Obowiązkowy wstęp. Oglądać od 16:01:00
Po prawie czterech latach wypływa powodujące pisowski orgazm zdjęcie Tuska i Putina. Zdjęcie, które ostatecznie oczywiście okaże się fotomontażem i w zasadzie najciekawszą kwestią jest czy fałszerstwem zajmie się prokurator. Nie zajmie. Po pierwsze fałszerstwo doskonale wpisuje się w modne ostatnio kolaże w stylu Antka taliba czy Lisa Goebbelsa – i to Karnowscy z prawnikami zapobiegawczo ustalili już przed prowokacją. A po drugie, na to właśnie Karnowscy liczą. Na bezpłatną reklamę i wciągnięcie w swoją brudną zabawę Tuska.
Jeśli premier w ogóle chce z bęcwałami startować, niech obowiązkowo skontaktuje się z prawnikami córki Cimoszewicza – jeśli szmatławiec Karnowskich dociera do Stanów, to i precedens już jest i sądy amerykańskie w takich sprawach prawie jak badania Biniendy – perfect. Puścić zaś jednojajowców na dorobku w skarpetkach znacznie łatwiej niż Wprost.
Teraz część bardziej specjalistyczna, bo o specjalistach. Wdowa (nie wnikam która) Gosiewska zapraszając premiera do zabawy przyznaje, że wie, iż zdjęcie jest manipulacją, ale równocześnie usiłuje tworzyć wrażenie, że nie wie, iż manipulacji dokonali Karnowscy. Rozkrok ten powoduje, że choć intencje którejś z wdów po Przemysławie Edgarze Gosiewskim są dokładnie takie same jak Karnowskich, to techniki manipulacyjne siłą rzeczy muszą już się różnić. I właśnie tutaj tkwi główny słaby punkt intrygantów.
Bracia mówią, że autorów zmontowanego zdjęcia będą chronić, natomiast wdowa autorów przyrównuje, ochoczo powtarzając za kimś z PO, do najgorszych ubeków, którzy zagrażają interesom bezpieczeństwa państwa – co z kolei musi prowadzić do konkluzji, że Gosiewska koniecznie pragnie fałszerzy zdemaskować. Razem wystartowali, ale biegną jakby w przeciwnych kierunkach.
Trzymając się więc logiki pani Gosiewskiej, albo Karnowscy najgorszych ubeków chronią – albo, szantażując do spółki z Gosiewską premiera, nimi są.
Odpowiednio wybrzmiało, że Gosiewska mówiąc o najgorszych ubekach mówiła o sobie? Mówiła też o wyjątkowych specjalistach i co najmniej dwuznaczności zdjęcia, co przytomnie usiłował naprawiać Antoni Macierewicz mówiąc o wyłącznie jednoznaczności zdjęcia. Niestety nieskutecznie. Wdowa podniesionym głosem poinformowała przewodniczącego Macierewicza, że przecież mówiła o co najmniej dwuznaczności...




Komentarze
Pokaż komentarze (39)