nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
637
BLOG

„Brutalnej nagonki” na zamachowców ciąg dalszy

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 21

 

Ponieważ wygląda, że zamachowcy dzięki bogu do całkowitego pionu już się nie podniosą, przypomnijmy początki zamachowego zawracania dupy przez ludzi, których styl sprawowania polityki i traktowania Polski jak prywatnego folwarku doprowadził do jednej z większych, porównywalnej z katastrofą w Lesie Kabackim, kolizji lotniczej. Główna różnica tych dwóch katastrof to to, że ostatniej kolizji można było spokojnie uniknąć. Wtedy zawiodła technika – tutaj wyłącznie ludzie. Prawdopodobnie wystarczyłaby tylko elementarna odpowiedzialność dzierżących prawdziwe stery na pokładzie TU-154M.

Część żyjących odpowiedzialnych postanowiło katastrofę politycznie zakłamać, nie potrafiąc przyznać się do widocznych gołym okiem przewin i błędów. Dla nich właśnie dzisiejsza ściągawka.

Proszę, jak, i w jakim stylu robił to poseł Artur Górski:


...Przez waszą gazetę, proszę rosyjski rząd o wybaczenie za obwinienie go o przyczynienie się do śmierci naszego prezydenta i całej polskiej delegacji(...) Proszę mnie zrozumieć. Dawałem ten wywiad kilka godzin po informacji o tragedii. Wtedy byłem w głębokim szoku. Wywiadu udzieliłem w drodze do miejsca tragedii, gdy jechaliśmy pociągiem do Smoleńska, przez terytorium Białorusi. Żadnych szczegółów awarii jeszcze nie znaliśmy. Tylko jedno – prezydencki samolot 101 rozbił się. I wszystko, co powiedziałem dziennikarzom, było pod wpływem emocji...

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka