nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
272
BLOG

Żona najlepszego ponoć piłkarza świata szanuje kobiety spędzające płody

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 13

Szanuje pomimo tego, że jest katoliczką. Szlachetne, prawe i sprawiedliwe.

Premier Morawiecki, o którego katolicyzmie jedyne co można powiedzieć, to to, że na pewno nie trzeba się jego bać, postanowił dzielnie dać odpór tej obrzydliwej tolerancji żony piłkarza. Sam dzień wcześniej w TVN24 w odpowiedzi na słowa Tuska stwierdził, że gdy życie matki jest zagrożone, to przerwanie ciąży jest możliwe, więc żona piłkarza niejako spadła Morawieckiemu z nieba, jeśli chciał innej publice powiedzieć dokładnie coś odwrotnego. 

Mitygując żonę piłkarza sprawę jednak spartaczył. Komentował bowiem w DoRzeczy, które istotę wypowiedzi Lewandowskiej zdążyło już zakłamać, niewygodny ustęp zwyczajnie przemilczając. Morawiecki odnosił się więc do części wypowiedzi Lewandowskiej, której w DoRzeczy zwyczajnie nie było. Swoje Mateuszowe mądrości do żony piłkarza szybko więc usunął:  

"To nie jest (tylko) kwestia bycia wierzącym - to jest po prostu etyczne podejście do ludzkiego życia"

Lecz szansy do prostowania cudzych poglądów nie stracił, bo Anna Lewandowska w swoim wywiadzie powiedziała znacznie więcej, niż przytoczyły to prawicowe media.

„Prawo, które popycha ludzi do nieudzielenia komuś pomocy, jest niegodne i niezgodne ani z zasadami moralnymi, ani z wiarą. To po prostu nieludzkie”.

I tak sobie pomyślałem, że korzystając z niewykorzystanych słów niezdecydowanego Morawieckiego, oraz z gotowego pisowskiego algorytmu, można w zastępstwie premiera RP jednak odpowiedzieć pani Lewandowskiej: to nie jest (tylko) kwestia bycia wierzącym -  to jest po prostu Tuskowe podejście do ludzkiego życia. 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka