nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
104
BLOG

Krezus z Torunia czyli finansowa potęga nad Wisłą

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 27

Źli ludzie wypominają PiS już wszystko. Nawet to, do czego dawno już powinni się byli przyzwyczaić, skoro, niech sam Pan się nad nimi biednymi pochyli, nie potrafią tego zwyczajnie zrozumieć. Tadeusza Rydzyka chociażby. A skoro o wilku mowa, to zwłaszcza wypominają oczywiście te jego pieniądze, kompletnie niepomni, że dobro kosztuje. Jakże nieszanujący, że zły pieniądz zawsze wypiera pieniądz dobry. Dlatego zadają te swoje pytania z tezą, że dlaczego aż tyle tego złego pieniądza trafia do dobrego pana Tadeusza Rydzyka. 

Już tylko wstępne wyliczenia pokazują, że za ostatnich rządów PiS pan Rydzyk zainkasował przynajmniej 380 000 000 polskich złotych. I akurat nie chodzi teraz o talenta żebracze, czy z drugiej strony szczodrość darczyńców. Chodzi o pokazanie, jak pan Rydzyk odpłaca się swoim darczyńcom. Czyli jak wszystkim nam, bo środki na niego idą z publicznej kasy, człowiek ten dziękuje.

Dziękczynna odpłata tego pana: Wszystkie wypowiedzi o rzekomych miliardach, które "PiS daje Rydzykowi", to kłamstwa. 

Jest tu i szacunek nam wyrażony, jak jest też iście diabelski spryt, który by móc tylko zarzucić komuś kłamstwo, z ponad 1/3 miliarda robi "rzekome miliardy". Otóż nie widziałem dotąd żadnej tabelki z wyliczeniami, w których są miliardy. Natomiast wyliczeń, że milionów tych jest blisko 400 widziałem dziesiątki. 

Logicznie nasuwa się więc skąpym kłamcom, że gdyby faktycznie ten gigant skromności i prostolinijności razem z PiS dobił do np. 1,5 miliarda, to musiałby wymyślić sobie, że kłamią o jego bilionach. I miałby oczywiście w tym swoim sprycie rację. 

A poniżej inna ciekawostka, tycząca kilkudziesięcioletniej już tradycji tłumaczenia się pana Rydzyka ze swojego apetytu na śmigłowiec. Apetytu, którego kiedyś na swoje szczęście w porę się wystraszył i śmigłowca ostatecznie do dzisiaj chyba nie kupił. 

 "Powiedziano mi, że pada jakaś firma, chcą bardzo tanio sprzedać taką maszynę... ...Ale koszt był dla nas niewyobrażalnie duży. A potem jeszcze się okazało, że to prowokacja."

Ma ten talent, prawda? Było cholernie mało, ale my przecież cholernie biedni.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka