nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
525
BLOG

Jadą wyprostować Franciszka

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 22

 

Głównym grzechem człowieka, którego zadaniem jest poważny remont wizerunku Kościoła jest to, że w ogóle to robi. Tak przynajmniej wynika z rozumowania katolickiego naczalstwa w Polsce.

Jadą do niego, by mu to właśnie oznajmić. Sytuacja dla głowy KK dość niezręczna. Podległa kadra będzie rugać za pospolitowanie się z klientami. Z boku, i z pozycji czegoś w rodzaju audytu finansowego, wygląda to nadzwyczaj zabawnie – Franciszek wie, że przedsiębiorstwo tonie również i finansowo, więc ocieplanie wizerunku jest niezbędne, natomiast raczkujące w kapitalizmie placówki, przyzwyczajone do łatwej i szybkiej kasy wiedzą jakby mniej, więc będą przekonywać, że dalej wolą czerpanie chochlą, a o wizerunek i relacje z klientem zadbają lepiej niż pan papież. Dodatkowo dadzą mu do zrozumienia, że powinien coś zrobić ze swoją strategią, bo obecna bardzo szkodzi. Szkodzi tym, że ludziom się podoba. Szkodzi tym, że jest kierowana (przynajmniej marketingowo) bardziej do ludzi, a mniej do hierachów – czyli do nich, przemawiających Franciszkowi do rozumu.

Problem w tym, że przecież pan papież wprost to artykułuje, że jest to jego głównym zarzutem wobec pracowników, a zarazem najsilniejszym argumentem w pijarowskim łaszeniu się do ludzi.

Wizyta urzędników podległych Franciszkowi pokaże więc, na ile Franciszek ma wolę w ukochanych przez KK feudalnych zależnościach cokolwiek zmieniać. Na ile Franciszek jest sprytnym nowoczesnym feudałem, uprawiającym co najwyżej zmasowany PR, a na ile bystrym politykiem, zdającym sobie sprawę, że wyborcy (owieczki) zarówno jego, jak i jego rzymsko katolicką partię bez najmniejszego trudu już niebawem z szumnych zapowiedzi rozliczą.

I to właśnie, wizyta udających się by rozliczyć Franciszka nam pokaże.           

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka