Strefa wolna od Głupola
Strefa wolna od Głupola Smoleńskiego
9 obserwujących
202 notki
109k odsłon
  861   1

Średni rozwój to mit. Silnik BMW 801

Lamenty o pozycji polskiego przemysłu nie ustają. Jestesmy montownią, podwykonawcą i tak już zostanie a powinniśmy projektować iPhony i Tesle.

Historia silnika BMW 801 to jedno z najlepszych zaprzeczeń tej tezy. Bawarczycy nie mieli w gamie radialnego silnika lotniczego a mieli apetyt, żeby zamieszać w segmencie silników lotniczych gdzie mieli już doświadczenie z silnikami rzędowymi.

Na początku lat 30-ych kupili licencję na silnik Hornet, marki Pratt & Whitney, jednostkę niezbyt nowoczesną ale sprawdzoną i solidną. Przeznaczeniem miały być samoloty transportowe i bombowce. I wzięli się do ulepszeń.

W tym czasie Kurt Tank z zakladów Focke-Wulf Flugzeugbau AG skonstruował samolot FW200 Kondor. Ten 4 silnikowy liniowiec był w chwili premiery, w 1937 roku najnowocześniejszym samolotem pasażerskim świata. Miał obsługiwać trasę Berlin - Nowy Jork bez międzylądowań dla Lufthansy. Ciekawostką jest fakt, że takim samolotem poleciał do Moskwy Ribbentrop żeby podpisać wyrok na Polskę.

Kurt Tank startował też w wyścigu o kontrakt myśliwca dla Luftwaffe. Jego projekt Fw159 przegrał jednak z Messerschmittem Bf 109. Ministerstwo lotnictwa ciągle jednak szukało dywersyfikacji dla Bf 109. Tank, mając doświadczenie z gwiazdowymi silnikami Hornet w FW200, zdecydował się na odświeżenie zarzuconej w Europie koncepcji silników gwiazdowych w myśliwcach.

Początkowym wyborem był silnik BMW 139 by w końcu zastąpić go legendarnym 801. Obie jednostki wywodziły się z licencyjnego Horneta. W efekcie powstał najgroźniejszy niemiecki myśliwiec WW2. FW-190 przewyższał szybkością poziomą i szybkością wznoszenia Spitfire Mark V, dopiero Mark IX nadrobił braki, 2 lata później. Dzięki chłodzeniu powietrzem był o wiele bardziej odporny na ogień przeciwnika od delikatnego Bf 109, którego jedno trafienie w układ chłodzenia silnika eliminowało z walki.

W Polsce w tym czasie trwał proces odwrotny. Narodowy program budowy silnika lotniczego Foka od podstaw. Nie dość że silnik nawet na papierze był konstrukcją przestarzałą (400KM wobec konstruowanych wówczas 1000KM) to jeszcze nie udało się go zbudować. Skutkiem tego był latający skansen w 1939, którym zachwycać może się tylko Szeremietiew. Niemieckie bombowce goniące polskie myśliwce i widmo zrównania Warszawy z ziemią, gdyby nie skuteczność artylerii przeciwlotniczej.

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie