" W moim przekonaniu suspensa powinna zostać z ks. Lemańskiego zdjęta - mówi wprost ks. Sowa. I - zastrzegając, że nie jest upoważniony, by cokolwiek radzić abp. Hoserowi - dodaje: - W moim przekonaniu w atmosferze świąt, przebaczania, łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń, to kto jak nie biskup powinien wyciągnąć rękę do księdza? "
"Jeśli rzeczywiście ks. Lemański jest taki zbuntowany, to niech biskup go sprawdzi: niech abp Hoser wyciągnie do niego rękę z opłatkiem i zaproponuje wspólne stanięcie przy ołtarzu podczas mszy."
Sowa doradza ale z góry uważa "że oczekiwanie na taki właśnie scenariusz może być naiwnością"
Po co więc doradza? Czyżby Lemański był bez wyjścia? Czy Sowa jest adwokatem Lemańskiego?
Niegodne zachowanie Lemańskiego wobec Kościoła wobec braku poparcia Watykanu nie ma moim zdaniem żadnego celu opłatkowego. Lemański nie ma już żadnych szans.Wojciech Lemański mieszka u swojego ojca.
A Sowa wydaje nadal wiarygodna opinię o sobie broniąc Lemańskiego. Opinie negatywną. Wiem za co sostał Lemański ukarany. Wiem jak skłócał ludzi w Jasienicy. Czy Sowa traci wzrok że tego nie widzi? Chce aby dalej kłódnia w Kościele działała?
interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo