80 obserwujących
961 notek
701k odsłon
  276   0

Macierewicz osłania swoją "pancerną brzozę"

...Podkomisja całkowicie zignorowała symulowanie uderzenia w drzewo...


Kolejne kłamstwo sekty świętego zamacha, mianowicie powoływanie się na współpracę z naukowym instytutem, z którym ta rozrywkowo (ostatnia obrzydliwa publikacja zdjęć...) polityczna podkomisja rzekomo współpracowała, na światło dzienne wyciąga rzecz znacznie ciekawszą, niż to nie pierwsze przecież i zapewne nie ostatnie kłamstwo.  

Wyciąga zdumiewającą troskę o los tzw. "pancernej brzozy". A konkretnie los jej słynnej "pancerności". Jak to robi? Traktując ją w swoim "dochodzeniu do prawdy" jak by jej w ogóle nie było. Jak gdyby zbadanie jej było niepotrzebne, no bo nie będziemy ubierać pana Macierewicza w buty, że dla niego niewskazane...

Powolutku jeszcze raz. Sekta przez 12 lat opiera swoje kłamstwa na udowadnianiu, że brzoza nie mogła uszkodzić skrzydła, po czym, gdy wykupuje za grube pieniądze dostęp do superkomputerów obliczeniowych, starannie unika przeprowadzenia symulacji uderzenia w drzewo. Czyżby więc "pancerność" tylko na tym polegała, że jest odporna na zamachistów naukową ciekawość?

Jako zachęcającą podkomisję do zbadania skutków zderzeń pancernych konstrukcji z drzewami ciekawostkę, warto chyba przypomnieć ledwie draśnięte drzewo, z którym zderzyła się premier Szydło, gdy szarżowała po polskich drogach spiesząc się do domu. Z tym, że Audi owo było faktycznie wzmacniane, natomiast skrzydło Tupolewa wzmocnione zostało tylko mocą naukowca Kaczyńskiego, który po swoich gruntownych badaniach obwieścił, że to przerobiony bombowiec. 

Ale może to jednak niewystarczające badania? 


----------------------------------------------------------------------


Dział Polityka proszę, skoro wciąż nie ma Pisowskie Kłamstwo Smoleńskie.

"Pancerna brzoza" jest wykwitem wyłącznie politycznym. 

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale