rzeczywistości.

Pieniądz działa dlatego, że określone znaki są społecznie reprodukowane jako pieniądz.

Własność istnieje dzięki określonej organizacji normatywnej.

Urząd istnieje dzięki reprodukcji kompetencji, procedur i uznania.

Znaczenie, które powstało jako interpretacja rzeczywistości, zaczyna uczestniczyć w organizowaniu nowych sposobów istnienia.

Dlatego pełna architektura logodygmatu nie jest linią:

ISTNIENIE

→ ZMIANA

→ ZNAK

→ ZNACZENIE.

Jest spiralą:

ISTNIENIE

→ ZMIANA

→ RÓŻNICA

→ ORGANIZACJA

→ SYSTEM

→ OBSERWACJA

→ ZNAK

→ ZNACZENIE

→ LOGOS

→ INSTYTUCJA

→ SPRAWCZOŚĆ

→ METAORGANIZACJA

→ NOWY SPOSÓB ISTNIENIA.

Główna teza artykułu brzmi zatem:

Istnienie nie jest znaczeniem, a znaczenie nie jest warunkiem wszelkiego istnienia. Istnienie wyznacza ontologiczny horyzont zmiany; obserwacja ustanawia relacyjną dostępność różnic; semioza organizuje część różnic jako znaki; logos stabilizuje ich znaczenia społecznie; a w rzeczywistości instytucjonalnej znaczenia mogą następnie uczestniczyć w konstytucji nowych sposobów istnienia.

Można ją uzupełnić drugą tezą:

System istnieje jako określony system nie dlatego, że zachowuje niezmienne składniki, lecz dlatego, że w czasie utrzymuje lub reprodukuje wystarczającą ciągłość organizacji konstytuującej jego tożsamość.

I trzecią:

Rozwój organizacji prowadzi do momentu, w którym rzeczywistość nie tylko wytwarza systemy zdolne ją interpretować, lecz systemy te — poprzez znaki, normy, modele i instytucje — zaczynają organizować nowe sposoby istnienia w samej rzeczywistości.

W tym punkcie ontologia, semiotyka i teoria organizacji spotykają się w jednym modelu.

Przypisy

[1] Inspiracją dla procesualnego sposobu stawiania problemu jest między innymi A.N. Whitehead, Process and Reality. An Essay in Cosmology, 1929. Logodygmat nie przejmuje jednak Whiteheadowskiej metafizyki aktualnych okazji; wykorzystuje jedynie ogólną możliwość traktowania procesu i zmiany jako ontologicznie fundamentalnych dla analizy stabilnych struktur.

[2] H.R. Maturana, F.J. Varela, Autopoiesis and Cognition. The Realization of the Living, D. Reidel, Dordrecht 1980. Autopoiesis stanowi ważny punkt odniesienia dla teorii systemów reprodukujących własną organizację. Logodygmat stosuje kategorię organizacyjnej reprodukcji szerzej i nie utożsamia każdego systemu z systemem autopoietycznym.

[3] Tomasz z Akwinu, De ente et essentia. Klasyczne rozróżnienie pomiędzy essentia i esse stanowi historyczną inspirację dla rozdzielenia warunków tożsamości systemu od aktualnej realizacji organizacji. Nie należy jednak utożsamiać logodygmatycznego pojęcia organizacji z tomistyczną essentia ani procesu realizacji systemu z esse w ścisłym znaczeniu metafizycznym.

[4] J.R. Searle, The Construction of Social Reality, Free Press, New York 1995. Szczególnie istotna jest koncepcja faktów instytucjonalnych i funkcji statusowych zależnych od zbiorowego uznania.

[5] P.L. Berger, T. Luckmann, The Social Construction of Reality. A Treatise in the Sociology of Knowledge, Anchor Books, New York 1966. Autorzy analizują procesy habitualizacji, instytucjonalizacji, obiektywizacji i internalizacji, poprzez które historycznie wytworzone struktury społeczne zaczynają funkcjonować wobec jednostki jako zastana rzeczywistość.

[6] C.S. Peirce, The Essential Peirce. Selected Philosophical Writings, t. 1–2, Indiana University Press, Bloomington 1992–1998. Peirce’owska triadyczna teoria znaku stanowi punkt odniesienia dla rozróżnienia znaku, przedmiotu i interpretantu. Logodygmat rozszerza problem w stronę organizacyjnych warunków powstawania i społecznej reprodukcji semiozy.

[7] N. Luhmann, Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995. Luhmannowskie ujęcie systemów społecznych jako systemów reprodukujących komunikację jest ważnym punktem odniesienia dla problemu ponadjednostkowej reprodukcji organizacji społecznej. Logodygmat nie przyjmuje jednak całej ontologii Luhmanna.

[8] Pojęcie „logosu” ma w tym artykule znaczenie operacyjne właściwe logodygmatowi: oznacza społecznie reprodukowaną organizację znaków, pojęć, klasyfikacji i praktyk interpretacyjnych. Nie należy go utożsamiać z historycznymi koncepcjami Logosu Heraklita, stoików, Filona lub teologii chrześcijańskiej.

[9] „Sposób istnienia” nie oznacza tutaj przyjęcia określonego klasycznego stanowiska ontologicznego dotyczącego wieloznaczności bytu. Jest kategorią metodologiczną służącą rozróżnianiu odmiennych warunków organizacyjnej realizacji przedmiotów fizycznych, biologicznych, semiotycznych i instytucjonalnych.

[10] Pojęcie „śmierci organizacyjnej” oznacza utratę zdolności do reprodukcji organizacji konstytuującej tożsamość systemu. Nie oznacza wyłącznie biologicznej śmierci i może dotyczyć również języka, instytucji albo systemu gospodarczego.

[11] Pojęcie „ontologicznej rozdzielczości” jest kategorią proponowaną w ramach logodygmatu. Wskazuje, że odpowiedź na pytanie o istnienie systemu może zależeć od poziomu organizacji, którego dotyczy analiza, bez konieczności przyjmowania, że każde takie zdanie posiada równy status.

[12] Teza o „pętli ontologiczno-semiotycznej” nie oznacza, że znaki samodzielnie posiadają sprawczość fizyczną. Znaczenie może oddziaływać na organizację rzeczywistości poprzez systemy zdolne do interpretacji, regulacji i działania.

[13] Kategoria „istnienia jako aktualnej realizacji organizacji” ma zakres ograniczony przede wszystkim do systemów złożonych. Nie jest przedstawiana jako kompletna definicja metafizycznego pojęcia istnienia dla wszystkich możliwych bytów.

[14] Rozróżnienie substratu i organizacji jest kluczowe dla ontologii logodygmatu: ten sam albo podobny substrat może uczestniczyć w różnych organizacjach, a określona organizacja może zachowywać ciągłość mimo częściowej wymiany materialnych składników.

Bibliografia

Berger P.L., Luckmann T., The Social Construction of Reality. A Treatise in the Sociology of Knowledge, Anchor Books, New York 1966.

Luhmann N., Social Systems, Stanford University Press, Stanford 1995.

Maturana H.R., Varela F.J., Autopoiesis and Cognition. The Realization of the Living, D. Reidel, Dordrecht 1980.

Peirce C.S., The Essential Peirce. Selected Philosophical Writings, t. 1–2, Indiana University Press, Bloomington 1992–1998.

Searle J.R., The Construction of Social Reality, Free Press, New York 1995.

Tomasz z Akwinu, De ente et essentia.

Whitehead A.N., Process and Reality. An Essay in Cosmology, 1929.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości