Strefa wolna od Głupola
Strefa wolna od Głupola Smoleńskiego
9 obserwujących
202 notki
109k odsłon
  168   0

Darwinizm żołnierzy wyklętych

Jak co roku, blogerzy licytują się na najbardziej cierpiętną biografie żołnierską. Wśród fanów koncepcji martyrologicznych to nic nowego. Nadszedł czas, że można się wykazać cierpieniem więc Chrystus narodów nie mógł przepuścić okazji.

W dzisiejszym świecie przekonanie kogoś by uwierzył, że niepodległość 1918 była wynikiem powstania styczniowego (szlacheckiego, błędnie nazywanego narodowym) wydaje się absurdem. Wśród piłsudczyków była to jednak wiara powszechna i gorliwie głoszona. Koncepcje Piłsudskiego jako emanacji Napoleona dzisiaj się wycisza, jakieś granice śmieszności trzeba zachować.

Przez całą WW2 koncepcja daniny krwi jako głównej siły politycznie sprawczej była akceptowana bez zastrzeżeń mimo huraganowego ognia faktów. Nie masz szans by po zakończeniu głównych działań wojennych miało się coś z dnia na zmienić. Jeśli pyrrusowe Monte Cassino i powstańcza rzeź Warszawy nie pomogły …

Stanęli więc Don Kichoci przeciw rzeczywistości i przegrali. Na szczęście przegrali!

Alternatywą dla wybicia dowódców wyklętych było więcej młodych chłopców zwerbowanych do lasu, żeby mogli zabić więcej chłopców wcielonych poborem do KBW. Marzenia dowódców wyklętych były w 1945 już dawno martwe. A młodzi mieli szansę dorosnąć i zmądrzeć.

Partyzantka bez poparcia ludności cywilnej ginie. Tak ginęła partyzantka niepodległościowa po 1945 w Polsce. Ludność cywilna nie kupiła bajki o rychłym wybuchu WW3. Bandytowaniem można było coś tam zdziałać ale tylko w krótkiej perspektywie.

I ludność cywilna okazała się mieć rację. Kresy były już mrzonką, wojna domowa była potrzebna Polsce w 1945 roku jak sanacyjne okrzyki propagandowe we wrześniu 1939.

Za 50 lat wyklęci podziela los powstańców styczniowych. Ślepej uliczki w darwinowskiej selekcji.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura