nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
760
BLOG

Skąd PiS bierze swoich „ekspertów”

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 15

 

Na Salonie przewinęło się pytanie, skąd Antoni Macierewicz bierze tych wszystkich swoich antypolsko spiskujących wspólasów. A skąd biorą się Macierewiczowi te wszystkie brednie w głowie?

W wywiadzie z Władysławem Kozakiewiczem, możemy natomiast wyczytać co ma w głowie polonijny aktyw pisowski, jak manifestuje swoją miłość do starej ojczyzny. Niczym zresztą się to nie różni od krajowego wyrażania patriotyzmu, więc w poszukiwaniu źródeł wysypu ostatnich naukowo zamachowych uzewnętrznień miłości do ojczyzny nie wydaje mi się by była potrzeba głębiej szukać. Prawda leży dosłownie na ulicy. Nieważne czy Nowogrodzkiej w Warszawie, czy Harlem lub Belmont w Chicago. Płomień pochodni Jarozbawa w oku pisowca odbija się tak samo za oceanem jak i za barierką na Krakowskim Przedmieściu. Ślina wystrzykiwana jest z taką samą siłą.  

PiS z roli macochy wszystkich z pretensjami do całego świata wychodzić ani myśli, przynajmniej dopóki jest w nim Jarosław Kaczyński. Ciekawe, że pretensje te od lat dotyczą i Polski. Polski nie takiej jaką by sobie życzył brat człowieka odzywającego się do rodaka Spieprzaj Dziadu... Na zdrowie.

 

 "...Jaki byłem przeklinany, że nie startowałem z PiS-u! Ile jobów dostałem! A kiedy byłem w Nowym Jorku, to mnie opluli, normalnie mnie opluli. PiS-owska Polonia, która myśli, że może pluć i że tym pluciem coś zdziała. Tam sobie żyją i chcą, żeby Polacy tutaj gorzej mieli - bo oni tam mają lepiej, i niech tak zostanie, po to pojechali..."


http://wyborcza.pl/magazyn/1,134726,14844943,Mozecie_mi_skoczyc.html

 

 

 

 

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka