nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
75
BLOG

Nowe dzieci Kaczyńskiego. Próba odrodzenia PiS bez rozliczenia przeszłości

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 6

Szczęka mnie dzisiaj opadła. Waldemar Buda z PiS przemówił ludzkim językiem. Wiem, Waldemar Buda nie jest już w PiS i PiSu by się pewnie teraz wstydził, gdyby mógł, ale sam już tylko wywiad dla Gazety Wyborczej to jeden z mocniejszych medialnych sygnałów, jaki były polityk Kaczyńskiego mógłby dać. Waga ciężka politycznej odwagi cywilnej.

Najważniejsze rzeczy, jakie Waldemar Buda powiedział "gorszemu sortowi Polaków", ale i nieuchronnie temu, który uważa się za lepszy, postaram się zebrać w kilku punktach.

Zanim przejdę do tego, co Buda powiedział, warto zwrócić uwagę na to, czego w tym bardzo długim wywiadzie nie powiedział. Nie ma Smoleńska, zagrożenia ze strony UE, „niemieckiej Europy”, „obrony suwerenności”, zdrady elit, „gorszego sortu” ani całego repertuaru pojęć, które przez lata budowały polityczną tożsamość PiS. Wielomilionowych afer PiS i nadużyć władzy też oczywiście nie ma. To milczenie mówi równie dużo jak same deklaracje. A oto i one:

  1. Populizm i radykalizm są korzystne tylko wtedy, gdy pomagają dojść do władzy - pragmatyzm natomiast jest cenny w polityce. Dlatego nowy PiS określać się będzie jako pragmatyczny. Kwestia apetytu na dochodzenie do władzy i ewentualnego korzystania z populizmu pozostaje zawieszona. Nowy PiS sygnalizuje więc świadomość, że radykalna retoryka wyborcza może stać w sprzeczności z odpowiedzialnością za realne rządzenie.
  2. Narodowcy to głupole i w ogóle są be, PiS tylko zbłądził, a Morawicki to o niebo lepszy i zarazem oryginalniejszy niż oryginalny Tusk konserwatywny liberał... Takiż jest sam Buda i taki będzie nowy PiS. Liberalny, proeuropejski i konserwatywnie patriotyczny. Marketingowo brzmi to znakomicie. Politycznie dopiero okaże się, czy kryje się za tym coś więcej niż nowe opakowanie.
  3. Konieczny jest powrót do kompromisu aborcyjnego. Polityka PiS w tym obszarze była katastrofą. I jest to jedno z najbardziej jednoznacznych odcięć od decyzji własnego obozu. Można je odczytać jako zapowiedź odejścia od języka, który przez lata funkcjonował w części obozu PiS. Języka, w którym zwolenniczki prawa do przerwania ciąży przedstawiano jako osoby pozbawione moralności, a określenia o ‘morderstwie nienarodzonych’ pozostawały bez zdecydowanego sprzeciwu ze strony kierownictwa partii.
  4. W PiS takich jak Buda, Morawiecki i pozostała nielojalna wobec Kaczyńskiego czterdziestka, kilku jeszcze jest. I nie zawahają się ani chwili, gdy przeskok do PiS bis zagwarantuje im pozostanie w polityce. Jest i miejsce dla ludzi lewicy, którzy na grillach ponoć już z nimi paktują.
  5. Pani Jadwiga Goss została zdradzona, opuszczona, a jej opinię zszargano.Czytelna sugestia wskazuje, że przez Jarosława Kaczyńskiego.
  6. Koalicja PiS bis z oryginalnym PiS jest naturalną konsekwencją w przyszłości. 
  7. Waldemar Buda bardzo szanuje i docenia przeszłość i zasługi Jarosława Kaczyńskiego, ale też nie kryje, że wyraźnie już widzi koniec możliwości prezesa. 
  8. Europoseł, który uważa, że sam sobie wywalczył miejsce w Europarlamencie - i to mimo podkładania mu przez PiS nóg - nie wyklucza ostrej wojny z PiS. Oczywiście tylko jeśli PiS będzie do tego zmierzać, a co bardzo mocno sygnalizuje Jacek Kurski. Oznaczałoby to pozbawienie PiS bis jakiegokolwiek medialnego oparcia. Oraz rozpoczęcie otwartej wojny o interpretację tego, czym ma być prawica po Kaczyńskim.

Morawiecki jest bardzo sprytny. Wszystko wskazuje na to, że cudzymi rękoma chce stary PiS załatwić, i zarazem tymi samymi rękoma nowy PiS wskrzesić. Pomożecie, Gazeto Wyborcza?

A pamiętacie może niejaką Wiolettę Szwak i jej "stare dzieci i nowe dzieci"? Wtedy to ta regularnie rodząca matka Polka oddawała wszystkie wg niej "stare dzieci" do domu dziecka i rodziła kolejne "nowe dzieci". Oddaje to pewien dramatyczny sposób myślenia: poprzedni rozdział można zamknąć i zacząć kolejny, jakby historia zaczynała się od nowa.

Wychowacie więc, Gazeto, Polsce to „nowe dziecko” PiS? I czy ktokolwiek zapyta jeszcze, co stało się ze „starymi”?

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka