Ponieważ moje poprzednie zaproszenie do dyskusji o zagrożeniu polskiej rodziny wśród tutejszych strażników tych wartości nie miało specjalnego brania, niniejszym spróbuję nadstawić się im jeszcze raz. Czyli tylko pokazać bractwu to i owo, dopowiadam gdyby któryś znowu zwietrzył nie tę co pan bóg kazał dziurę w płocie.
Będzie krótko niczym w dziewiątym przykazaniu. Kto treść zapomniał, znajdzie w sieci.
To miło z waszej strony, że właśnie w duchu róbta co chceta traktujecie prywatność Polek i Polaków, czyli nas wszystkich. Ja też uważam, że treść bożych przykazań dla dzieci należy zrewidować. Kilka wyrzucić, kilka przeredagować, a całość najlepiej wysłać do wyspecjalizowanej fundacji prawnej w dyskretny depozyt, by dzieci nie musiały już nigdy przeżywać rozczarowania, że rodzice z trendami może są na bakier.
Niniejszym raz jeszcze gratuluję polskiemu oddziałowi Ordo Iuris skuteczności zarówno w nadążaniu za postępowymi trendami, jak i ewidentnego łagodzenia swojego ideologicznego stanowiska, co wydaje się być skutkiem zarówno zwykłego dojrzewania emocjonalnego, jak i chyba przyśpieszonego politycznego.
No i nie wiem jak Państwo, ale ja tu widzę wymiar wręcz szekspirowski. Z gorącej miłości dwojga ludzi szykuje się istna kulturowa rewolucja... Na początek pod topór idzie potężna międzynarodowa korporacja ideologiczna. Korporacja z niejasnym finansowaniem, podejrzanymi wpływami i mętnymi celami. Cóż, a może to tylko zwykły postęp, nie żadna szekspiriada?
Tak to latami opluwana 'cywilizacja śmierci' cudownie przemienia się w cywilizację miłości i tolerancji....
I pomyśleć, że wszystko to pośrednio dzięki Jurkowi Owsiakowi...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)