nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
656
BLOG

Ustawianie rzeczywistości Pereirze

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 16

 

Dziwię się. To zdjęcie ma przecież znacznie większą moc, niż poprzez swoje lunety zdołał w nim dostrzec Samuel Pereira, koleś ponoć (jak mówią) niewychodzący z Twittera. Dwa rzędy okien w prawo i jeden w dół, od Tego okna. I od razu zastrzegam, że nie sugeruję, iż jest to na przykład najbardziej poszukiwana część najsłynniejszego egzemplarza samolotu, marki którego z oczywistych powodów wymieniał nie będę. Nie sugeruję również, że może to być jego przednia część – po prostu dzielę się spostrzeżeniem, że w oknie Coś widać. Jest charakterystycznie zdeformowane, złowieszczo wywinięte na zewnątrz. Przy użyciu oczywistości widać nawet ślady popularnego w niektórych religiach związku organicznego. 

 

 

Tym, którym nie umknęło prawdziwe przesłanie zdjęcia należy pogratulować szczególnie. Bo jak już wiadomo, chodziło również o odczytanie właściwego kontekstu pierwszego objawienia (jak się po czasie okazało błędnego) na co zasadniczy wpływ ma to, że Widziany na szybie „...prezentował czasem poglądy sprzeczne z katolickim nauczaniem...  ...Bohaterska śmierć i płaszcz miłosierdzia nie mogą tego zmienić...”   Nic dodać nic ująć.

P. S. Każdy kto zobaczył przedmiot nazywany przez pana Macierewicza 'gdzie jest kokpit' sam go dostrzegł. W tekście nad zdjęciem nigdzie o nim wprost nie wspomniałem, pisałem tylko żeby patrzeć we właściwe okno. Okno smoleńskiej prawdy.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka