nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
642
BLOG

Od basisty do faszysty

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 18

'W Polsce panuje niestety, mm... dziwne przyzwolenie na takie ekstremistyczne zachowania. Polskie społeczeństwo jeszcze jest nie dość obywatelskie, dlatego tym bardziej należy o tym mówić...'

O tym jak łatwo zaraza ta potrafi przeniknąć wszelkie środowiska bez względu na pochodzenie, wykształcenie, pełnione funkcje w państwie, czy funkcje umożliwiające kształtowanie poglądów w społeczeństwie jak historycy, dziennikarze, wykładowcy wiemy. Jakim zagrożeniem jest tego typu działalność też wiemy.

Jest jakiś problem? Jest. Jak wykopać tę zarazę z życia publicznego. Że wyrwiemy chwasta z korzeniami nie mamy co się łudzić. Zbyt duża jest ilość przegranych z własnym człowieczeństwem we własnej głowie na świecie. Polityczni manipulanci cynicznie im w tym pomagają...

Tłuc obcych, tłuc innych, tłuc kochających inaczej, tłuc wierzących w innego Boga, tłuc niewierzących, tłuc nieprawdziwych... to jest właśnie to przegranie.

 

'Uważam, że jeśli grupa młodych ludzi decyduje się organizować i krzewić ideę niepodległej Polski, to jest to coś wspaniałego i warto to poprzeć...'
Mówi głosem Jana Pospieszalskiego polska prawica, dostająca od kilkunastu lat zasłużonego politycznego łupnia.
Jeżeli popiera się i krzewi wśród społeczeństwa podobne hasła nic dziwnego. Ich polityka od zawsze jest taka. Ubrana jest tylko najczęściej w niewinny komunijny płaszczyk z napisem Bóg, Honor, Ojczyzna. W takich chwilach jednak wyraźnie się odsłania.
 
Dziwne jest to, że 'krzewiący' owe wartości udają, że nie wiedzą o co chodzi. Usiłują robić nas zwyczajnie w konia.
 
Dziwolągi? Dziwolągi, ale jednak niebezpieczne.
 
Wobec tego mówimy i do basisty i do faszysty:
 
 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka