nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
219
BLOG

Czy belki zbijane przez faszystę też są tym samym krzyżem?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 44

Nie pytam o jakąś domniemywaną legalność (czy nielegalność) krzyża, bo w katolickim oglądzie świata nic nie jest stałe. Jedni katolicy będą się śmiać z konstrukcji naprędce sklepywanej przez Bąkiewicza, inni oburzać, a jeszcze inni bez mrugnięcia okiem twierdzić, że niczym Chrystus niósł na swych barkach prawdziwy, pełnowymiarowy symbolicznie krzyż.

Nie będą zarazem ci ostatni widzieli w działaniach tego osobnika plugawienia zarówno krzyża, jak i — jak to się mówi — narodowych pieśni. Pieśni prawie dorównujących świętością owemu prostemu, acz jakże symbolicznemu konstruktowi. Rota w ustach chuligańskiego szowinisty i zwykłego finansowego chachmęta brzmieć będzie nadzwyczaj dumnie.

Pytam więc wyłącznie o prawo posługiwania się symbolem tak ważnym ponoć dla katolików przez ludzi głoszących jawnie antychrześcijańskie poglądy. Poglądy zwyczajnie faszystowskie. Przez ludzi szerzących homofobię, antysemityzm, antynaukowość, teorie spiskowe i całą resztę tego umysłowego i emocjonalnego wykwitu.

Możliwe jednak, że pan faszysta B. wcale nie zbijał krzyża. Nie zamierzał go w Berlinie zostawić, postawić czy też porzucić. Formuła happeningu, czy też dla odmiany bezmyślnego chuligańskiego aktu, nie wymaga przecież jednoznacznych, racjonalnych odpowiedzi.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać można jednak, że pan B. nie miał stosownych uprawnień do uczynienia z dwóch desek tego pełnokrwistego ze wszech miar symbolu. Skoro zbić takie coś może każdy jeden, w jakiejkolwiek intencji, to swoją świętą rację niosły również hitlerowskie sprzączki pasów żołnierskich. 

Wszystko fajnie, lecz co na to odpowiedziałby przysłowiowy sam Pan Bóg?

image

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka