nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
468
BLOG

Lustracyjny bękart w panu Różyczce.

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 5

 

Lustracyjny bękart w panu Różyczce. Czyli jak Rosemann namawia do oglądnięcia „Katastrofy w przestworzach”.


W blogerze Rosemanie, na pierwszy rzut oka wszystko jest jak należy. Lustracyjnym szaleństwem zajmuje się akurat tyle ile trzeba, prawdy docieka niespecjalnie łapczywie. Zunifikowany i naprawdę żartujący. Nawet gdy pisze o rzeczach, nad którymi jego koledzy już się z troską pochylili (ubecka mamusia National Geographic...), i oczywiście wtedy gdy nie pisze o tych, nad którymi uporczywie i koleżcy się nie pochylają – czyli prawdziwe przyczyny rozbicia tupolewa.

Taki lekko opóźniony w swych żartach i wobec prawdy zdystansowany. Większy apetyt na prawdę objawia pan Różyczka na sam koniec swego dystansowania. Niestety robi to ze szkodą dla swojego konceptu, iż międlenie przez różne szuje tematu ‘esbeckich korzeni’ nie jest w stanie wygenerować niczego konstruktywnego.

Gdy wszyscy trzymają pana Różyczkę za słowo, że nie poważy się grać jakąś mamusią esbekiem przeciwko udokumentowanym, oficjalnym i przez cały lotniczy, jak i dyplomatyczny świat nie podważanym ustaleniom powołanej do tego komisji, pan Różyczka na sam koniec swej notki wykręca wspaniałą lustratorską półbeczkę i zdaje się sugerować, że nad filmem ‘Katastrofa w przestworzach’ bezwzględnie pochylić się należy...

Warunkiem jest zaistnienie tego, o czym wcześniej pan Różyczka pisał, że nie jest w stanie wygenerować niczego konstruktywnego – mianowicie udane z punktu widzenia zamachowców zlustrowanie twórców filmu.

 

 

„Ci, którym zależy na dociekaniu czegokolwiek mogą sobie odpuścić.

Oczywiście co innego byłoby, gdyby faktycznie okazało się, że przy filmie maczały palce jakieś „esbeckie dzieci”. Wtedy faktycznie byłoby nad czym się pochylać.”

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka