nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna
403
BLOG

Co to jest lewactwo?

nerwica eklezjogenna nerwica eklezjogenna Polityka Obserwuj notkę 12

Nie da się ukryć, pytanie jest nieprzyzwoicie tendencyjne. To jak zapytać kim jest pedał, Żyd czy Cygan. Wiadomo przecież, że kimś gorszym. Od kogo gorszym? Ha, kolejne szukanie dziury w całym. Między innymi na tym właśnie polega szujowatość gorszego, że za dużo sobie taki tolerasta pozwala. W zasadzie, to takim pytaniem celuje w czyjeś wartości, usiłuje je podkopać, obśmiać, zniszczyć. I skoro o to, że pan papież Franciszek czy pan murzyn Obama to postkomuna albo zagrożenie dla cywilizacji białego człowieka też nie chodzi, bo naturalnego porządku rzeczy byle kto przecież nie zniszczy, niestosowności pytania szukać trzeba gdzie indziej.

Dobrze jest szukać u źródła, a źródłem w tym przypadku uznać można właśnie niestosowność samego pytania. No bo wyobraźmy sobie pytanie prawdziwego narodowego katolika czy toleruje pedalstwo swojej pociechy – pytanie równie niestosowne, jak pytanie czy toleruje lewactwo w ogóle, czy Żyda na stanowisku dyrektora polskiego banku. Jak nic wykrzyczy, że szydzi się z nieszczęścia jego bliskich. Dodatkowo wyzwie od homofobów i antysemitów. Mimowolnie wyjdzie więc z niego lewactwo. Dlatego pytanie o lewactwo jest nie tylko tendencyjne, ale i nieuczciwe, bo prowokuje do zachowań niegodnych.  

Bardziej więc musi chodzić o prawo wyrażania się i prawo bycia dumnym z tego kim się jest. A zatem można zakładać, że pośród innych swoich właściwości i parametrów, lewactwo jest rodzajem lusterka, w którym się przeglądamy. Oczywiście krzywego. Dlatego też trzeba uważać, by nie podstawiać go sobie samemu. Chyba, że samemu jest się krzywym.

 

Tak tylko z troski o bliźnich dumę pytałem. I czy na przykład nie cierpi zbyt mocno, gdy do pomachania nią potrzebni są Sendlerowa, Piłsudski czy chociażby towarzysz Edward Gierek, z którego zdaje się że myśli społecznej niektórzy ostatnio czerpią pełnymi chochlami. I to akurat ci, którzy nie wiadomo czy pod pomnikiem brunatnego Romana nieśmiało i pośpiesznie przemykają z niedoboru dumy, czy też nadmiaru narodowego socjalizmu.

Bóg to za mało

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka