Panie w politycznej czerni, postanowiły kolejny raz wykorzystać swoich zmarłych krewnych, do - pardonnez – moi, s'il vous plaît … - komediowych intryg. Niestety, nie było mikrofonów i kamer - panie z fasonem poszły sobie w diabły. Teraz będą tym pójściem w diabły straszyły z tabloidów i patriotycznych radyj katolickich. W Parlamencie Europejskim, inna pani próbowała wmówić Europie, że jej tatuś musiał zginąć. Tutaj Europa, by z PE nie robić kabaretu, poszła w diabły. W Waszyngtonie z kolei, pewna para mieszana – czyli tym razem do pani dołączył samiec - nawet nie usiłowali nikomu nic wmówić. Postanowili jedynie stworzyć jakieś wrażenie. Na świecie nie ma aż tak głupich ludzi by wierzyć, że pojechali tam po to, po co mówili, że jadą. Szoła niet.Это не было и не будет… Wypięły się nawet największe oszołomskie elity hamerykańskie, dolki zarabiające dokładnie na tym samym, co dajmy na to Gazeta Polska – czyli szczuciu jednych na drugich. Polonia również posłała w diabły… na bilet powrotny musieli zagrać stary durny szlagwort w stylu ‘żeby polska była polską’, przed podobnie jak Pietrzak inteligentną publicznością. Bilety mogły być dzięki temu very tanie. No i nie oszukujmy się, Macierewicz i Fotyga nie wyglądają jak milion dolarów - bilety były w cenie wejściówek do cyrku.
Czy ze śmierci można zrobić kabaret? Wychodzi, że nawet nie najgorszy. W Policzyźnie można nawet nieźle z tego żyć. Przykłady? Nakład Prawdziwie Patriotycznych Gazet… przed zamachem, i po zamachu. Jak sprawić by temacik się nie opatrzył? Nieskończenie wiele wzajemnie wykluczających się ‘hipotez’, wersji, pytań. No i zatrudnić do roboty wdowy. Instytucja wdowy to samograj - wdowie prawie nikt nie fiknie. Słuszna wdowa ma jak w banku miejsce nr. 1 na liście wyborczej - dieta poselska jak się patrzy. Można też po nieboszczyku splądrować jego byłe miejsce zamieszkania, schować do kieszeni extra odszkodowanie i chcieć jeszcze więcej…
Rozumiem ludzkie pragnienie i prawo do zachowania pamiątek po bliskich, ale nie rozumiem traktowania państwa jak rodzinnego folwarku. Prezenty dla rządu i urzędników państwowych są również własnością rządu. Teren nie został należycie przez rząd - czyli przez Tuska – zabezpieczony. Na ‘miękkim’ Tusku kabareciarze jeździć będą do jego politycznej śmierci. Wszak to on zgładził im politycznie Dwóch Takich z Tageszeitunga.
Zastanawiali się państwo dlaczego Dubienieccy postanowili przez chwilę zamieszkać w Pałacu Prezydenckim? To wyobraźcie sobie w jednym czasie i jednym miejscu samochód od przeprowadzek, media i specjalistę od prezydenckich ułaskawień i ratowania gotówki ze ‘Skoków’ - Macieja Dubienieckiego podczas ‘bractwa pamiątek’… I tak mało, rząd ma dać jeszcze więcej…
Ma dać kamery, mikrofony, ma dać skazać się za krew na rękach, za przytulanki z Putinem ma zgnić w pierdlu. Ma dać Gosiewskiemu pośmiertny order za jakże doniosłe zasługi dla ojczyzny w postaci polegnięcia, a Kaczyńskiemu dać gwarancję nieeksmisyjności z Wawelu…
Wszyscy Polacy mają zapomnieć o oburzeniu Gosiewskiego na pilotów w Gruzji - na złość Kaczyńskiemu wykonujących swoje obowiązki wzorowo i zupełnie inaczej niż ci smoleńscy… Zapomnieć, bo Gosiewski ma muzeum, i niepotrzebna mu żadna skaza. I poległ. I ma mamę w Pisie. I żonę w awangardzie smoleńsko-pisowskiej watahy.
Wszystko piknie, ale kabareciarze nie widzą jednego, nie widzą, że tą swoją działalnością piszą na siebie zwykłe i czytelne donosy. Nie można żądając kamer i mikrofonów liczyć, że ludzie cię nie zobaczą. A dostrzeżone przywary wyśmieją i nazwą. Znajdą przy okazji fachową nazwę jednostki chorobowej.
Donos na siebie, iż posiada się Folie à Deux - 'wspólną psychozę', 'indukowane szaleństwo', czy jak tam fachowcy od zrypanych łbów to nazwą - jest jedynie tragikomicznie śmieszny. I chociaż Folie à Deux w hucpie smoleńskiej jest podręcznikowe a jego niespotykana skala da mu pewnie miejsce w encyklopediach – to jednak ludzie prości jak ja, nazwą je cymbalstwem, chamstwem i buractwem.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)