0 obserwujących
4 notki
1087 odsłon
467 odsłon

Emigracja zarobkowa czyli kariera europosła

Adobe Stock
Adobe Stock
Wykop Skomentuj

Tak sobie myślę, że skoro sytuacja gospodarcza w naszym kraju jest tak różowa to po co wyjeżdżać za granicę? Męczyć się, tłumaczyć czym są pierogi ruskie, dlaczego kiszony ogórek pasuje do czystej i jak rozjeżdżać pieszych na pasach? Jest to trudne zadanie, wręcz niewdzięczne. O ile jeszcze z tymi pierogami to jakoś by poszło, powiesz człeku, że to wegetariański wynalazek prasłowiańskiej matki, okrasisz cebulą smażoną na oleju palmowym i jakoś to będzie. O tyle z kiszońcem i trupami na ulicy może być różnie.


Ale są tacy, którym te rzeczy strasznie nie są i mimo ogólnego dobrobytu chętnie widzą się na krzesłach w jakiejś Brukseli czy Strasburgu. Z jednej strony do domu daleko, z drugiej można pozwiedzać no i zarabia się w ojro. A to ważne, aby w razie kryzysu trzymać kapitał w kilku walutach. Jeżdżą więc ci odważniacy po kraju i opowiadają co tam zrobią w tym Strasburgu czy innej Brukseli jak już tam dojadą. Każdy ma jakiś swój pomysł na Europę i nie boi się o nim opowiedzieć, ba wręcz przeciwnie! Podkreśla, że jeśli tylko społeczeństwo obdarzy go zaufaniem i odda na niego swój ważny i cenny głos, gmina Gruszki Uschłe stanie się piękniejsza od Paryża lat ’60 ubiegłego wieku, a stadion lokalnych trampkarzy zmieni się w Wembley, czy gdzie to tam Ci Brytole nie grają.


Choć o Anglii lepiej nie wspominać w kampanii, chyba, że chce się oponenta politycznego postwić pod medialnym pręgierzem, wtedy jak najbardziej należy porównać do członka partii konserwatywnej jej Królewskiej Mości i po problemie. Należy przy okazji wytykać jak najwięcej błędów wspólnocie, tak aby dać do zrozumienia ciemnym masom, że nie tylko Gnojowice, największa wieś w gminie Gruszki Uschłe zostanie odnowiona, ale cała Europa pójdzie w jej ślad. Będziemy żyć na kontynencie konserwatywno-liberalnym, gdzie prawa każdej mniejszości będą szanowane z zachowaniem prastarych Europejskich norm i zasad. Każdy nawet najbardziej zdeklarowany homoseksualista będzie mógł spokojnie jeść steki, a konserwatysta pić bezkofeinową latte z odtłuszczonym mlekiem sojowym trzymając na kolanach swojego przyjaciela. Będzie taka wolność i taka demokracja o jakiej się ojcom założycielom nie śniło. Głosi wszem i wobec najlepsza część naszego społeczeństwa. Najlepsza bo eksportowa, a jak wiadomo powszechnie, na eksport idzie to co najlepsze!



Jest w tym wszystkim mały szkopuł. Wielu wyjechać by chciało a miejsc niewiele. A żeby biednym politykom kłodę pod nogi podłożyć, żeby nie powiedzieć; celować z łuku złośliwości w polityczną piętę Achillesa, zmusza się ich do kandydowania z różnych okręgów, jak by nie mogli wszyscy ze stolicy startować, nawet Bachela – Curuś – Synek – Wujek z Zakopanego, a jak niech ma! Każdy powinien mieć po równo! I tak kolega obywatel urodził się dajmy na to na południowym wschodzie to złośliwi działacze partyjni bach go na listy wyborcze z południowego zachodu. I przyjedzie taki na konferencje i musi przekonać ludzi do siebie, opowiadać o tym dobrobycie, wartościach i ideałach, które tylko on i ludzie z jego kręgów reprezentują, a jak, że biedny ma to zrobić skoro on nie po ichszemu gada? On dzieckiem będąc na pole chodził a tu nagle na dwór wychodzić każą, a takich przykładów jest więcej. I co? I bieda, dziennikarze hieny pytają o finanse, budżety, kolor skarpetek, czy aby nie czerwone? A tu nasz kandydat za górami tęskni. Jak ma na salonach europejskich chwalić kluski śląskie jak on na oscypku chowany? Nie są to łatwe rzeczy, zaprosi go taki Jean-Claude, albo inny działacz na wiadro wina i po wypiciu czterech zapyta: czym Ty koleszko na tych mazurach merlota zagryzasz? I co ma nasz europoseł powiedzieć jeśli on w Katowicach rodzony? I po szychcie z geltem w kieszeni na biyr chodził, a nie żadne merloty z komarami na łódce pijał? Wstyd będzie, wpadka dyplomatyczna, może dojść nawet do podziału w strukturach Unii. I to wszystko przez niechęć do poznania innych kulturowo odmiennych regionów naszego kraju.


Aby zatem nie doszło do katastroficznych, jak już udowodniłem to wyżej w skutkach konfliktów dyplomatycznych, zanim zagłosujecie na kandydata dam wam radę. Możecie sobie zapisać lub skopiować, możecie też pokazać znajomym, pozwalam. Sprawdźcie czy kandydat eksportowy, zaimportowany z innego regionu zna potrawy kuchni regionalnej, bo jeśli nie to znaczy, że ma Waszą tradycję z tym miejscu z którego pokarm zwykł z człowieka wychodzić, a nie w sercu! I rzecz najważniejsza na konferencje prasową przynieście mu butelkę lokalnego trunku i niech ją wypije, a jak? Ma szofera to może. Jeśli po spożyciu sposób wypowiedzi i tok rozumowania niewiele się zmieni to znaczy, że się nadaje jak nikt! 


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka