Ledwo zostałem ofuknięty za wybiórcze wykorzystanie staropolskiego Bóg w dom, gość w dom, które odniosłem do zaciekle broniących zachodniej cywilizacji prawdziwych Polaków, już mam okazję podobnie tendencyjnie dedykować innemu Polakowi lepszego sortu przemyślność kolejnego powiedzenia. Tym razem oficjalnie francuskiego. Po prawdzie szybciej europejskiego i w ogóle ponadnarodowego.
Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało wobec pisowskich kłamstw o „Polsce w ruinie” okazuje się na skutek kontynuowania takiej a nie innej polityki nie tylko przykrą dla Polski samospełniającą się przepowiednią, ale i powodem do zdecydowanych protestów w kraju i ostrej satyry w Europie. Choć cytat odnosi się przede wszystkim do suwerena tego kłamliwego hasła – a ten jest jeden, bo marionetki tylko żyrują swoimi tyłkami – to tyczy się również i tych Polaków, którzy suwerena na ośmieszanie wystawili. Wygraliście wybory, ale i wygraliście związany z tym rozgłos i sławę. A Polska naprawdę coraz bardziej w ruinie.



Komentarze
Pokaż komentarze (30)