nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
56
BLOG

Człowiek z zamordowanym mózgiem wpada w panikę...

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 11

Kobieta, którą w imię politycznych interesików,  propagandowych sacrobiznesów i wreszcie w imię Naczelnej Dyrekcji całego tego geszeftu w Watykanie, usiłowano zmusić do kierowania się w życiu jedyną słuszną moralnością, dostała propozycję...

Cały ten sekciarski układ niedawno o mało nie pozbawił jej życia, przeciągnął po sądach - gdzie oczywiście dostał po dupsku, bo po dupsku dostac musiał - zrobił sobie z jej życia prywatnego publiczną propagandową nagonkę na czarownice. Dzisiaj hydra raczyła się odezwać ustami swojego czołowego propagandysty, Terlikowskiego Tomasza, który nadzwyczaj rzadko doznaje ejakulacji twórczej w godzinach wieczornych.

Sprawa musiała wstrząsnąć człowiekiem. Katolikiem natomiast - jakim ów się dumnie mieni - musiała co najmniej jebnąć na sześć minut nieprzytomnego leżenia przed krzyżem. Bolejemy nad nim pewnie wszyscy... Słowa, jakie prawdopodobnie powinien wyszeptać wtedy (wyłącznie nasze przypuszczenie) to: Panie jak mogłeś do czegoś takiego dopuścić! Choć z drugiej strony dzięki temu ma teraz robotę, wierszówki, święty wkurw - tak medialny i wręcz składający się na jego image... więc może dziękował?

Kobieta ta odważyła się dzisiaj być, istnieć, przez co możliwe było danie jej propozycji przez inną kobietę, zapewne równie zepsutą i nieczułą na krzyk komórki ludzkiej. Pierwsza nazywa się Tysiąc, czyli według fundamentalnych katoli morderczyni, druga Piekarska - czyli czerwona. Czerwoni to podludzie jak wiadomo.

No to jak już odpowiednio się pod tym swoim krzyżem Tomasz T. wkurwił, to wykrzyczał niespodziewanie wieczorem tą swoją mantrę: morderczyni!  Tutaj oczywiście dopuściłem się kolejny raz manipulacji, bo człowiek użył tylko odmienianego cztery razy słowa zabić, ale chciałem tylko delikatnie wzmocnić siłę mojej notki, notki będącej jednak tylko dość prostym przekazem do wszystkich pojebów wpieprzających się w tyłki obcych sobie kobiet ze swoją pokrętną i zboczoną moralnością - chciałem Wam, w krótkich żołnierskich słowach powiedzieć coś na dobranoc,  Wy dobrze wiecie co.

I na samym końcu krótko, ale to, co najważniesze w tej sprawie - był to bardzo potrzebny, doskonały politycznie ruch Katarzyny Piekarskiej. A przede wszystkim sygnał, że w polityce nastaje czas na społeczną wrażliwość i prawdziwe działanie dla kobiet i ich rodzin. Kobiety powinny być reprezentowane w polityce przez kobiety, a nie przez zarozumiałych sekciarzy, otumanionych nieliczącymi się z człowiekiem dogmatami. 

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka