nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
110
BLOG

Nowa radosna miesięcznica

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 8

Czegoś by chyba brakowało, gdyby jej nie było, czy żeby była ponura. Jest i książkowy zamach jak się patrzy, są i ofiary. Co prawda tylko na kandydata, ale schyłkowy Kaczyński był dla zamachowców równie atrakcyjny jak ubiegający się o prezydenturę Nawrocki. Zresztą późniejsza, zdecydowana wygrana Komorowskiego z Jarkiem dobitnie pokazała, że usunięcie kandydata mogło mieć polityczny sens.

Był to wprawdzie zamach nie do końca udany, ale właśnie dlatego nowa miesięcznica mogłaby nabrać nowego wymiaru. Odpadłby ton żałobny, a w jego miejsce siłą rzeczy wskoczyłby radosny.

Nie ucierpiałaby też prawda. Nadal można by do niej z uporem dochodzić. Dochodzić jednak z cichą nadzieją, że nigdy się do niej nie dojdzie. Prawda ma bowiem tę niezręczną właściwość, że kończy śledztwa, rozwiązuje komisje i odbiera sens miesięcznicom. A tajemnica? Tajemnica jest niewyczerpywalna. Można ją obchodzić bez końca.

Do ustalenia pozostaje tylko data, prowadzący i scenografia. Poza dyskusją wydaje się wykorzystanie okazałej ząbkowickiej fontanny. Nie wyklucza to przecież udziału Karola Nawrockiego, który jak wiadomo tryskać również potrafi. Mamy już więc miejsce, mistrza ceremonii oraz właściwą oprawę. Konsultantem merytorycznym byłby oczywiście ten pleban od salcesonu.

Pozostaje więc ustalić już tylko dzień obchodów. Reszta jest gotowa. W końcu każda dobra teoria zamachowa zasługuje na własną miesięcznicę. 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka